Pozycja materiału w rankingach:
Słoneczna pogoda, ciepłe dni sprzyjają plenerowym spotkaniom „pod gołym niebem”. Są jednak i tacy, którzy swoje grille rozstawiają na balkonach.
Rolph: Mam sąsiada, który regularnie nas podtruwa w lecie dymem z grilla, który rozpala na balkonie. W gorące dni nie można otworzyć swojego balkonu, tylko trzeba się smażyć, pocić za szybami i tęsknić do świeżego powietrza.Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.67)
Wiek: 22 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Zakochana w dziennikarstwie...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartosz Senderek 09.10.2009 17:14
Nie wiem co jest lepsze dym grillowy czy papierosowy z piętra niżej?! Jedno jest pewne, że kulturalny człowiek nie będzie emitował ani jednego, ani drugiego sąsiadowi po nos.
Autor usunął profil 05.10.2009 21:30
Do odważnych świat należy... Kiedyś sąsiad pozwolił sobie na podobny eksperyment , czyli grillowanie na balkonie gdyż pogoda deszczowa była. Przez 30 minut go tolerowano następnie posypały się...................... Lata mijają i odważnych do rozpalenia grilla na balkonie zabrakło.....
Wojciech Arciszewski 05.10.2009 18:37
Najbardziej na grillu śmiedzą te wszystkie promocyjne "kielbasy grillowe", pelne roznego paskudztwa.Czuć je na kilkaset metrów.
Balkony, jak powszechnie wiadomo, są różne. Począwszy od malutkiej "rzygaczki" po takie ogromniaste.Jedne sa stłoczone tuż obok siebie, inne ledwie mozna musnąc wzrokiem. W tym środowisku nie ma równości. A więc nie można uogólniać.
Gdybym mieszkał na osiedlu z gęstymi, pospolitymi balkonikami, a sasiad z dołu smrodziłby mi taka cudną "grillową" (i nie chciał przestać) to kulturalnie nasikałbym mu na tego grilla. A co ! ? Wolność Tomku w swoim domku ;-))
Alicja Pionkowska 05.10.2009 12:40
Grillowanie na balkonie? To jednak niebezpieczny i po prostu głupi pomysł.
Agata Pamuła 05.10.2009 11:38
Łukasz K.: Zapewniam, że nie wszędzie w Warszawie można grillować, tak jak i zresztą w innych miastach. Niektóre spółdzielnie mieszkaniowe mają jasny, odrębny zakaz jeśli chodzi o grillowanie.
Co do wspólnego grilla to gdy tylko nastanie lato i pogoda będzie sprzyjająca to myślę, że będzie to idealny pomysł na kolejne spotkanie! :) Wspólne barbecue W24 ...niekoniecznie na balkonie ;)
Leszek Marmon 04.10.2009 22:59
Ja zawsze piore w nocy i w nocy chodzi mi zmywarka. A co to kogo .... W nowym budownictwie nie slychac wszystkiego co robia sasiedzi chyba, ze robia impreze taka, ze sie sciany trzesa albo robia remont z uzyciem ciezkiego sprzetu. Ale normalne zycie w nowoczesnych budynkach wielorodzinnych nie jest zauwazalne dla sasiadow. Przynajmniej ja takich problemow nie widze i jak mniemam takze nie stwarzam, bo nikt sie nie skarzyl jeszcze.
Adam Lutostański 04.10.2009 22:50
A czy ja narzekam? :)
PS Późno to znaczy o której? 2 w nocy to późno?
Małgorzata Mrozek 04.10.2009 22:46
Moi przedostatni sąsiedzi narzekali, bo za późno się myłam i za często prałam. Tak więc mniej narzekania, a będzie lepiej Adam ;)
Tadeusz, ja się piszę na tego grilla :)
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1144)