Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18980 miejsce

Bartosz Obuchowicz: „Aktorstwo idzie obok mnie“

Bartosz, kolejny z artystów uczestniczących w 6. PZU Biegu po Nowe Życie w Wiśle. O akcji, pomocy potrzebującym i prównaniu Teatru a TV do aktywności sportowych. Rozmawialiśmy po Biegu w Hotelu Gołębiewski.

Fot. Sylwia Wantulok/zdjęcie wykonane po zakończonym 6. PZU Biegu po Nowe Życie w Wiśle. / Fot. Fot. Sylwia WantulokJest Pan jednym z tych artysów, którzy z inicjatywą BPNŻ są od samego początku. Przypomina Pan sobie, w jaki sposób dowiedział się o całej inicjatywie?

-Dowiedziałem się, kiedy znajomy do mnie zadzwonił i powiedział, że organizowana jest impreza charytatywna w dobrym celu. Nie zastanawiałem się, przyjechałem. Świetna atmosfera, dobrze się bawimy, ekipa jest zgrana. Na samym początku, przy pierwszych odsłonach Biegu oczywiście musieliśmy się poznać, dotrzeć. Ale jak to u artystów bywa, szybko nam poszło. A teraz jest pięknie.

Czy uważa Pan, że tego rodzaju imprezy budują w ludziach większą świadomość, jeśli chodzi o ideę transplantacji i transplantologii?

-Na pewno. Muszę przyznać, że sam pewnie nie wiedziałbym wiele, gdyby nie taka impreza. Wiadomo, że ludzie od trudnych tematów raczej uciekają, więc oczywiście, bo taka impreza jak BPNŻ zbliża nas do tego tematu w sposób lekki, łatwy i przyjemny. A sam temat wcale taki nie jest.

Co najbardziej podoba się Panu w tej imprezie?

-Finał. Czyli to, gdzie trafia to wszystko, co wszyscy tutaj razem staramy się osiągnąć. I to, że z roku na rok jest nas coraz więcej i widzę uśmiechnięte twarze. To jest fajne!

Jeśli chodzi o Pana działalność artystyczną, występuje Pan jak w TV, tak w Teatrze. Gdzie lepiej Pan się czuje, przed kamerą, czy na deskach Teatru?

-Szczerze, to są dwa, troche inne tematy. Tak, jak patrząc od strony sportowej, jazda na snowboardzie a deskorolce. Jedno i drugie jest fajne, jedno i drugie lubię robić, natomiast snowboard zawsze będzie łatwiejszy i przyjemniejszy – upadamy na śnieg. Taka jest telewizja. Zawsze można skorzystać z dubla. Jeśli chodzi o Teatr, można właśnie powiedzieć, że to taki parkur i deskorolka. Upadamy na asfalt i bardzo mocno możemy się podrzeć. Tu trzeba się bardzo pilnować i to jest podobne. Porównywalne, ale z deka trudniejsze.

Jaka jest Pana ulubiona rola tearalna? W którym ze spektakli?

-W spektaklu, którego już nie ma – „Popcorn“. To była chyba najfajniejsza rola, którą najbardziej lubiłem.

W jakich obecnie spektaklach można Pana zobaczyć?

-„Konserwator“ (Teatr Komedia – Warszawa)

W jakich produkcjach telewizyjnych?

-Czekam, aż ruszą zdjęcia do serialu, w którym mam zagrać.

Co ciekawe, w 2014 roku wystąpił Pan w teledysku zespołu Rockoholic, którego założycielem jest Mikołaj Krawczyk. Jak pracowało się Panu na planie teledysku „Wykochaj mnie na śmierć“?

-Bardzo przyjemnie. Jeśli chodzi o udział w teledysku, była to koleżeńska akcja, znamy się bardzo długo, staramy się wzajemnie wspierać w swoich działaniach. Fajna zabawa. Zdemolowaliśmy i porozwalaliśmy trochę złomu na złomowisku i była świetna atmosfera.

Czy przewiduje Pan dalszą współpracę z Mikołajem, przy okazji kolejnych klipów?

-Nie wiem, co planuje. Jak się dowiem od niego, wtedy będę wiedział. (Śmiech.)

Co jest dla Pana najważniejsze w pracy aktora?

-Prawda. Wydobywanie jej na scenie i ekranie.

Czy wyobraża Pan sobie siebie w innym zawodzie?

-Jak najbardziej. Mam wrażenie, że aktorstwo jest czymś takim, co idzie obok mnie i jakoś tak się stało, że to robię i potrafię z tego żyć, natomiast widzę się w innym zawodzie. Kiedy mam mniej pracy, uprawiam trochę stolarki, siedzę w budowie scenografii, święcę na planie lampami. Zajmuję się fizycznymi działaniami, które sprawiają mi satysfakcję.

Jakie są Pana najbliższe plany zawodowe?

-Czekam, żeby ruszyły produkcje, w któryh mnie zatrudniono. Teatr i serial.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.