Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Mateusz Cieślicki
Komitet Noblowski przyznał pokojową nagrodę prezydentowi Stanów Zjednoczonych za "pracę na rzecz pokoju". Oficjalnie wszyscy są zachwyceni. Internet wrze.
Do nagrody nominowano aż 205 osób. Byli wśród nich m.in. chińscy i wietnamscy dysydenci, a także premier Zimbabwe Morgan Tsvangiraieg.Zobacz także:
Artykuły
(773)
Galerie
(89)
Średnia ocen
(3.92)
Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Grzegorz G 13.10.2009 16:05
dostał pewnie za ciąg dalszy szerzenia pokoju w Iraku i Afganistanie oraz za coraz mocniejszy nacisk na szerzenie pokoju w Iranie.
Do pełni szczęścia życia w pokoju brakuje już tylko rozbrojenie coraz mocniejszych Chin i nuklearnego potencjału Izraela....a później Stanów.
Ps nie jestem rasistą - z Obamą wiązałem więcej nadziei niż rezygnację z tarczy w Polsce (tym razem się cieszę że nas w głupka zrobili) i mnie zawiódł.
Adam Lutostański 13.10.2009 02:35
http://demotywatory.pl/252301/Laureat-Nobla-z-ekonomii-2009
Adam Lutostański 10.10.2009 01:22
Ta sytuacja przypomina mi scenę z filmu Matrix. Ten zdrajca Cypher przychodzi do Neo, gdy Neo dowiedział się już, że ponoć jest wybrańcem i pyta się go o to czy Morfeusz powiedział mu czemu tu jest. Gdy Neo odpowiada, że nie wie Cypher mówi: kurczę musiał ci zabić niezłego ćwieka".
For Mister Obama - this quote that I'm reffering to:
Cypher to Neo: "Did he tell you why he did it, why you're here? Jesus. What a mind job. So you're here to save the world."
Agnieszka Wojewoda 09.10.2009 23:14
:)
http://www.youtube.com/watch?v=EADUQWKoVek
Michał Padiasek 09.10.2009 21:38
Panie Krzysztofie, święta racja. Nie rozumiem tegorocznej decyzji komitetu, ale faktycznie nie widziałem jakiś nadzwyczajnych działań na rzecz pokoju prowadzonych przez Obamę. Swoją drogą nie wiem gdzie szukać tych zasług, przed czy po wyborze na prezydenta, bo kandydatura była zgłoszona dwa tygodnie po wyborach. Wydaje mi się, że Oslo wmieszało się w politykę międzynarodową i to oni sami za pośrednictwem "wielkich tego świata" bedą szerzyć pokój. Noblem dla Obamy zamknęli mu drogę do jakiejkolwiek inwazji zbrojnej, czyli jednego mniej. Sytuacja za Busha się nie powtórzy, Obama nie rozpęta wojny z pokojowym Noblem w ręce. /MP
Robert Danieluk 09.10.2009 19:37
Nasz Lech K. pewnie zazdrosny. Rok temu miał nadzieję, że za Gruzję dostanie. A tu zonk.
Autor usunął profil 09.10.2009 18:24
Zawsze lepiej, żeby Obama niż Osama :))
Marcin Trzaska 09.10.2009 18:10
W przyszłym roku pokojowego Nobla dostaną byłe, obecna i przyszłe Miss World/Miss Universum itp. One zawsze chcą pokoju na świecie.
Magda Wieczorek 09.10.2009 17:37
Ja tez tę wiadomość przyjęłam jako żart. Zawsze myślałam, że Komitet Noblowski to poważna instytucja. Dla mnie to kpina.