Facebook Google+ Twitter

Bashobora. Kolejny pretekst do atakowania Kościoła

Zapytano mnie, co sądzę o uzdrowicielu z Afryki. – Nie jestem uzdrowicielem, jestem kaznodzieją – odpowiada sam zainteresowany. Ojciec John Bashobora ewangelizuje Warszawę.

 / Fot. http://www.ojciecjohnbashobora.pl/Jak on się definiuje jest pierwszym krokiem do zdemontowania antyklerykalnych uprzedzeń. Kim jest Ugandyjczyk w koloratce? Przede wszystkim kapłanem z misją od swojego biskupa. To znaczy, że poddaje się władzy Kościoła a jego działania są na bieżąco monitorowane i dokumentowane.

Co do uzdrawiania... Nic z Ewangelii, z roku pierwszego, drugiego i kolejnych po Chrystusie nie dezaktualizuje się. Pan Jezus sam uzdrawiał i czynił cuda. I co może szokować - założyciel chrześcijaństwa twierdził, że po nim jego uczniowie będą, a przynajmniej są w stanie czynić większe cuda, niż on sam. Apostołowie wkładali ręce na głowy chorych i ich uzdrawiali, są świadectwa, że wskrzeszali umarłych, połykali trucizny a te im nie szkodziły.

Czy o cuda chodzi? Na pewno nie. Szatan również je czyni. W innych religiach spotykamy się z rzetelnie potwierdzonymi działaniami nadnaturalnymi.

Dla Kościoła cud jest jednym z wielu, nie najważniejszych, znaków obecności Bożej, który nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy towarzyszy mu doskonałość w praktykowaniu trzech cnót: wiary, nadziei i miłości.

Można, zatem, być świętym bez cudów, ale na pewno nie można być chrześcijaninem bez miłości i współczucia.

Obserwując ścieżkę duchową księdza z Ugandy, jego troskę o ubogich i szacunek dla każdego człowieka, wydaje mi się, że w jego życiu miłość odgrywa najważniejszą rolę. Z miłości do Pana Boga wypływają kolejne jego charyzmaty, w tym posługa pokrzepiania ludzi. Ta hierarchia wartości sprawia, że na spotkaniach z nim stawiają się dziesiątki tysięcy ludzi.

Obok księdza Bashobory stoi pewnie i z godnością abp Henryk Hoser. Kościół nie boi się posądzenia o uzdrawianie mocą Ducha św. Kościół nie wstydzi się Jezusa tak wtedy za czasów apostolskich jak teraz. Duch święty towarzyszy Kościołowi. Co niedziela wyznajemy to w Credo.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Nie mam czasu szukać cytatów z GW. Wiem, co czytałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczekiwałam nieco grzeczniejszej odpowiedzi . Ale cóż ,przyjmuję i tą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę sobie samej poszukać na stronach internetowych GW. Co do pani neutralności św. - śmiem wątpić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Mario ,
ja nigdy nie biorę udziału w polemikach na tematy światopoglądowe .
Zdjęcie do pani artu jest wielce kontrowersyjne a i komentarz jakoby organ [ który ?] Michnika ośmieszał wierzących budzi moje wątpliwości .
Dla uwiarygodnienia swoich słów poproszę o link abym mogła odnieść się zarzutów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chłopcy i dziewczęta z GW nie podejmowali analizy cudu, ani go nie omawiali w sposób cywilizowany za pomocą aparatu krytycznego. Oni się pastwili nad zgromadzeniem ludzi wierzących i stereotypizowali osobę księdza Bashobory dając do zrozumienia, że kto udaje się na spotkanie z nim zasługuję na pogardę..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zadam proste pytanie, Mario. Tylko nie odpowiadaj na nie "wyświechtanym schematem"...

Jeżeli ktokolwiek wykazuje komukolwiek irracjonalność samego zjawiska "cudu" (nieważne Michnik, jego żołnierze czy inny człowiek używający rozumu) jest według Ciebie prześmiewcą czy niekoniecznie?

Taki racjonalista przez osoby wierzące z góry jest postrzegany co najmniej bardzo podejrzliwie. Jak znam życie, często osoby wierzące reagują takim specyficznym poczuciem wyższości lub właśnie - jak w Twoim artykule - lamentem, że kościół atakują... ze świętości szydzą... I wtedy przydaje się ustawa o obrażaniu uczuć religijnych.

A więc sama prawda się nie może obronić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mario, wierzę, że zysk z wejściówek trafił do ugandyjskich sierot, ale "wyświechtany wniosek", o którym piszesz, jest pochodną innego wyświechtanego stwierdzenia, powtarzanego co roku pod adresem organizatorów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, szukałam informacji, bo sytuacja wydała mi się dziwna.

Trzeba pamiętać, że nawet dla wielu katolików działalność charyzmatyków jest zjawiskiem stosunkowo mało znanym i wciąż traktowanym z pewną dozą nieufności. Ruch charyzmatyczny, zwany obecnie Ruchem Odnowy w Duchu Świętym, zrodził się na początku XX w. w kościele zielonoświątkowym, a potem stopniowo rozpowszechniał się w tradycyjnych kościołach protestanckich. Drogę do kościoła katolickiego otworzył mu dopiero Sobór Watykański II, który uznał, że charyzmaty są udzielane ludziom przez Ducha Świętego. Podstawą ruchu są świeckie wspólnoty i wraz z powstaniem w Polsce pierwszych takich grup zrodziły się wątpliwości, czy ich działalność będzie zgodna z nauką Kościoła. W efekcie od 1997 r. jest ona nadzorowana przez Komisję Teologiczną. Jednak duchowni też nie są nieomylni, o czym zresztą przekonuje przypadek bioenergoterapeuty Clive'a Harrisa, którego uzdrowicielskie seanse organizowano w polskich kościołach. W końcu władze kościelne zakazały mu wstępu, uznając, że zachęca do okultyzmu i inicjuje tzw. zniewolenia - tyle że do tej pory w seansach wzięły udział miliony wiernych.
Można było oczekiwać, że w przypadku spektakularnego i szeroko nagłaśnianego spotkania z egzotycznym charyzmatycznym księdzem władze duchowne szczególnie zadbają o rzetelność informacji. Tymczasem zabrakło jakiejkolwiek reakcji ze strony bpa Hosnera, gdy zaczęto kolportować wieści o wskrzeszeniach. BTW, to nie tabloidy jako pierwsze nadały im posmak taniej sensacji - tę zasługę należy przypisać wspomnianemu już p. Tarczyńskiemu, który z tego stwierdzenia uczynił już dawno chwyt marketingowy:
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=27&t=17175&start=0&sid=1b479136f5308ddf7c23f91e119d9c1d
http://www.charyzmatycy.pl/zamowienia,1.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

skończyło się na wyświechtanym wniosku, że Kościół to robi dla forsy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy także powiedzieć, że uczestnictwo w ''uzdrawianiu'' było warte od 20 do 40 zł :)
Oczywiście to była ofiara ''co łaska''. Tylko przed pobierana.....
Co do uzdrawiana to kurcze drugi Jezus, kościół nie boi się konkurencji ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.