Facebook Google+ Twitter

Barca i Villarreal gonią lidera

FC Barcelona i Villarreal wygrały swoje niedzielne spotkania 11. kolejki Primera Division. Obie drużyny tracą do lidera Realu Madryt po jednym punkcie.

Będącego przy piłce napastnika Atletico Madryt, Maxi Rodrizueza (L) atakuje Angel David Lopez (P) z Villarreal w meczu hiszpańskiej Primiera Division, rozegranym na stadionie Vicente Calderona. / Fot. PAP/EPA/GUSTAVO CUEVASVillarreal grał na wyjeździe w Madrycie z lokalnym Atletico.W tym meczu kibice na brak emocji nie mogli narzekać. Po bardzo emocjonującym spotkaniu górą okazali się piłkarz "Żółtej Łodzi Podwodnej", którzy wygrali 3:4. Już w 10. minucie z prowadzenie cieszyli się gospodarze - bramkę strzelił Pablo. Po tej bramce Los Rojiblancos stwarzali coraz to lepsze szanse, i w 25. minucie na 2:0 podwyższył Simao. Jednak goście pokazali, że mimo tak niekorzystnego wyniku nie przyjechali do Madrytu się bronić. W 31. minucie kontaktową bramkę zdobył Giuseppe Rossi. Jeszcze 3 minuty przed przerwą na 2:2 zdołał wyrównać Fabricio Fuentes. W drugiej połowie spotkania jako pierwsi bramkę znów zdobyli gospodarze, a dokładnie Sergio Agüero w 62. minucie pokonał bramkarza gości. Reszta spotkania należała do Nihata, który strzelił dwie bramki na wagę zwycięstwa. Pierwszą w 70 minucie, a drugą strzelił na minutę przed końcem spotkania.

Atletico Madryt - Villarreal 3:4(2:2)
1:0 Pablo 10
2:0 Simao 25
2:1 Rossi 31
2:2 Fuentes 42
3:2 Agüero 62
3:3 Nihat 70
3:4 Nihat 90

Na biegnącego z piłką napastnika FC Barcelona Thierry Henry'ego (L) napiera Alberto Rivera (P) z Realu Betis w meczu hiszpańskiej Primiera Division, rozegranym na Camp Nou. / Fot. PAP/EPA/GUIDO MANUILONatomiast FC Barcelona podejmowała u siebie Real Betis Sevilla. Mało kto wyobrażał sobie inny przebieg tego spotkania, chyba tylko fani Realu liczyli na potknięcie Barcy. Jednak Ronaldinho i spółka rozegrali dziś bardzo dobre spotkanie, i dzięki wczorajszej porażki Królewskich zmniejszyli straty do lidera.
Katalończycy pewnie wygrali z Betisem 3:0, po dwóch trafieniach Ronaldinho i jednym Thierrego Henry.
Pierwszy raz Ricardo skapitulował w 33. minucie. Jeszcze przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą połowę spotkania, Henrry mógł zdobyć jeszcze jedną bramkę, ale piłka po strzale francuza przeleciała obok słupka. Natomiast po przerwie Thierry już nie pudłował. Po podaniu Iniesty Henry znalazł się sam na sam z bramkarzem i bez większego problemu strzelił pierwszą bramkę. Następną bramkę dla Barcy strzelił Ronaldinho, który perfekcyjnie wykorzystał rzut wolny, a Ricardo był bez radny po strzale Brazylijczyka, i w 53 minucie Katalończycy prowadzili 2:0. Tuż przed zakończeniem spotkania, kiedy piłkarze Betisu wyczekiwali gwizdek kończący spotkanie Messi wywalczył rzut wolny. Po raz kolejny do piłki podszedł Ronaldinho, i bramkarz Betisu po raz trzeci wyciągał piłkę z siatki.

FC Barcelona - Real Betis Sewilla 3:0(1:0)
1:0 Henry 33
2:0 Ronaldinho 53
3:0 Ronaldinho 93

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.