Facebook Google+ Twitter

Bangkok. Czerwona Rebelia znów się wzmaga

Tłumy antyrządowych rebeliantów rozpoczęły demolowanie miasta po tym jak liderzy Zjednoczonego Frontu na Rzecz Demokracji Przeciwko Dyktaturze (UDD) ogłosili koniec trwającego od ponad dwóch miesięcy protestu i oddali się w ręce policji.

 / Fot. EPA/MAST IRHAMTrwający od dwóch miesięcy w tajskiej stolicy antyrządowy protest tzw. czerwonych koszul - od koloru ubrań, które noszą demonstranci został oficjalnie zakończony. - Proszę zrozumcie, że wierzyliście, że nigdy Was nie opuszczę, ale nadszedł czas, aby uniknąć więcej zabitych, gdyż zabijani są nasi członkowie - powiedział Jatuporn Promphan, jeden z liderów grupowania ze sceny w Ratchprasong - okupowanej od sześciu tygodni dzielnicy handlowo-biznesowej Bangkoku.

Tłum przywitał deklarację lidera wyciem i rzucaniem przedmiotów w kierunku sceny. Po emocjonującej przemowie, Jatuporn i sześciu pozostałych, głównych liderów UDD zgłosiło się na policję, gdzie w blasku fleszy zostali aresztowani.

W ciągu zaledwie czterech godzin od oficjalnego zakończenia protestu, antyrządowi rebelianci podpalili przynajmniej 15 obiektów w tym: centra handlowe Siam World i Central World (ostatnie informacje ostrzegają przed możliwością zawalenia się budynku), Siam Theatre, stację pociągu powietrznego (Skytrain) Chidlom, siedzibę telewizji Channel 3 i sklep ogólnospożywczy 7-11 na skrzyżowaniu Din Daeng. Płoną także używane opony na Lad Phrao Road. Rebelianci masowo okradają także sklepy na Siam Square i w innych miejscach. Nad centrum Bangkoku unoszą się kłęby dymu.

W mieście trwa ewakuacja na szeroko zakrojoną skalę także w dzielnicach nieobjętych walkami. Pracownicy anglojęzycznych gazet The Nation i Bangkok Post zostali wysłani do domu. Centra handlowe Seacon Square i Central City Bangna na wschodzie Bangkoku zostały ewakuowane o godz. 15 (10 czasu polskiego). Zajęcia na Dusit Thani College szkolącym kadry hotelarskie w dzielnicy Prawet zostały przerwane, studenci wysłani do domu, a kadry ewakuowane. Uniwersytet został zamknięty do poniedziałku.

Czerwone koszule rozpoczęły demonstrację w Bangkoku 14 marca 2009 domagając się dymisji premiera Abhisita Vejjajivy. Po szeregu nieudanych negocjacji i sporadycznych starciach między protestującymi a siłami bezpieczeństwa, rząd zaoferował rozwiązanie parlamentu w połowie września i przyspieszone wybory 14 listopada. Czerwone koszule rozpoczęły stawianie nowych żądań ostatecznie prowokując obóz rządowy do siłowego zakończenia sporu. Od początku demonstracji zginęło ok. 75 osób, a prawie 1500 zostało rannych.


W Bangkoku i 15 innych prowincjach obowiązuje godzina policyjna od godz. 20 do 6 rano.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jadwigo, dziękuję za troskę. Jestem cały i zdrowy.

Stefanio, dziś w nocy nie mam wyjścia z uwagi na godzinę policyjną. Nawet oficjalnie akredytowanych reporterów przegoniono ze stref walk. Godzina policyjna obowiązuje wszystkich bez wyjątku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

glowny protest w bangkoku konczy sie wjechaniem czolgow w barykady demonstrujacych. Nadal protest trwa w innych miejscach - Dindaeng, Victory Monument, Imperial Samrong.

atakowana i podpalana jest siedziba prorzadowej telewizji Channel 3 - wlasnie przestala nadawac. Glowna prorzadowa gazeta The Nation nakazala opuszczenie budynku przez wszystkich pracownikow i zamknela swe biuro - tu rowniez byl pozar. Zamykaja sie prorzadowe agencje informacyjne, w obawie przed protestujacymi.

Pali sie stacja kolejki Chidlom. Demolowane i palone sa oddzialy bankow w roznych czesciach miasta. Budynek gieldy pienieznej w ogniu.

Chaos na ulicach, wszystkie autobusy miejskie zawieszone, zapowiadana jest godzina policyjna. Zamykaja sie centra handlowe w calym bangkoku. Odwolana kolejka i metro rowniez na jutro.

pladrowane jest centrum handlowe Central World.

zamieszki w sasiedniej prowincji chonburi (gdzie jest nadmorski resort pattaya).

zamieszki uliczne w udon thani, chiang mai i innych miastach na polnocy i polnocmym wschodzie. Sa ofiary smiertelne, w udon mowi sie o 3.

godzina policyjna we wszystkich 20 prowincjach, w ktorych wczesniej ogloszono stan wyjatkowy. Stan wyjatkowy w dodatkowo 2 prowincjach.

turysci i tajowie moga podrozowac w nocy na lotniska - prawdopodobnie wymagane jest pokazanie biletu lotniczego.

dzis w bangkoku co najmniej 6 ofiar smiertelnych - w tym jeden zolnierz i jeden obcokrajowiec (wloski fotoreporter).

jutro i pojutrze 20-21.5 wszystkie banki w bangkoku zamkniete, atm
powinny dzialac - i ile bedzie w nich gotowka i o ile nie zostaly
zdemolowane.

nok air (linia budzetowa) zawiesza loty w czasie godziny policyjnej
- inne linie lataja przez cala noc. W razie kontroli trzeba pokazac
bilet i paszport.

http://massagethai.info kurs masaz tajski warszawa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, u nas mniej egzotycznie, ale spokojniej.
Jeśli chcesz/musisz tam być, trzymaj się w bezpiecznej
odległości od tych "gorących" miejsc.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku - dobrze, że sie Pan odezwał: słysząc doniesienia w telewizji o przypadkach smiertelnych (w tym 1 Polak) - zaczęłam się na poważnie martwic, czy się Pan aby nie zapuściła w samo "jądro ciemności" i nie odniósł szkody. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.