Pozycja materiału w rankingach:
Czy fuzja z Pekao będzie oznaczać likwidację ponad 400 placówek partnerskich BPH? Ich właściciele i klienci denerwują się, że nie zapadły żadne decyzje.
Przedstawiciele BPH unikają konkretnej odpowiedzi na pytanie, co stanie się z placówkami partnerskimi. – Są one ważnym ogniwem, stale otwierane są nowe – zapewnia Jacek Balcer, rzecznik BPH .Jeden ze scenariuszy zakłada, że agencje współpracujące z 200 oddziałami BPH trafią razem z nimi do nowego właściciela, a reszta pozostanie przy Pekao. Kłopot w tym, że do tej pory nie użyczał on swojego szyldu prywatnym przedsiębiorcom.
– Pekao ma kłopot, bo chyba nie chce u siebie agencji, a z drugiej strony oddanie ich wzmocni konkurenta – podkreśla Michał Macierzyński z potralu Bankier.pl. Według niego, partnerzy BPH mogą stać się łakomym kąskiem dla innych banków. Potwierdza to Piotr Utrata, rzecznik ING Banku, który od niedawna rozwija taką sieć.– Mają dobrą lokalizację i duże doświadczenie w prowadzeniu biznesu. To zwiększa szanse na nawiązanie współpracy z innym bankiem – mówi Piotr Utrata. Podobnie myśli Bartłomiej Wolski, który prowadzi kilka placówek pod szyldem BPH. – Nie obawiam się o przyszłość. Znam rynek, mam dobrych klientów – przekonuje.
Zobacz także:
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1475)