Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169344 miejsce

Barcelona upokorzona przez Real!

Real Madryt rozbił FC Barcelonę na Santiago Bernabeu. Cztery bramki to najmniejszy wymiar kary dla podopiecznych Franka Riijkarda, którzy zaprezentowali się tak, jak w całym sezonie - bezbarwnie.

Jeszcze przed spotkaniem piłkarze „Blaugrany” utworzyli szpaler dla zawodników Realu. Jest to zwyczaj, który przysługuję drużynie, która zdobywa mistrzostwo w następnej kolejce po zapewnieniu sobie tytułu.

Początek meczu może nie był zachwycający, pierwsze minuty to leniwa gra, Real chciał przejąć inicjatywę, lecz Barcelona na to nie pozwalała i próbowała przeszkadzać gospodarzom w prowadzeniu gry. Prawdziwe emocje i dobra gra w wykonaniu „Królewskich” zaczęły się w 13. minucie, na 17. metrze do piłki straconej przez Gutiego dopadł Raul i pięknym uderzeniem pokonał Victora Valdesa. Sędzia mógł nie uznać tej bramki, ponieważ tuż przed strzałem Raula, Guti faulował Rafaela Marqueza.

Kolejna groźna akcja miała miejsce 3 minuty później, Marcelo został sfaulowany na 18. metrze przez Zambrottę, jednak uderzenie Sneijdera trafiło w mur i wyszło na rzut rożny, po którym uderzał Gago i sprawił bramkarzowi „Blaugrany” pewne problemy.

W 21. minucie było już 2:0, świetną akcję przeprowadził Ramos i tuż przed polem karnym został przewrócony przez Tourne. Rzut wolny wykonał Guti i wrzucił idealnie na głowę Arjena Robbena, Holender z kilku metrów strzelił do bramki i na Santiago Bernabeu trybuny szalały.

Frank Riijkard już w 24. minucie na boisko wprowadził Giovaniego dos Santosa. Nic to nie dało, Real przeważał, a Barcelona była tylko tłem dla mistrzów Hiszpanii. Gdyby nie Victor Valdes, to wynik mógłby być jeszcze wyższy. W 34. minucie obronił strzał Gutiego. 6 minut później, Guti najpierw strzelił w bramkarza, a kilka sekund później tuż nad bramką.

W 43. minucie na skrzydle pojawił się Sergio Ramos, który zagrał ostro w pole karne. Raul nie zdążył do piłki i na tablicy wciąż widniał wynik 2:0.

Barcelona miała w pierwszej połowie kilka szans na zdobycie bramki, głównie z rzutów wolnych. Z około 20. metrów próbowali Henry i Xavi.

Druga połowa to popis Realu. Zawodnicy tej drużyny pozwalali sobie na niekonwencjonalne zagrania i nietypowe akcje. Początek to ponownie udana akcja „Dumy Katalonii”, lecz Bojan Krkić trafił piłką w obrońcę.

Potem dwoma strzałami popisał się Diarra. Pierwszy wpadł w ręce Valdesa, a drugi minął słupek o kilka metrów. 3:0 powinno być w 58. minucie, pięknej akcji Realu nie wykończył Marcelo, którego uprzedził Sylvinho.

W 61. minucie z linii bramkowej piłkę wybił Gianluca Zambrotta. Dwie minuty później nic nie powstrzymało Higuaina i wprowadzony przed chwilą na boisko zawodnik zdobył bramkę, a asystę zaliczył Diarra.

W 67. minucie kolejną świetną akcją popisał się Marcelo, uderzył w długi róg bramki, lecz jeszcze lepiej spisał się Valdes, który obronił strzał młodego obrońcy.

W 77. minucie arbiter podyktował bardzo dyskusyjny rzut karny. Robinho wrzucał piłkę, a Puyol zasłonił twarz i piłka trafiła go w dłonie. "Jedenastką” pewnie wykorzystał Ruud van Nisterlooy. Chwilę później Holender mógł strzelić drugą swoją bramkę, lecz uprzedził go bramkarz.

Końcówka spotkania to szalejący Leo Messi, który kilkukrotnie uderzał, lecz brakowało mu szczęścia, bądź dobrze bronił Casillas. W końcu Barcelona dopięła swego i zdobyła honorową bramkę. Technicznym strzałem popisał się Henry i nie dał szans bramkarzowi „Królewskich”.

W 93. minucie drugą żółtą kartkę dostał Xavi i musiał opuścić boisko.

Real zagrał świetne spotkanie i pokazał, że ten sezon w Premiera Division należał do niego. Barcelona była bezbronna, a jej zawodnicy poruszali się jak dzieci we mgle. Jedynym zawodnikiem, który próbował coś zrobić był Mess. To za mało na świetnie dysponowanych „Królewskich”, wśród których ciężko znaleźć słabe punkty.

Real Madryt – FC Barcelona 4:1(2:0)
Bramki: Raul (13'), Arjen Robben (21'), Gonzalo Higuain (63)', Ruud van Nistelrooy (78') - Thierry Henry (88').

