Facebook Google+ Twitter

Bama - ostatnia nadzieja schorowanych

Bama to powiat w autonomicznym regionie Kuangsi-Czuang (ang. Guangxi), słynny z długowieczności jego mieszkańców. Według ubiegłorocznych statystyk, Bama zamieszkiwało 240 000 osób, z których 81 przekroczyło sto lat.

Bama / Fot. PanoramioBama to powiat (ang.county) w autonomicznym regionie Kuangsi-Czuang (ang. Guangxi), słynny z długowieczności jego mieszkańców. Według ubiegłorocznych statystyk, Bama zamieszkiwało 240 000 osób, z których 81 przekroczyło wiek stu lat. Sława Bama sięga dynastii Qing, sam cesarz Jiaquing zainspirowany mieszkańcem, który ukończył 142 lata, napisał na jego cześć wiersz.

W czym jednak tkwi tajemnica długowieczności mieszkańców Bama?
Najczęściej wymienia się wilgotny klimat i czyste powietrze jakie zapewnia bujna dżungla. Rzeki, z których mieszkańcy czerpią wodę zawierają liczne, dobroczynne dla zdrowia minerały. Nie bez znaczenia jest także styl życia wieśniaków. Z powodu braku żyznych pól podstawą ich diety są ziarna fasoli i kukurydzy oraz słodkie ziemniaki zamiast rozpowszechnionego w Chinach białego ryżu(łuskanego), produktów bogatych w mąkę i mięsa. Mieszkańcy Bama codziennie muszą odbywać długie wędrówki do swych pól, nieraz wiele kilometrów od domostw. Ciężkie życie dało im mocne mięśnie i kości. Tu często można zobaczyć osiemdziesięcio- a nawet dziewięćdziesięciolatków pracujących jeszcze na polach.

Powiat zapomniany w przeszłości przez władze Chin, przeżywa obecnie najazd schorowanych Chińczyków jak i zwykłych turystów.
Przyjezdni często opuszczają miasta, zmagające się ze smogiem i zatrutymi rzekami. Porzucają kupowaną w supermarketach genetycznie zmodyfikowaną żywność, naszpikowaną hormonami wzrostu i pestycydami. Chorzy przyjeżdżają z całych Chin, gdy zawodzą wszystkie dostępne metody leczenia. Bama pozostaje ostatnią nadzieją.

Nawałnica turystów zmienia jednak Bama. W roku ubiegłym w trakcie tzw. złotego tygodnia (tydzień wolny od pracy) ponad 180 000 turystów odwiedziło Bama, aż 42% więcej niż w roku poprzedzającym. Przeciętna cena za pokój w hotelu wzrosła z 60 juanów do 300 (ok. 150 zł). Więcej turystów oznacza jednak budowane w szybkim tempie pensjonaty i hotele, nie zawsze legalnie. W sklepach w Bama dostępny kupić już można biały ryż i mięso a mieszkańcy zamiast uprawiać pola, zarabiają pieniądze obsługując turystów.

Mimo to Bama jest ciągle czystsza niż jakiekolwiek inny chiński powiat ze swoimi zakładami petrochemicznymi, kopalniami, fabrykami i zatrutymi rzekami. Zobacz: Kiedy umrze ostatnie drzewo



Błażej Babik
http://www.hongkong.info.pl

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: Chiny Bama


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czytałem, nawet w pierwotnej wersji zamieściłem do tej strony link ale masz coś nie tak z tymi linkami bo przekierowywał do głównej strony a nie do postu :-)

Twoje spojrzenie jest inne, podobnie jak inne będzie autochtona, dziennikarza czy turysty. Rzecz naturalna. Swój artykuł zresztą oparłem o artykuł z naszej, opiniotwórczej hongkońskiej gazety SCMP, więc tu należałoby bardziej spierać się z nimi niż ze mną :-) Miejsce to jednak na tyle mnie zafascynowało, że postanowiłem o nim słowo napisać na swojej stronie i w najbliższej przyszłościu turystycznie się tam wybrać, szczególnie że to nie aż tak daleko.

Pozdrawiam
Błażej

Komentarz został ukrytyrozwiń

troche nie tak tam jest, w koncu od czasu do czasu tam mieszkam, mam tam dom
zreszta poczytaj
http://bialychinczyk.blox.pl/2013/04/BAMA-chinski-resort-dlugowiecznosci.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.