Facebook Google+ Twitter

Bardziej Wojtyła niż Ratzinger. Następca Piotra z Buenos Aires

Nowo obrany papież jednym cięciem izoluje Kościół od nagęstniałej w ostatnich dniach atmosfery. Ten wybór kompletnie zaskoczył grzebiące Watykan media i nadaje nową jakość relacjom Kościoła ze światem.

Duch wieje, kędy chce i śmieje się w oczy watykanistom. Kardynałom wystarczyło pięć głosowań, żeby wybrać papieża kompletnie wymykającego się przewidywaniom.

Dzięki komunikatorom z coraz większym zdziwieniem śledzimy gesty skromnego pracownika winnicy pańskiej. Media poddały się magii konklawe a potem urokowi "staruszka", który powiedział o sobie, że ma z perspektywy swojego wieku, czym się z nimi dzielić.

Kościół nie mógł lepiej odwrócić uwagi od siebie, jako instytucji obciążonej problemami. W Auli Pawła VI jeszcze niedawno pohukujące prasa i telewizja owacyjnie witały papieża, który przedstawił krótkie pontyfikalne Credo "z biednymi dla biednych".

Tu padł bodaj najważniejszy szczegół ostatnich dni. W przeciwieństwie do Benedykta XVI, który 8 lat temu w tym samym miejscu nietaktownie narzucił modlitwę "Ojcze nasz" zlaicyzowanej braci dziennikarskiej Bergoglio delikatnie nadmienił: "Z serca błogosławię, wiedząc jak wielu z was nie należy do Kościoła Katolickiego. W ciszy, szanując sumienia każdego z was, wiedząc, że każdy z was jest synem Bożym. Niech Bóg Wam błogosławi". Ten gest właściciele mediów zapamiętają. Wezmą też sobie do serca pokojowe i pokorne wyciągniecie gałązki oliwnej: Kościół nie będzie z nimi rywalizował o ziemskie wpływy.

Nowy papież skonfrontuje się z trzema kryzysami: rodziny, ekonomicznym i wewnątrzkościelnym. Może dlatego w jego leksykologii słowo diabeł w publicznych przemówieniach padło od konklawe siedem razy. Ojcu świętemu diabeł nie straszny.

Powoli przekonujemy się do trafności decyzji kardynałów.

Na kryzys rodziny

Franciszek więcej ma wspólnego z Wojtyłą niż Ratzingerem, Janem XXIII, niż Pawłem VI. W roku 1978 purpuraci z obszaru języka niemieckiego wypromowali biskupa ze wschodu Europy. Obecnie do kompromisu uczestników konklawe skłonili hierarchowie z Ameryki północnej. Nie tylko pochodzi z dalekiego kraju, z końca świata, jak sam powiedział, ale jest przedstawicielem Kościoła silnie skonfrontowanego z obcą sobie, jeśli nie wrogą ideologicznie władzą świecką, jak Kościół w Polsce, w czasach komunizmu z "Partią".

Dwa dni czekaliśmy na nowego papieża. Przeczytaj relację live z konklawe

Prezydent Cristina Fernandez nie przerwała w chwili ogłaszania nazwiska nowego papieża swych twittów na temat wprowadzanej telewizji cyfrowej. Dopiero ponad dwie godziny później jej kancelaria wydała lakoniczny komunikat z "pozdrowieniami i gratulacjami", w którym użyto zwrotu pan w odniesieniu do papieża. Gdy na wieść o wyborze kardynała Bergoglio opozycyjni deputowani chcieli przerwać obrady, prorządowa większość odparła: "Idźcie sobie sami to oglądać". "Nie może być!", "Nie mogliśmy mieć większego pecha!" - mieli wykrzykiwać urzędnicy w Casa Rosada. Fernandez jest pierwszym w historii argentyńskim prezydentem, który ani razu nie spotkał się oficjalnie z arcybiskupem Buenos Aires. Ironią losu albo wyjątkową wielkodusznością Papieża jest, że Kirchner będzie pierwszą głową państwa przyjętą w Watykanie po konklawe.