Składy:

Real Madryt: Casillas; Heinze, Pepe, Sergio Ramos, Marcelo; Sneijder, Diarra, Gago, Raúl (75' Ruud van Nistelrooy), Guti (71' Robinho), Robben (60' Higuaín).

FC Barcelona: Valdés; Puyol, Márquez (45' Sylvinho, 59' Edmilson), Zambrotta, Abidal; Yaya Touré, Xavi, Gudjonshen (23' Giovani); Bojan Krkić, Messi, Henry.

Sędzia: Pérez Burrull

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.05.2008 23:26

No bo jak tu nie gardzic jak puchar ma ten kto ma kase ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tak, początek tego sezonu mieliśmy fatalny i aż pojawiały się w sercu obawy, jak to ten sezon będzie wyglądał. Niemniej, teraz jest wspaniale i cieszę się, że mamy emocje do samego końca, bo właśnie to najbardziej lubię. Oczywiście pod warunkiem, że tytuł powędruje właśnie do United, a nie Chelsea :)

I tak, racja, zwycięstwo w Premiership jest najbardziej prestiżowe zdaniem Anglików. Ale tam w futbolu 'wszystko' jest ważne i czczone. Nawet puchary, którymi choćby w Polsce się gardzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale w międzyczasie zdobył Puchar Anglii i Puchar Zdobywców Pucharów, więc tak marnie nie było. Choć nie od dzisiaj wiadomo, że dla Anglików liczy się najbardziej ich rodzima liga, a triumf w niej jest niemalże traktowany na równi z trofeami w Europie.
Zresztą Fergie miał mega, mega fatalny start. Na trzynaście pierwszych spotkań bodaj, tylko 3 United wygrali, teraz to jest nie do pomyślenia.
No chociaż na początku tego sezonu serce mi zadrżało, gdy United zanotowało 2 remisy i porażkę i w strefie spadkowej w Premiership było :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Chociaż Frank też swoje zrobił dla klubu z Katalonii i nie można po jednym słabszym sezonie go karcić."
Zgadzam się.
Gdyby kiedyś rozliczono sir Alexa Fergusona po jednym sezonie, zapewne dzisiaj nie prowadziłby zespołu Manchesteru United, z którym zdobył wszystko, co możliwe było do zdobycia. A warto nadmienić, że pierwszy triumf w lidze angielskiej odniósł ze swoimi podopiecznymi dopiero po siedmiu latach pracy na Old Trafford! W polskiej lidze, w takim okresie czasu, trenera zmieniono by jakieś 10 razy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciężki sezon przeżyła "Blaugrana", ale tak to jest jak się do klubu sprowadza kolejną gwiazdę. Niestety nic z tego nie wyszło i półfinał LM trzeba uznać za naprawdę duży wyczyn, choć przy tym wiele szczęścia FCB miała, w lidze już nie szło, a w tym roku Liga Hiszpańska naprawdę nie stała na wysokim poziomie, tak naprawdę to żadna z drużyn nie zasłużyła na mistrzostwo. Chociaż Real w tym meczu pokazał się ze znakomitej strony, a to, że było 4:1, Barca zawdzięcza Victorovi Valdesowi, który raz po raz musiał bronić strzały zawodników Realu.

Riijkard na pewno wyleci, a czy Guardiola jest dobrym następcom? Wątpię, w Barcelonie jest potrzebny człowiek pokroju Schustera, Beniteza, czy Murinho, ktoś kto zacznie być trenerem, a nie przyjacielem zawodników. Może dobrym wyborem byłby Laudrup, który dobrze sobie radzi w Getafe.

Chociaż Frank też swoje zrobił dla klubu z Katalonii i nie można po jednym słabszym sezonie go karcić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.05.2008 17:29

Ja również i zmiany są bardzo wskazane. Aczkolwiek powiem szczerze szkoda mi Riijkarda i całej teraz nagonki na niego. Bo o tym, że dwukrotnie wywalczył mistrzostwa kraju (2005 i 2006), a w 2006 roku zespół sięgnął po triumf w Lidze Mistrzów jakby nikt już nie pamiętał. Osobiście cały czas podchodzę do niego z wielkim szacunkiem i jako fan Barcy wdzięcznością. Ale zmiana jest potrzebna, chocby żeby odświeżyc zespół, na nowo zmotywowac. Choc nie wiem czy decyzja o zatrudnieniu Josepha Guardioli na miejsce Riijkarda jest słuszna. Wielka szkoda, że Murinho odmówił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to sezon dla Barcy spisany na straty. Zero osiągnięć i niezwykle nieciekawa gra.
Aż dziw, że w Champions League udało im się zajść tak daleko...

Media donoszą, że Riijkard idzie "do odstrzału" w pierwszej kolejności. Ponoć trzon zespołu też ma się posypać - klub zamierza pozbyć się największych gwiazd. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ja życzę piłkarzom z Katalonii jak najlepiej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.