Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

602 miejsce

Baśniowy świat w pracach Rafała Olbińskiego

W sandomierskim Muzeum Okręgowym można oglądać wystawę prac Rafała Olbińskiego, na którą składa się ponad dwadzieścia inkografii i kilka obrazów olejnych. Artysta przedstawia w nich świat pełen metafor i znaczeń.

Plakat reklamujacy wystawę. / Fot. Rafał OlbińskiRafał Olbiński urodził się w Kielcach, w 1943 roku, z wykształcenia jest architektem, z wyboru malarzem i ilustratorem. A ponadto grafikiem i autorem plakatów.

Stan wojenny wprowadzony w 1981 roku na terenie naszego kraju przez komunistyczne władze zastał artystę we Francji. Olbiński nie zdecydował się na powrót do Polski, wybrał emigrację do Stanów Zjednoczonych, gdzie odniósł spektakularny sukces.

Początki nie były jednak łatwe, na swoją pierwszą wystawę w Nowym Jorku artysta zaprosił ponad 500 osób. W odpowiedzi przyszła… tylko jedna.

Za ilustracje, obrazy i plakaty otrzymał ponad 150 nagród, w tym międzynarodowego Oscara za Najbardziej Znaczący Plakat Roku. Jego prace zostały zakupione przez liczne galerie i osoby prywatne w USA, Europie i Japonii.

Do końca sierpnia br. w sandomierskim Muzeum Okręgowym można oglądać wystawę prac Rafała Olbińskiego, na którą składa się ponad dwadzieścia inkografii i kilka obrazów olejnych.

Rafał Olbiński przedstawia w nich świat doskonały. Świat pełen metafor i znaczeń, w którym każdy z elementów zdaje się skrywać jakąś tajemnicę, a całość to swego rodzaju zagadka, którą widz powinien odkryć.

W pracach artysty można zauważyć powtarzający się motyw nagiej kobiety- posągowej piękności. Widać tu wyraźne nawiązania do renesansowego ideału kobiecego ciała.Muzeum Okręgowe w Sandomierzu / Fot. Małgorzata Michaluk

Obrazy Rafała Olbińskiego porównywane są do twórczości Rene Magrita, chociaż sam artysta zafascynowany jest Balthusem i jego stylem określanym, jako magiczny realizm.

Spędziłam na wystawie ponad dwie godziny i był to czas pełnego relaksu…Obrazy Olbińskiego to na pewno prawdziwa uczta dla oczu. Pod jednym warunkiem, widz powinien lubić świat soczystych kolorów i oczywiste połączenia takie jak: zieleń ziemi i błękit nieba. Z prac emanuje pogoda i optymizm. To dobra przeciwwaga dla twórców, którzy zafascynowani brzydotą współczesnego świata właśnie w takim klimacie malują swoje obrazy.

Prace Olbińskiego dosyć łatwo można przełożyć na słowa, powstają wówczas ciekawe opowieści mocno osadzone w surrealistycznej rzeczywistości. Metaforyczne prace przyjmowane są przez odbiorców z dużym entuzjazmem. Chociaż obrazy wywołują również negatywne uwagi. Pewna część krytyków zarzuca im ckliwość i kiczowatość….czy słusznie? Zachęcam do obejrzenia wystawy i bliższego przyjrzenia się twórczości artysty. Polecam ją przede wszystkim osobom, które gustują w baśniowych klimatach.


Wystawa ikonografii i obrazów olejnych Rafała Olbińskiego czynna jest do końca sierpnia br. Można ja oglądać w Muzeum Okręgowym w Sandomierz przy ul. Zamkowa 12. Bilety normalne w cenie 10 zł i ulgowe w cenie 6 zł.


Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Zachecona tym artykulem przeczytalam wywiady z artysta dostepne w internecie, bardzo ciekawe i na czasie, polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja osobiście też dopatruję się wpływu renesansu w obrazach Olbińskiego. Dla mnie renesans wiąże się zawsze z renesansem włoskim. Wystarczy choćby popatrzeć na tło obrazów, krajobrazy Olbińskiego są bardzo renesansowe.
Naturalnie jest to moje osobiste zdanie, sztukę odbieram indywidualnie, bez pomocy krytyków i innych audio-przewodników na wystawach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do dzisiaj toczą się spory dotyczące początków renesansu.
Najwcześniej pojawił się we Włoszech (Florencja), gdzie zresztą b. długo stosowano formę mieszaną zwaną stylem gotycko-renesansowym (wiek XIV-XV) i w tym duchu tworzył Botticelli. Po nim pojawili się trzej mistrzowie: Leonardo da Vinci, Rafael Santi Michał Anioł, a wraz z nimi wielu innych nie mniej sławnych.

Jednakże ostra granica pomiędzy oboma stylami wystąpiła na północy od Alp (Niemcy, Niderlandy), dlatego wiek XVI uważany jest za szczyt Renesansu.
W tym czasie zmienił się też kanon kobiecej urody i trudno powiedzieć, by modelki Tycjana, Durrera, Bruegela były tak wiotkie i eteryczne jak modelka naszego artysty powyżej. [uśmiech]
Ale zgadzam się, że niepotrzebnie się pospieszyłam, gdyż renesans to 3 ważne zasady: antyk gorliwie studiowany, natura z perspektywą linearną i...człowiek w portrecie oraz akcie bez wyimaginowanych upiększeń.

I proszę nie czynić sobie wyrzutów i nie starać się o zbyt precyzyjne artykułowanie swoich myśli i sądów, bo wtedy jakże nudne byłyby komentarze o ile w ogóle by były! [mrugnięcie okiem]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ano właśnie. My wszyscy zbyt często nie nazywamy rzeczy po imieniu. Co przecież wcale nie oznacza oceniania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, posłużyłam się zwrotem, który okazał się zbyt dużym skrótem i uproszczeniem. Jest on często używany przez osoby, które nie wróciły do kraju. To określenie pojawia się w życiorysach artysty. Nie zgłębiałam tematu, skupiłam się na wystawie. Przed chwilą znalazłam w Internecie wywiad z Olbińskim… dokonał świadomego wyboru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, proszę popatrzeć na „sztandarowe dzieło” renesansu: Narodziny Wenus, które namalował Sandro Botticelli. Dopatrzyłam się tu pewnej „analogii’ z pracami Olbińskiego, stąd sporne zdanie. A kobiety Olbińskiego mają nawet większe piersi od Wenus i na pewno każda z nich skrywa jakąś tajemnicę. Mam świadomość, ze na hasło kobieta renesansu większość osób ma przed oczami obraz Mona Lisa autorstwa Leonarda da Vinci i stąd nieco inne skojarzenia. Prawda jest taka, ze kobiety przedstawiane w renesansowej sztuce mają bardzo różnorodny typ urody. A różnią się niemalże wszystkim. Jeżeli chodzi o te roznegliżowane to są one bardziej w „typie” Wenus.

Oczywiście, przyjmuję Pani krytyczną uwagę, postaram się w przyszłości wyrażać bardziej precyzyjnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Stan wojenny wprowadzony w 1981 roku na terenie naszego kraju przez komunistyczne władze zastał artystę we Francji i uniemożliwił mu powrót do Polski./

Pani Małgorzato, "uniemożliwił"?
To musiałby byc wyjątkowy "przypadek", bowiem JJ, czyli junta Jaruzelskiego witała tych, którzy zdecydowali sie na powrót z wrażego, imperialistycznego świata - z otwartymi rękami. Choć były wyjątki, stąd moje pytanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sorry, lecz renesansowym ideałem była niewiasta o obfitych (choć nie przesadnie) kształtach, dużych piersiach i rozłożystych biodrach; zalotna, tajemnicza.

Niestety, należę do tej drugiej grupy krytyków, ale wdzięczna jestem za przedstawienie sylwetki twórcy oraz jego prac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy ma prawo wyrażać siebie w taki sposób jaki jest mu najbliższy. Ołbiński właśnie tak to robi, widocznie taką ma potrzebę. Kicz to przecież sztuka szczęścia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo lubię prace Olbińskiego, mam nawet jego książkę "Baśnie o miłości" do której często wracam w poszukiwaniu twórczych inspiracji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.