Kirchner i Bergoglio poróżniły sprawy obyczajowe. Dla kogoś tak religijnego, jak kardynał, jedność małżeńska jest kompletnym człowieczeństwem, w którym odbija się jak w tafli jeziora sam Pan Bóg. Znakiem końca czasów jest dla niego szaleńczy atak złego na związek łączący mężczyznę i kobietę m.in. poprzez zmianę definicji małżeństwa i odebranie rodzinie aspektu dwupłciowego w świetle prawa. - Zrównanie i zmieszanie odmienności żeńskiej i męskiej nie są zwykłym postępem, lecz barbarzyństwem - irytował się hierarcha. Jego list skierowany do mniszek karmelitańskich w Buenos Aires opisywał wszczęcie procesu legislacji małżeństw homoseksualnych jako "ruch diabelski" i zachęcał do towarzyszenia modlitwą "świętej wojnie Boga", aby zapobiec temu, by homoseksualiści mogli zawierać związki małżeńskie. Tym samym tonem potępiał oddawanie dzieci. "Adopcja przez pary jednopłciowe jest formą dyskryminacji wobec dzieci jej poddanych. Pozbawia je prawa do wychowania w rodzinie z ojcem i matką" - mówił w 2010 r. Był niechętny przepisom, które ułatwiały transseksualistom zmianę ich płci prawnej w aktach USC.

Na paśmie rodzinnym przebiega najostrzejsza polemika Kościoła ze światem polityki i finansów, którym polityka jest poddana. Kardynał wprost oskarżał banki o celową i zorganizowaną akcję zabijania rodziny.

Jorge Bergoglio jest doskonale przygotowany do wojny o małżeństwo i rodzinę.

Odpowiadając na pytanie, dlaczego właśnie on został papieżem, należy pamiętać, że pozornie Kościół przegrał jedną albo więcej bitew, właśnie tam, w Buenos Aires. Ale się nie poddał, zorganizował opór i podjął rekonkwistę. Nadzieję na zmianę i siłę do niej ma wnieść do Europy Bergoglio.

Dla Kościoła utrzymanie biblijnego obrazu rodziny jest najważniejsze. Kto wie, czy odbijanie utraconych połaci nie zacznie się w Europie od Hiszpanii, w której zapateryści dokonali totalnej destabilizacji małżeństwa, wprowadzając ekspresowy rozwód.

Warto odnotować, że nasz premier, Donald Tusk, wpisuje Polskę w Europę po stronie biskupa Rzymu, a nie zapateryzmu. W telegramie gratulacyjnym do Następcy św. Piotra pisze: "Zapewniam o woli i gotowości Polski do dalszego umacniania więzi i współpracy ze Stolicą Apostolską w obronie kultury chrześcijańskiej w Europie i na świecie".

Na kryzys ekonomiczny

Federico Lombardi przyznaje, że imię, które będzie nosił nowo wybrany papież, nawiązuje do kierunku, w którym będzie podążał - za ubogimi.

Drugim powodem wyboru tego, a nie innego kandydata, jest próba znalezienia odpowiedzi na trapiący świat kryzys ekonomiczny, który w nomenklaturze kościelnej odczytywany jest jako depresja sprawiedliwości społecznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Jeśteśmy ze szwagrem zachwyceni papieżem Franciszkiem. Według szwagra jedyną jego wadą /zresztą niewielką/ jest to, że jest człowiekiem wierzącym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Maria jak na zaangażowaną chrześcijankę ma zadziwiająco małą wiarę w ludzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł, dawno nie czytałam tak dobrego artykułu w wiadomosciach24.pl, dużo lepszy niż artykuł o republice naddniestrzańskiej, nagrodzony nagrodą Dziennikarz Roku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszędzie są układy, począwszy od lubienia się i nielubienia - taki jest warunek współpracy

Komentarz został ukrytyrozwiń

@A.Ch
Pan znowu sprowadza dyskusję do Faktów i Mitów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle świetny artykuł W. Sz. P. Kol. Autora, ale tym razem naprawdę stanowi ekstraklasę. Już się dowiedziałem bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie w czym jako protestant przeciwny wypaczaniu nauk biblijnych będę miał obowiłzek solidaryzować się z nową głową KRK. Z pełnym przekonaniem 5 + 7.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwólcie Papieżowi Franciszkowi być sobą .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Lech Polak

???
Czy mając zablokowane konto można komentować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaki będzie Franciszek?
Czy próba odnoszenia go do poprzedników jest właściwsza, niż zestawienie z "pokonanymi" pretendentami?
Czy będzie dla Kościoła i Kurii tym, kim mogliby być Angelo Scola lub Odilo Scherer?
Co spowodowało tak błyskawiczne rozstrzygnięcie?
Czy będzie mu łatwiej reformować?
Czy "nieobytym" Jezuitą Kuria będzie chciała manipulować?
Oczywiście ten wybór tchnie optymizmem i niesie uzasadnione nadzieje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Lechu, prosze sie nie denerwowac, moze to jakas pomylka i zaraz sie wszystko wyjasni. Nie wyobrazam sobie aby na tego typu portalu zaczela dzialac cenzura w sposob przez Pana opisywany. Prosze informowac o rozwoju wypadkow, trzymam kciuki za Pana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.