Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Bardzo elektroniczny Hey wystąpił w Stodole

Pozycja materiału w rankingach:

35558 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 15pkt

Oceń:

Bardzo elektroniczny Hey wystąpił w Stodole


Grupa Hey z charyzmatyczną wokalistką Katarzyną Nosowską nie przestaje zaskakiwać. Nowy, dziewiąty już album w historii zespołu, "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" z pewnością przysporzył ekipie ze Szczecina nowych fanów. Czy jednak zadowolił wiernych słuchaczy tej rockowej formacji? Słuchając wczoraj nowych utworów podczas koncertu w warszawskiej Stodole, miałem wątpliwości.


Założę się, że z każdym kolejnym wykonaniem, sporo wiernych fanów grupy otwierało oczy ze zdumienia, ja sam czekałem już tylko na dowcip z elektroniczną przeróbką "Teksańskiego", czy innej piosenki z pierwszej płyty zespołu "Fire". Na szczęście się nie doczekałem, bo wolę Hey w ostrym, rockowym wydaniu, szkoda, że tego zabrakło podczas koncertu w Stodole. Z drugiej strony nową płytą, trasą koncertową, nowymi aranżacjami starych utworów, Hey udowadnia jak mocno zmienił się od 1993 roku. Nie wiem czy to dobrze, mnie to nie przekonuje, ale obserwując fanów, którzy tłumnie stawili się przed Stodołą (bilety na koncert zostały wyprzedane!), można pogratulować grupie skuteczności. Przekrój wiekowy wielbicieli Hey ciągle jest bardzo różny, oprócz 30-, a nawet 40-latków, pod sceną zameldowało się sporo nastolatków, do których najwyraźniej mocno trafiły nowe pomysły Nosowskiej i spółki. Ja czuję jednak małe rozczarowanie.

Z pewnością grupa otwiera się na nowe pomysły, ale moim zdaniem te poszukiwania nie do końca dobrze pasują do poprzednich dokonań zespołu, czego dowodem jest słabsza, także najeżona elektroniką płyta "Music Music". A może to ja jestem zbyt konserwatywny? Może właśnie z tego powodu najlepiej bawiłem się przy jednym z ostatnich numerów, mocno zagranym "Luli Lali" z porządnie rockowej, przedostatniej płyty zespołu "Echosystem". Nie wiem, ale z pewnością wybaczę grupie Hey ten elektroniczny skok w bok, jeśli tylko kolejną płytą udowodnią, że wyrośli z rockowej tradycji. I na pewno stawię się na kolejnym koncercie tej znakomitej formacji.

Teledysk do utworu "Kto tam? Kto jest w środku?", promującego ostatnią płytę grupy Hey:

Hey na scenie w Stodole. / Fot. Radosław Zawadzki
Przemysław Trubalski OFFline profil autora

Autor: Przemysław Trubalski

Napisz do autora

Artykuły (463) Galerie (26) Średnia ocen (4.46)

Wiek: 110 | Miejscowość: Lewartów | Kraj: Polska

O mnie: I trwaj w strychninie jak w formalinie zostanie dłużej twój uśmiech szczurzy i tą strychniną wystrychniesz na dutka tych z wazeliną na mdłych podbródkach...

Ostatnie artykuły autora:

Zobacz inne materiały


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Monika Sztyber 13.02.2010 11:37

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 60

Kocham Hey, aczkolwiek ta najnowsza płyta średnio przypadła mi do gustu. Chyba wolę wcześniejsze oblicze tego zespołu... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Majchrzak 12.12.2009 17:44

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 51

Słucham Hey i Nosowskiej od lat, cóż najnowszy longplay nie należy do najlepszych:/ Za dużo tu elektroniki, nie pasującej do stylu szczecinian. Zdecydowanie wolę ich w rockowej stylizacji (świetny koncert zespół dał podczas czerwcowego Szczecin Rock Festival, gdzie zagrali wszystkie największe przeboje). Z płyty "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" miłośnikom wcześniejszych poczynań Hey (czy Kasi Nosowskiej solo) może wpaść w ucho kawałek "Chiński urzędnik państwowy" http://www.youtube.com/watch?v=ZoMKZUEpdh8 . Mimo elektronicznych wstawek, piosenka ma coś w sobie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.