Facebook Google+ Twitter

Barcelona znowu gromi

Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości czy FC Barcelona jest w kryzysie, po ostatnim meczu musiał zmienić zdanie. Blaugrana zdemolowała u siebie Malagę aż 6:0 i znów pewnym krokiem zmierza po tytuł.

Anders Iniesta / Fot. Wikipedia Public DomainWreszcie odblokował się Samuel Eto'o. Czołowy snajper Primera Division od pewnego czasu miał zwichrowany celownik. Jednak w pojedynku z Malagą pokonał bramkarza gości dwukrotnie i z liczbą 25 goli na koncie umocnił się na czele klasyfikacji strzelców. Po golu odnotowali także: kreator gry Katalończyków Xavi, niezawodny jak zwykle Messi, Henry i ofensywnie usposobiony obrońca Dani Alves. Jednak wysoką wygraną Barca przepłaciła kontuzjami Touré i Iniesty. Oboje będą pauzować około dwóch tygodni.

Wygrał też Real Madryt. Pokonał u siebie 3:0 Almerię, a dwa gole zdobył Huntelaar. Zanim jednak to uczynił, prowadzenie madrytczykom dał Marcelo strzałem zza pola karnego. Real powoli staje się podobny do Polonii Warszawa z rundy jesiennej – gra nudno i dość przewidywalnie, ale zdobywa po cichu punkty czyhając za plecami lidera na jego wpadkę.

Wreszcie zwycięstwo odniosła Valencia. I co ciekawe – wcale nie u siebie. Choć męczyła się długo z Racingiem, w końcu w 78. minucie bramkę zdobył Mata tym samym zapewniając swojej drużynie wygraną. Valencia znów powróciła w tabeli na miejsce premiowane grą w Pucharze UEFA.

Nie ma się jednak czym cieszyć, bo jej dorobek (43 punkty) jest identyczny z wynikiem aż trzech innych drużyn – Atletico, Deportivo i Malagi. Atletico przegrało na wyjeździe z hiszpańskimi rycerzami wiosny, Mallorcą, dodatkowo kontuzji nabawił się John Heitinga (po zderzeniu z rywalem stracił przytomność) i noc spędził w szpitalu. Za to ekipa z Balearów ma powody do zadowolenia. Ostatni mecz przegrała 1 lutego z Osasuną. Od tamtego czasu systematycznie pnie się w górę tabeli zabierając punkty kolejnym, pozornie silniejszym od siebie, rywalom.

W świetnej formie jest trzecia ekipa z tabeli Primera Division, Sevilla. Od czasu porażki w 22. kolejce z Betisem, tylko raz zremisowała – poza tym zdobywała komplet punktów. Tym razem rozprawiła się łatwo z rewelacją rozgrywek, Realem Valladolid. Hat-tricka ustrzelił Kanouté, który tym samym odnotował siedem trafień w ciągu zaledwie czterech meczów!

Za tydzień zamiast emocji ligowych, Hiszpanów czeka pojedynek z Turcją w eliminacjach do MŚ 2010. Będzie to spotkanie pierwszej i drugiej drużyny tabeli grupy E.

28. kolejka Primera Division

Villareal 2:0 Athletic
Sevilla 4:1 Valladolid
Deportivo 1:1 Betis
Getafe 2:1 Recreativo
Numancia 2:1 Sporting
Osasuna 1:0 Espanyol
Racing 0:1 Valencia
Real 3:0 Almeria
Barcelona 6:0 Malaga
Mallorca 2:0 Atletico

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dobra robota;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

znów krótko treściwie i ciekawie

Komentarz został ukrytyrozwiń

dokładnie. zgadzam sie z przedmówcą.

Janku:" Toure i Iniesty. Oboje..."
a które z nich jest niewiastą? :P:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie powiedziałabym, że "pewnym krokiem". Pierwsze 20 min było fatalne. Messi grał jakby miał na nogach betonowe buty. Niby 6:0 ale to nie była Barca jaką jeszcze do niedawna mogliśmy oglądać. Liverpool wygrał wczoraj 5:0 w o wiele lepszym stylu (nie jestem ich fanką ale są w takim gazie, że ciężko nie podziwiać ich gry)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.