Facebook Google+ Twitter

Barcelona mistrzem Hiszpanii!

FC Barcelona po raz 20. mistrzem Hiszpanii. Podopieczni Pepa Guardioli w niedzielę zapewnili sobie tytuł gromiąc w ostatnim meczu sezonu Real Valladolid 4:0.

 / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f3/Mes_que_un_club-FC_Barcelona.JPGPrzed ostatnią kolejką spotkań w Primera Division, jasne było że kwestia mistrzostwa Hiszpanii 2010 będzie wewnętrzną kwestią Kastylii i Katalonii. Liderująca Barcelona miała punkt przewagi nad Realem Madryt, który w tym samym czasie grał z Malagą i aby myśleć o tytule musiał pokonać ekipę z Estadio La Rosaleda, licząc na potknięcie "Dumy Katalonii".

Kibice "Królewskich" z Madrytu mogli mieć nadzieję na korzystny dla siebie układ, jedynie do 27 minuty spotkania na Camp Nou, kiedy fatalną interwencją popisał się Prieto, umieszczając niefortunnie piłkę we własnej bramce.

Barcelona po tej bramce poczuła się pewniej, co zaowocowało kolejnym golem już 4 minuty później. Perfekcyjnym podaniem popisał się niekwestionowany król tego sezonu Leo Messi, który zagrał do wychodzącego na wolne pole Pedro. Młodemu skrzydłowemu nie pozostało nic innego tylko skierować piłkę obok trochę spóźnionego w tej sytuacji bramkarza gości Jacobo.

Od tego momentu "Blaugrana" dominowała już niepodzielnie, potwierdzając, że mistrzostwo trafiło we właściwe ręce, a raczej nogi. W 65. minucie spotkania iście brazylijską technikę zaprezentował Yaya Toure, który minał dwóch rywali, a następnie zagrał na 5 metr od bramki Valladolid. Piłkę przytomnie przepuścił jeszcze Pedro, a całą akcję zamknął Messi, dla którego było to już 33. trafienie w lidze.

Po tej bramce trybuny Camp Nou nie zamilkły już do końca meczu, a kiedy kwadrans przed końcem genialny Argentyńczyk znów pokazał swój kunszt, podwyższając wynik na 4:0 w katalońskiej świątyni futbolu kibice rozpoczęli prawdziwą fiestę, do której po ostatnim gwizdku sędziego dołączyli również piłkarze a także członkowie zarządu FC Barcelony.

Barcelony, która w minionym już sezonie dzielnie odpierała ataki naszpikowanego gwiazdami Realu, który przez 38 kolejek nadawał tempo tej odwiecznej barcelońsko-madryckiej świętej wojnie. "Duma Katalonii" przenosiła momentami futbol do innej galaktyki, głównie za sprawą maestrii Leo Messiego, który z dorobkiem 34 bramek został królem strzelców rozgrywek. Argentyńczyk wyrównał tym samym rekord Ronaldo, który będąc także zawodnikiem Barcelony w sezonie 1996/1997 uzyskał identyczną liczbę trafień. Katalończycy mieli także w swoich szeregach najlepszego bramkarza ligi Victora Valdesa - zdobywcy Trofeo Zamora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

FCBarcelona!!! Drużyna można by rzec z innego świata...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.