Facebook Google+ Twitter

Barcelona rozstrzelała Getafe w samo południe

Piłkarze Getafe dostali najlepsze miejscówki, żeby podziwiać grę Dumy Katalonii. Leo Messi tym razem postanowił zignorować hat-trick Cristiano Ronaldo i na listę strzelców wpisał się raz.

 / Fot. EPA / TONI ALBIRNiedziela, godzina 12 - ta pora to kolejny z serii ukłonów w stronę publiczności azjatyckiej, która po obejrzeniu meczu Barcelony chciałaby choć raz iść do pracy/uczelni/szkoły w miarę wyspana.

Opiekujący się zespołem pod nieobecność Tito Vilanovy (kuracja w Nowym Jorku nie przeszkadza mu w oglądaniu treningów, w poniedziałek wybiera się do niego klubowa delegacja) Jordi Roura mówił, że obawia się tego meczu. Dziewięciu piłkarzy Barcelony w środku tygodnia wystąpiło w meczu reprezentacji Hiszpanii z Urugwajem w Katarze. Dziś z ławki rezerwowych mecz oglądali Cesc Fabrgas, Busquets i Pedro, Xavi, który nadciągnął mięsień uda w meczu z Valencią, nie znalazł się w kadrze meczowej.

Katalończycy, jak to mają w zwyczaju w tym sezonie, szybko napoczęli ucztę. Defensywa gości nie wytrzymała nawet pięciu minut - Andres Iniesta f-e-n-o-m-e-n-a-l-n-y-m podaniem między trzema zawodnikami wypuścił Alexisa Sancheza, który przytomnym strzałem pokonał Jordiego Codinę. Chilijski skrzydłowy dopiero co narzekał, że jest zły na siebie za niewykorzystane okazje w reprezentacji i klubie (to jego drugie trafienie). Publiczna spowiedź widocznie czasem pomaga.

Magazynek katalońskiego rewolweru obracał się coraz szybciej. Nie minął kwadrans, a najlepszy piłkarz Euro 2012 kolejnym zagraniem z pogranicza fantazji obsłużył kolegów - Thiago Alcantara wybiegł przed obrońców i po spokojnym przyjęciu odegrał do Messiego, który jak nikt na świecie wie, co należy zrobić w takich sytuacjach. Argentyńczyk w pojedynkę ma więcej bramek na koncie (35) niż całe Getafe (29), a swój strzelecki dorobek mógł poprawić w 30 min. po zagraniu bardzo zaangażowanego Sancheza, ale piłka postawiła stempel na słupku.

Po zmianie stron Blaugrana niby zwolniła. Horyzontalne rozgrywanie piłki mogło chwilami trochę nużyć, ale jak przyspieszyła, to okazała się do zatrzymania. Najpierw po gigantycznym zamieszaniu w polu karnym bawiący się już Messi trafił w heroicznie interweniujących obrońców, dobitka Sancheza również została zablokowana, ale kilka chwil później David Villa (angielskie media już widziały go w koszulce Arsenalu), ostatni z ofensywnego tercetu, wykorzystywał wyśmienite dogranie Jordiego Alby.

To co działo się później przypominało raczej zabawę niż poważny futbol. Mając wynik piłkarze Roury grali jednostajnie, z przesadną skłonnością do dryblingu, ale kto artystom zabroni delektowania się swoim kunsztem. Trudy długiej podróży ekipie z Kastylii postanowił osłodzić Alba, prezentując podanie Alvaro Vasquezowi. Barcelona - jak na siebie - traci dużo bramek - Victor Valdez już 26 razy wyjmował piłkę z siatki (najmniej w La Liga Atletico i Malaga - po 21).

Ale po co było podrażniać spokojnych, wręcz ospałych piłkarzy w bordowo-granatowych strojach, którzy zamierzali raczej oszczędzić rywala? Cristianowi Tello wystarczyło pierwsze dotknięcie piłki, by zaistnieć w protokole meczowym w rubryce "strzelcy". W ostatnich minutach meczu przypomnieli sobie o transmisji na Daleki Wschód i uraczyli (tele)widzów trafieniami najlepszego na placu gry Iniesty i Gerlda Pique.

Żeby nie pastwić się na ekipą gości, krótkie spojrzenie w statystyki: trzy celne strzały, zero rzutów rożnych, 28 proc. posiadania piłki. Przegrać z Barceloną to przywilej.

Przed Katalończykami najgorętszy okres - niebawem wraca Liga Mistrzów, jeszcze w lutym czekają ją dwa starcia z Realem. Rotacje w składzie, również te niewymuszone, powoli staną się stałym elementem krajobrazu.

Barcelona - Getafe 6:1 (2:0)


Bramki: Sanchez 5', Messi 13', Villa 58', Tello 79', Iniesta 90', Pique 90' - Alvaro
Widzów: 85 tys.

Barcelona:
Valdés, Adriano (46' Alves), Piqué, Puyol (76' Mascherano), Alba, Song, Thiago, Iniesta, Alexis (73' Tello), Messi, Villa

Getafe:
Codina, Miguel Torres, Lopo, Alexis, Escudero, Borja, Lacen, Barrada (70' Sarabia), Diego Castro, Gavilán (65' Pedro León), Colunga (73' Álvaro)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.