
Często bowiem może się okazać, że jako stały klient dostaniesz tam lepszą propozycję niż osoba, która pierwszy raz pojawia się w oddziale instytucji finansowej. W ten sposób możesz oszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych na każdej racie.
To o tyle ważne, że w dobie kryzysu finansowego drożeją nie tylko kredyty hipoteczne, ale również gotówkowe - wynika z raportu doradców finansowych z Open Finance i "Polski".
Na podwyżkę oprocentowania szybkich kredytów gotówkowych zdecydowały się ostatnio m.in. BZ WBK, Getin Bank, ING, Multibank i PKO BP. Podwyżki nie przekraczają 2 pkt proc., co z reguły oznacza wzrost rat nowych kredytów średnio o kilka złotych w porównaniu z tymi, które banki oferowały jeszcze w sierpniu.
- W wyniku kryzysu na rynkach finansowych banki przestały sobie chętnie pożyczać pieniądze. Dlatego ich pozyskanie jest coraz droższe - tłumaczy Mateusz Ostrowski, analityk z Open Finance. - A skoro banki ponoszą dodatkowe koszty, to przerzucają je na klientów i nie ma powodu, by sądzić, że podwyżki dotkną tylko osób, które spłacają kredyty hipoteczne - podkreśla.
Dlatego zanim zdecydujesz się dzisiaj na zaciągnięcie szybkiego kredytu gotówkowego, pamiętaj, by bardzo dokładnie sprawdzić ofertę banków. A zacznij od swojego. Jak wynika z naszego raportu, w większości banków stali klienci mogą liczyć na lepszą ofertę.
Najlepiej w naszym zestawieniu wypadł pod tym względem Getin Bank. Nowy klient, który przyjdzie tam po 5 tys. zł pożyczki na rok, dostanie ją przy oprocentowaniu sięgającym 19,4 proc. Do tego zapłaci 5 proc. prowizji. Tymczasem osoba, która ma już rachunek w Getin Banku, może liczyć na oprocentowanie w wysokości tylko 8,4 proc. i 2-proc. prowizję.
Cały artykuł czytaj na stronach
polskatimes.pl