Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24385 miejsce

Bartek Waga: „W aktorstwie nie ma monotonii“

Mówi, że nie wyobraża sobie siebie w innym zawodzie, a na pytanie, o czym marzy, bez dłuższego zastanowienia odpowiada: "o możliwości grania w produkcjach amerykańskich". Młody aktor, Bartek Waga, odpowiedział na pytania Marioli Morcinkové.

Na początek – dlaczego akurat aktorstwo? Czy od zawsze „ciągnęło“ Pana do tego zawodu?

-Bo w aktorstwie nie ma monotonii – jest to chyba jeden z najciekawszych zawodów, ponieważ pozwala się wcielać za każdym razem w kogoś innego i patrząc na to tylko od strony ‚wyboru zawodu‘, jako aktor masz okazję „wypróbować“ większość z nich :)
W rozmowie o aktorstwie, marzeniach, podróżach i wartościach, które w życiu ceni najbardziej. / Fot. Fot. Paweł Wodnicki
Czy może kiedyś myślał Pan o innym zawodzie? Na co mógłby się Pan zdecydować, gdyby nie podjął się aktorstwa?

-Nie wiem czy byłbym szczęśliwy wykonując jakiś inny zawód, nie związany z aktorstwem czy choćby telewizją. Ciekawą pracą wydaje się zawód prezentera telewizji, np w programach podróżniczych. Mógłbym być też kierowcą rajdowym/wyścigowym, ponieważ uwielbiam motoryzację. Z chęcią dołączyłbym więc do ekipy programu TOP GEAR (UK) – jest to chyba idealne połączenie prezenterów podróżników i miłośników motoryzacji – tak, taki zawód też mógłbym wykonywać :)
W rozmowie o aktorstwie, marzeniach, podróżach i wartościach, które w życiu ceni najbardziej. / Fot. Fot. Paweł Wodnicki
Jak wspomina Pan swoje pierwsze role? Czy jest taka, której przyjęcia Pan żałuje?

-Pierwsze role były ogromnym wyzwaniem, ale też i nie małym stresem. Oczywiście bardzo wiele się dzięki nim nauczyłem i zebrałem spore doświadczenie, dlatego nie żałuję przyjęcia żadnej z nich.

A odwrotnie, to jaka jest Pana wymarzona rola, w kogo chciałby Pan się wcielić?
W rozmowie o aktorstwie, marzeniach, podróżach i wartościach, które w życiu ceni najbardziej. / Fot.
-Nie wiem, czy mam wymarzoną rolę, ale z pewnością mam wymarzoną osobę, z którą kiedyś chciałbym się spotkać na planie filmowym – jest to Jim Carrey :)

Ma Pan może również ulubionego reżysera, w którego produkcji chciałby wystąpić?
W rozmowie o aktorstwie, marzeniach, podróżach i wartościach, które w życiu ceni najbardziej. / Fot.
-Chciałbym współpracować z reżyserami, którzy produkują filmy Amerykańskie – od zawsze jestem zafascynowany tamtymi produkcjami. W Polsce uwielbiam współpracować z Jarkiem Banaszkiem.

Jeśli chodzi o Pana role serialowe, jako Dawid w „Barwach szczęścia“ już wiele Pan namieszał. Co wydarzy się u Dawida i jego bliskich w najbliższym czasie?

-Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wiem co planują zrobić z Dawidem scenarzyści. Mam jednek nadzieję, że po ostatnich ciężkich chwilach i wypadku, Dawid wróci do zdrowia i z jeszcze większą energią, znów zacznie mieszać w życiu bohaterów „Barw Szczęścia“ :)

Co najbardziej lubi Pan w charakterze Dawida, a co chciałby Pan zmienić?

-Lubię go za to, że jest „lekko duchem“ i wielkim optymistą. Podchodzi do życia z wielkim luzem i wydaję się, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Nic bym u niego na razie nie zmieniał, a jedynie z ciekawością rozwijał jego postać.

Czy polubił Pan już pracę na planie „Barw…“?

-Bardzo polubiłem :) Ekipa jest wspaniała, dzięki czemu świetnie czuję się podczas pracy na planie.

Jeśli chodzi o inne Pana role, ostatnio pojawił się Pan w „Na dobre i na złe“ jako Krzysztof, asystent profesor Zamenhoff. Czy Pana postać w tej produkcji brana jest pod uwagę na dłuższy okres czasu?

-Bardzo chciałbym, gdyż spodobała mi się postać Krzysztofa – ale co z tego wyniknie? Zobaczymy, na razie nie mam żadnych informacji o rozwinięciu tego wątku.

Pojawił się Pan także w „To nie koniec świata“. Jak czuł się Pan w Białej Podlaskiej, gdzie kręcone są zdjęcia do serialu?

-Niestety, nie miałem przyjemności wyjechać do Białej Podlaskiej, moje sceny były kręcone tylko w Warszawie, ale możliwość zwiedzenia naszego odnowionego Stadionu Narodowego, była ekscytująca :)

Nad czym jeszcze Pan pracuje? Czy szykują się nowe produkcje z Pana udziałem?

-Aktualnie przygotowuję się do spektaklu w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, gdzie w lipcu będzie miała miejsce premiera „Króla Edypa“ – dostałem tam ciekawą możliwość sprawdzenia swoich umiejętności wokalnych :)

Jakie pasje wypełniają Pana czas wolny?

-Staram się spędzać czas wolny z najbliższymi, najchętniej podróżując.

Czy ma Pan swoje motto życiowe?

-Mam swój ulubiony cytat „...A swoją drogą, gdzieś w głębi duszy wiara w siebie, święci zwycięstwo..."

Kto jest dla Pana wzorem?

-Zawodowo, jak już wcześniej wspomniałem – Jim Carrey. Jest to wszechstronny aktor, którego od lat podziwiam i może po części dzięki niemu, zacząłem realizować swoje marzenie o aktorstwie.

O czym marzy Bartek Waga?

-O coraz ciekawszych propozycjach aktorskich i o możliwości grania w produkcjach amerykańskich.

Proszę na koniec powiedzieć, jakie wartości życiowe najbardziej Pan sobie ceni?

-Myślę, że najcenniejsze, co każdy z nas może mieć, to poprostu dobre serce. Może się to wydawać śmieszne, ale jak się nad tym głębiej zastanowić, to naprawdę ma sens.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawy wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.