Facebook Google+ Twitter

Barcelona pokonana, Atletico triumfuje

Od kilku sezonów mecze Barceloną z Atletico dawały kibicom wiele emocji i radości. Wspaniałego meczu spodziewano się również wczorajszego wieczoru.

Tiago Mendes (C) i obrońca Tomas Ujfalusi (L) z walczą z napastnikiem Lionelem Messim (P) z FC Barcelony podczas meczu na stadionie Vicente Calderon. / Fot. EPA/JUAN CARLOS HIDALGOPiłkarze obu drużyn nie zawiedli oczekiwań kibiców. Pierwsza połowa stała na bardzo wysokim poziomie. Od początku do ataku ruszyli gospodarze. W 22. minucie po golach Forlana i Simao prowadzili 2:0. W międzyczasie goście nie istnieli, zaś Atletico mogło podwyższyć wynik. Bardzo dobre okazje marnował jednak Kun Aguero, albo świetnie w bramce spisywał się Victor Valdes, który wybronił kilka naprawdę trudnych sytuacji.

Dopiero od 25. minuty inicjatywę przejęli Katalończycy. W 27. minucie bramkę zdobył Ibrahimovic, dla którego był to pierwszy gol od sześciu spotkań. Do końca pierwszej połowy goście prowadzili grę i starali się doprowadzić do wyrównania. Dwie dobre okazje zmarnował Zlatan. Po jego grze widać było, że jest daleki od normalnej formy. Po przerwie widowisko nie stało na tak wysokim poziomie, jak pierwsza połowa.

Na boisku dominował chaos i walka. Zamiast dogodnych sytuacji, oglądaliśmy dużo fauli i żółtych kartek. Barcelona próbowała, ale nic jej nie wychodziło. Osłabiona obrona popełniała sporo błędów, Xavi i Iniesta źle rozgrywali piłkę, Messi i Pedro gubili się w niepotrzebnych dryblingach, a Ibra nie potrafił stworzyć żadnej dogodnej sytuacji. W efekcie zasłużenie wygrali gospodarze. Barca doznała pierwszej porażki w sezonie.

Na podkreślenie zasługuje bardzo dobra gra dwóch zawodników Atletico: młodego bramkarza - De Gea oraz skrzydłowego Reyesa, który raz po raz ogrywał obrońców Barcelony. Usprawiedliwieniem dla słabej gry obronnej Barcelony może być brak sześciu defensywnych piłkarzy (Piqe, Abidal, Alves, Toure, Czychryński, Marqez). Warto też dodać, że na początku spotkania murawę z powodu kontuzji musiał opuścić Seidu Keita.

Dzięki porażce Barcelony tabela Primiera Division wygląda jeszcze ciekawiej. Katalończycy mają tylko dwa punkty przewagi nad Realem, który w sobotę pewnie wygrał z Xerez.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo dziękuje za uwagi i prosze o więcej:) Dzięki nim może się czegoś naucze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W 22. minucie po golach Forlana i Simao prowadzili 2:0." sorry Marku ale z tego zdania wynika że dla Atletico w 22. minucie Forlan i Simao Sabrosa strzelili po golu a to nie prawda bo Forlan strzelił w 9. a Simao w 22. minucie...

Do tego
"Usprawiedliwieniem dla słabej gry obronnej Barcelony może być brak sześciu defensywnych piłkarzy (Piqe, Abidal, Alves, Toure, Czychryński, Marqez)"- cóż skoro Laporta nawet twierdzi że rezerwowa obrona nie może być usprawiedliwieniem dla słabej gry Barcy, cytowane zdanie nie jest tak naprawdę usprawiedliwieniem, a jedynie może być twierdzeniem że Barca nie poradziła sobie w obronie z dość rezerwowym składem obrony. "Rezerewowość" nie jest usprawiedliwieniem, szczególnie że klub pokroju Barcelony ma dobrych rezerwowych którzy po prostu nie poradzili sobie grajac we wczorajszym zestawieniu bla bla bla, ale rezerwy obronne nie mogą byc usprawiedliwieniem słabej gry, bo jesli tak to Real grając na Camp Nou mógłby usprawiedliwiać porażkę 1:0 tym że grali rezerwowymi a tak naprawdę mieli dobrych rezerwowych<jak Barca> którzy po prostu dali ciała
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.