Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3226 miejsce

Bary mleczne mogą stracić dotacje jeżeli w potrawach znajdą się pieprz, majeranek lub inne przyprawy

Bary mleczne mogą stracić dofinansowanie jeżeli użyją podczas gotowania potraw przypraw takich jak choćby pieprz czy majeranek. To efekt przepisów wprowadzonych przez Ministerstwo Finansów.

 / Fot. By Ana Paula Hirama (Varsóvia - IMG_0242  Uploaded by Szczebrzeszynski) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via WikimediaWe Wrocławiu jest kilka barów mlecznych, w których można zjeść tani i smaczny posiłek za kilka złotych. Ministerstwo Finansów wprowadziło nowy przepis, wg którego bary mleczne od stycznia nie mogą używać do gotowania posiłków wody i przypraw - jeśli ich użyją nie dostaną dotacji a to wiąże się z tym, że wzrosną ceny albo bary zastana zamknięte. Sprawą zajął się reporter Gazety Wrocławskiej, Marcin Walków.

Okazuje się, że bary mleczne nie stracą dotacji, jeśli do gotowania posiłków używają wody i soli. Jednak absurdalne jest rozwiązanie, które nie pozwala im doprawiać swoich dań niczym więcej poza solą. Bo wtedy dotacja przepada.

Dyrektor Izby Skarbowej we Wrocławiu potwierdza, że przepisy dotyczące dotowania posiłków w barach mlecznych zmieniły się z nowym rokiem. - Zgodnie z nowymi regulacjami, dotacja może być udzielona na posiłki sporządzone wyłącznie z surowców wymienionych w załączniku do właściwego rozporządzenia - wyjaśnia Tadeusz Haberka. Na tej liście są m.in. fasola, bób, kapusta, szpinak, ogórki, ziemniaki, herbata, ryż, sok jabłkowy, dżemy, mleko, pieczywo, majonez, proszki do pieczenia. Nie ma wody. Tymczasem trudno wyobrazić sobie gotowanie czegokolwiek bez nalania jej do garnka.

- Użycie wody do sporządzania posiłków wyłącznie z surowców zawartych w wykazie umożliwia przedsiębiorcy prowadzącemu bar mleczny ubieganie się o dotację, przy spełnieniu pozostałych warunków wynikających z obowiązujących przepisów.
Do załącznika natomiast została dodana sól spożywcza - mówi dyrektor Izby Skarbowej we Wrocławiu. Oznacza to, że kucharka w barze mlecznym może gotować na wodzie, ale powinna doprawiać posiłek już jedynie solą. W wykazie bowiem nie ma np. majeranku, pieprzu, cynamonu czy ziół prowansalskich.

Czytaj także: Wkrótce gala Złotych Malin. Transcendencja, Sekstaśma i The Interview z szansą na miano najgorszego filmu


Trudno w tej sytuacji przygotować smaczny i dotowany - czyli niedrogi dla klienta posiłek. Budżet państwa na dofinansowanie barów mlecznych w całym kraju przeznacza rocznie ok. 20 mln zł. We Wrocławiu kultowe są m.in. bary mleczne Miś, Mewa czy Jacek i Agatka. Jedzą w nich nie tylko znani z oszczędzania studenci, ale także wielu mniej zamożnych wrocławian. Likwidacja dotacji na wiele posiłków może oznaczać wzrost cen w barach mlecznych.

Źródło: AIP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kogoś, kto wymyślił i wprowadził te przepisy mocno popieprzyło!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś w barach mlecznych nie było potraw z pieprzem i majerankiem . Bar " mleczny " to bar mleczny . No chyba ,że ktoś lubi jajecznicę z majerankiem albo owsiankę z pieprzem !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ech, nawet już dopieprzyć nam nie chcą... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Absurd biurokracji w kulinarnym wydaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To całkiem jak z naszym portalem W24: potrawy w większości tworzone bezosobowo, pieprz i papryka zostały skutecznie wyeliminowane, "pasta al dente" zastąpiona rozgotowanymi kluskami. Użycie soli ograniczono do ilości dopuszczalnej dla chorych na nerki; konsumpcja bezjajecznych słodyczy maleje, klientów ubywa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny absurd naszej kochanej władzy!!! Litości!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.