Amerykański przywódca zapowiedział, że część więźniów podejrzanych o terroryzm zostanie przeniesionych na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Barack Obama zapowiedział zamknięcie Guantanamo już dzień po objęciu urzędu prezydenta. Większość Republikanów krytykowała tę decyzję twierdząc, że przeniesienie groźnych terrorystów na terytorium Stanów Zjednoczonych stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Obama zarzucił swoim przeciwnikom manipulację. - Te słowa są obliczone na wywołanie strachu. Mają one więcej wspólnego z polityką niż bezpieczeństwem kraju -zaznaczył prezydent.
Obama przyznał, że po zamknięciu Guantanamo, cześć podejrzanych o terroryzm trafi do więzień znajdujących się na terytorium Stanów Zjednoczonych. Zapewnił jednak, że Amerykanie nie mają się czego obawiać. - Nigdy nie zdarzyło się, by ktokolwiek uciekł z naszych federalnych więzień o najwyższym stopniu nadzoru. W tej chwili przebywają w nich setki skazanych terrorystów. - mówił podczas konferencji poświęconej kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Barack Obama podkreślił, że około 500 więźniów Guantanamo zostało wyposzczonych na wolność jeszcze przez administrację George'a Busha, a tylko trzech stanęło przed sądem. Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił, że zrobi wszystko by rozwiązać problem, który stworzyli jego poprzednicy i z którym nie potrafili uporać się przez 8 lat.