Facebook Google+ Twitter

Barwy codzienności

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-03-09 18:29
  • Creative Commons

Biel zasnuła wszystko. Po omacku błądzę w pamięci szukając obrazów z minionych dni. Drzewa, budynki, samochody. Pełna paleta szaro-czarnych barw...

Nawet wizytówka Krakowa - Kopiec Kościuszki jakiś taki ciemny, jakby nieobecny. A może jednak radośnie zielony? Nie! Taki był kilka miesięcy temu. Wczoraj, a może przedwczoraj kiedy na niego spoglądałem, był szary i smutny.
Zdaję sobie sprawę, że nadal jest początek marca i nic w ciągu kilkudziesięciu godzin zmienić się nie mogło.
Mam jednak jakąś zupełnie nieuzasadnioną wewnętrzną nadzieję, że ta gęsta, mleczna mgła, która teraz przysłania mi świat odsłoni wiosenne słońce, drzewa pełne szeleszczących liści, uśmiech dzieci bawiących się w piaskownicy.

Ponownie sięgam pamięcią do tego jakże smutnego świata sprzed kilku dni. Przypominam sobie staruszkę błądzącą osiedlowymi alejkami, uporczywie, choć z pewnym zrezygnowaniem rozglądającą się za czymś. Czego szukała? Czy znalazła? A może nadal szuka, tym razem dla mnie niewidoczna. Widzę starego psa rozgrzebującego lekko zmrożoną ziemię. Szukającego zapomnianych przysmaków z zeszłego lata. Widzę samochody, kiedyś kolorowe, we wszystkich odcieniach tęczy - teraz także one monotonnie szare i ponure. Ludzie na ulicach jakby samotni, opuszczeni, smutni. Ryszard Kapuściński w „Wojnie futbolowej” pisał: Gorszych spustoszeń niż malarie i ameby, gorączki i zakażenia dokonuje w nas choroba samotności. Zima niesie za sobą chorobę ulicznej samotności. Gdy spoglądam na te nijakie ludzkie postacie widzę w nich to schorzenie, o którym pisał Cesarz reportażu.

Przypominam sobie scenę z wczorajszego przedpołudnia. Mała dziewczynka - wygląda na dziesięć, może dwanaście lat - biega od człowieka do człowieka. Coś mówi, gestykuluje rękoma. Czasami wkłada do kieszeni czarnej, nakrapianej białymi cętkami kurtki jakiś drobiazg podarowany przez zaczepioną osobę. Kłania się wtedy z szacunkiem i biegnie do kolejnego przechodnia. Kieszeń przydaje się bardzo rzadko. Znam tę dziewczynkę. Ileż razy prosiła mnie o parę groszy, albo o coś do jedzenia. W jej młodych oczach można zauważyć ciągły smutek. Nawet gdy uśmiecha się wkładając rękę do kieszeni, ten smutek z jej oczu nie znika. Widuję często także jej ojca. On chyba już przegrał swoje życie. Przegrał, bo się poddał. Wybrał łatwiejszą drogę. Prościej przecież zrezygnować z wszystkiego, niż walczyć o siebie, o rodzinę, o życie. Łatwiej zapomnieć o problemach, z którymi zmagamy się na co dzień, trudniej stawić im czoła.

Wracam pamięcią do chwili, gdy obserwowałem błądzącą staruszkę. Na dachu budynku naprzeciw siedziały gołębie. Było ich kilkadziesiąt. Wtulały się jeden w drugiego tak, jakby chciały tą pozą wykrzyczeć światu, że jest im zimo, że nie mają własnego ciepłego kąta. Ale nie tylko gołębiom w tym dniu było zimno. Ludzie także dawali swoim wielowarstwowym odzieniem wyraz tego, iż niska temperatura jest bardzo dokuczliwa. Pozwolę sobie jeszcze raz zacytować Ryszarda Kapuścińskiego. W jednej z dyskusji z włoskimi studentami w Bolzano - zapis tych rozmów ukazał się po śmierci Reportera w książce „Dałem głos ubogim” - Kapuściński powiedział: Zimny klimat jest najdokuczliwszy i nikt nie jest w stanie się do niego przyzwyczaić. Z trudnościami, ale można przyzwyczaić się do tropiku. Do zimna nigdy. W tych słowach Mistrza reportażu, można odnaleźć cały problem, jaki niesie za sobą zimno. Problem, z którym większość Polaków musi zmagać się przez około jedną czwartą roku.

Miejski świat w zimie cierpi. Jest stary, szary i brudny. Chciało by się powiedzieć: Byle do wiosny. Tylko po wiośnie szybko przeminie lato, jesień i znów nadejdzie, dla niektórych czarująca, dla innych przygnębiająca zima. A ja przez swoje niewielkie okno ponownie zobaczę starość, która tylko o tej porze roku, we wszystkich swoich wymiarach wydaje się starością ostateczną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.