Facebook Google+ Twitter

Bałtów polską stolicą questingu

Bałtów ponownie zaskakuje Polskę. Tym razem questingiem, określanym mianem turystyki z zagadkami. Ruszył projekt „Bałtów – polską stolicą questingu”.

W ciągu roku powstanie 20 questów (nieoznakowanych w terenie szlaków), które zostaną przygotowane przez mieszkańców Bałtowa – właścicieli gospodarstw agroturystycznych
i młodzież zrzeszoną w Klubie ‘Bałtek’. Na zakończenie najlepsze questy zostaną wydane w formie albumu kolekcjonerskiego.

Podjęcie wysiłku w kierunku stworzenia questów sprawi, że gospodarstwa agroturystyczne w Bałtowie, będą mogły zaproponować turyście własne atrakcje, co nieczęsto wchodzi w skład takich ofert – mówi Jarosław Kuba, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gminy Bałtów „Bałt”.
Na turystycznej mapie Polski pojawi się więc produkt, który ma szansę stać się atrakcją dla turystów. I to nieszablonową. Będzie także inspiracją dla innych, jak tych turystów przyciągnąć. Tym bardziej, że na taką skalę nikt jeszcze w naszym kraju tego nie robił – podkreśla Jarosław Kuba. Urozmaicony teren znakomicie nadaje się do tworzenia ścieżek tematycznych wokół tropów dinozaurów, jaskiń, ciekawej roślinności, układu wodnego czy zabytków – dodaje i zaznacza,
że z amerykańskich doświadczeń wynika, iż questing jest znakomitą formą edukacji i promocji regionu.

Aby jednak cały projekt „Bałtów – polską stolicą questingu” zakończył się sukcesem, niezbędna jest wiedza merytoryczna. Dlatego jego uczestnicy wezmą udział w cyklu warsztatów, prowadzonych przez ekspertów z agencji Planet PR. Podczas szkoleń dowiedzą się co to jest questing, na co zwracać uwagę podczas tworzenia ścieżek, gdzie szukać inspiracji i jak porządkować pojawiające się pomysły. Następnym krokiem będzie tworzenie zagadek i map.
Efekty prac poznamy latem przyszłego roku. Tymczasem, o samym projekcie i jego uczestnikach poczytać można na stronie www.baltow.questing.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A co to jest komputer? To nic innego jak spolszczony computer, który został przyjęty przez normę językową, bo nie było innego, trafniejszego odpowiednika. Czy ten wyraz jest zakazany? A inne dziwactwa funkcjonujące w potocznej polszczyźnie? A nazwy firm zarejestrowanych w Polsce, mających obce nazwy? Questing sam w sobie jest opatentowaną metodologią, zastrzeżonym znakiem towarowym, a że jest nowością w Polsce i niewiele osób o nim słyszało? To co istotne, to wierszowane zagadki, które powstają w oparciu o tę metodę, po pierwsze nie zwierają zapożyczeń z języków obcych, pisane są poprawną polszczyzną, co więcej podkreślają walory, dziedzictwo kulturowe, a nawet język charakterystyczny dla terenu, na którym powstają (to chyba jest zgodne z Ustawą o języku polskim?). Szanujmy innowacyjność.

Komentarz został ukrytyrozwiń
język
  • język
  • 02.12.2010 09:08

Co to jest questing? Czy pomysłodawcy w ogóle zastanawiają się nad nazwami. Nie ma takiego słowa w polskim, a zresztą używanie takich dziwactw jest zakazane zgodnie z Ustawą o języku polskim. Niszczy się nasz język potwornie, ale w wypadku oficjalnych projektów ktoś powinien ponieść odpowiedzialność za takie rażące udziwnienia. Szanujmy język.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.