Facebook Google+ Twitter

Barcelona - Real. Gran Derbi, czyli nokaut na Camp Nou!

Barcelona upokorzyła Real Madryt, pokonując go na Camp Nou 5:0. 2 bramki padły w pierwszej połowie, 3 kolejne już w drugiej. Nie obyło się bez brutalnych zagrań. Piłkarze Realu kończyli mecz w dziesiątkę.

Ten plik udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa / Fot. Darz MolKibice Barcy przygotowali kapitalną oprawę Gran Derbi. Piłkarze nie pozostali im dłużni i już w pierwszych minutach spotkania mogli zdobyć bramkę. Niestety, techniczny strzał Messiego trafił tylko w słupek bramki strzeżonej przez Ikera Casillasa. Worek z bramkami rozwiązał już w 10. minucie Xavi, któremu pięknie podawał Iniesta. Obrońcy "Królewskich" raz po raz upokarzani byli przez kapitalnie grających piłkarzy "Dumy Katalonii".

Real nie otrząsnął się jeszcze po utracie pierwszej bramki, a już musiał martwić się kolejnymi atakami Barcelony. W 18. minucie David Villa ograł Sergio Ramosa, podał piłkę wzdłuż bramki do Pedro, który nie zwykł mylić się w takich sytuacjach i podwyższył prowadzenie na 2:0. Piłkarze Realu nie wytrzymywali nerwowo, a na boisku zaczęły się przepychanki, za które arbiter sprawiedliwie ukarał piłkarzy obu drużyn żółtymi kartkami.

Sędzia Iturralde Gonzalez pokazuje czerwoną kartkę obrońcy Real Madryt Sergio Ramosowi. / Fot. Andreu Dalmau/EPAZ boiska mogli wylecieć jeszcze przed przerwą zarówno Ronaldo jak i Valdes. Po tej sytuacji obie drużyny zrobiły się bardziej nerwowe. Najpierw żółtą kartkę otrzymał Villa, a następnie Pepe, który nieprzepisowo zatrzymał pędzącego z piłką Messiego. Na drugą połowę Jose Mourinho w miejsce Ozila puścił do boju Lassanę Diarrę. "Królewscy" od początku drugiej połowy ruszyli do ataku. Ich trudy zostały jednak szybko zniweczone. W 47. Barcelona zdobyła trzecią bramkę, której jednak nie uznał sędzia. Stwierdził, że wcześniej faul popełnił jeden z piłkarzy Barcelony.

Smutek Ikera Casillasa... / Fot. Andreu Dalmau/EPAChwilę później kapitalnej sytuacji nie wykorzystał Xavi, który, strzelając z ostrego kąta, trafił jedynie w boczną siatkę. W 55. minucie Barcelona wymierzyła kolejny cios. Najpierw bez namysłu strzelał David Villa, posyłając piłkę do bramki "Królewskich", a trzy minuty później ten sam piłkarz po kapitalnym prostopadłym podaniu Messiego posłał piłkę między nogami Ikera Casillasa. Przy stanie 4:0 Barcelona zaczęła bawić się z przeciwnikiem wymieniając kapitalne podania i utrzymując się bardzo długo przy piłce.

Gospodarze ostateczny cios zadali w doliczonym czasie gry. Bojan dośrodkował w pole karne, a rezerwowy Jeffren pokonał Casillasa. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry doszło do kolejnej przepychanki. Sergio Ramos brutalnie sfaulował Leo Messiego, a później ze złości popchnął Puyola, za co zobaczył czerwony kartonik i opuścił boisko.

Rezultat nie zmienił się już do ostatniego gwizdka sędziego i Barcelona pokonała Real Madryt, awansując na pierwsze miejsce w tabeli i wyprzedzając "Królewskich" 2 punktami.

FC Barcelona - Real Madryt. Po prostu El Clasico
FC Barcelona czaruje i zachwyca

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Tibia
  • Tibia
  • 30.11.2010 19:56

Kaziu Milcz

Komentarz został ukrytyrozwiń
kaziu Poznan
  • kaziu Poznan
  • 30.11.2010 19:54

nie wiem ludzie o co wam chodzi ... ale co wy macie do Mourinho ??? Przecież to wielki człowiek ... jak dla mnie najlepszy trener na świecie (obecnie) chociaż sam jestem fanem Barcy to i tak mam takie zdanie a nie inne .. przecież to co on ma głowe do "rozpykania" taktyki rywala to przesada ... a że mu się raz nie udało ... no cóż ... jego gwiazdeczki zawiodły ... mnie zastanawiają dwa pytania .... Real wielka drużyna ??? po tym meczu na pewno nie ... nie istnieli na boisku ... Ronaldo najlepszy piłkarz globu .... buuaahahaha :) Co on pokazuje przeciwko silnym rywalom .... no właśnie .... nic ... ani dzisiaj nic nie pograł ani z Milanem ... Gatuzo go tylko pokrył i Ronaldo mógł sobie tylko tańczyć nad piłką ... a zachowanie Ramosa .... wstyd i Hańba dla kibiców piłkarskiej hiszpanii ... koledze z reprezentacji zrobić taki numer .... a zachowanie kibiców Barcelony ... FENOMENALNE ... chociaż wiadomo że nasz kolejorz i tak ma lepszych :):)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hahaha.... "Wielki" Mourinho....

Komentarz został ukrytyrozwiń
patryk1
  • patryk1
  • 30.11.2010 11:05

Najradośniejsze jest to, że zostało zmiażdżonych dwóch chamów: Murinho i Ronaldo. Jeden drugiego wart. Się cieszę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałem takie wrażenie, że w tym meczu gra tylko jedna drużyna, druga bezradnie się temu przygląda... Jestem pełen podziwu dla Barcelony, nie tylko za grę ofensywną, ale za to jak wybyli z głowy graczom Realu wszelką ochotę do gry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.