Pozycja materiału w rankingach:
Kolejnym gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ostrowcu Świętokrzyskim była Barbara Meder, Polka od 30 lat mieszkająca w Australii, podróżniczka, której książka "Babcia w Afryce" została uznana za Podróżniczą Książkę Roku 2010 w plebiscycie National Geographic Traveler.
Mimo iż znana jest jako podróżująca babcia, to wyprawy bliższe i dalsze rozpoczęła Basia Meder już w dzieciństwie (Babcia pojawiająca się w tytułach jej książek to komercyjny pomysł Wojciecha Cejrowskiego, który uważał, że to będzie chwytliwe hasło, które dodatkowo zachęci kobiety w słusznym wieku do aktywności - wyznała podczas spotkania z czytelnikami w Ostrowcu pisarka). Pierwsza jej egzotyczna podróż, z Polski do Afganistanu, odbyła się w 1977 roku. W planowaniu kolejnych wypraw pomagało jej logiczne myślenie. Bo do podróżowania wcale nie potrzebna jest "wielka kasa"; trzeba umieć iść na kompromis, potrafić planować, a przede wszystkim trzeba mieć marzenia, trzeba chcieć. - Jako australijska emerytka mam tak samo puste kieszenie, jak emeryci w Polsce - przekonywała Meder. - Ale jestem bogata marzeniami! To te marzenia i odpowiednie logistyczne umiejętności (z wykształcenia jest mechanikiem precyzyjnym i informatykiem; ukończyła też liceum pedagogiczne wychowawczyń przedszkola) pozwoliły jej odwiedzić do tej pory ponad 80 krajów, takich jak Indie, Sri Lanka, Tajlandia, Papua - Nowa Gwinea, Nepal, Fidżi. Naturalnie wszerz i wzdłuż zjeździła też Australię. Odbyła roczną wyprawę dookoła świata. Podróżowanie jest dla niej uosobieniem wolności. W samej Afryce, gdzie spędziła 14 miesięcy 2002 roku (428 dni) poznała 21 krajów. Pisze o tym w dwóch książkach: "Babcia w Afryce" i "Babcia w pustyni i w puszczy".
Wszędzie fotografuje, bo robienie zdjęć to jej pierwsza pasja, która narodziła się jeszcze w szkole podstawowej, gdy dostała od ojca pierwszy aparat fotograficzny. Fotografowanie jest dla niej pisaniem światłem. Jej prace były prezentowane na 12 wystawach indywidualnych i ponad 30 grupowych. Sama jednak nie lubi być fotografowana i filmowana (choć może to tylko kobieca kokieteria). Najbardziej lubianą przez nią formę fotografii jest portret, bo ludzie, ich psychika też leży w kręgu zainteresowań Barbary Meder. Podczas ponad godzinnej prezentacji multimedialnej autorka pokazała swoje prace wykonane na Czarnym Lądzie pogrupowane według tematów: krajobrazy, miejsca zamieszkania ludzi, zwierzęta i ludzie. Fotografując osoby zazwyczaj nie płaci za zdjęcia, zaprzyjaźnia się ze swoimi "modelami", mieszkając z nimi pod jednym dachem, pracując w polu, uczestnicząc w lokalnych świętach i obrzędach.Zobacz także:
Artykuły
(394)
Galerie
(126)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +631)