Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

641 miejsce

Batalia o zdartą skórę. Ogólnopolski Dzień Bez Futra

Futra zwierzęce od tysiącleci wykorzystywane były przez gatunek ludzki. Głównie, jako materiał służący do okrycia ciała. Z upływem lat, futra rzadkich gatunków zaczęły stanowić atrybuty władców i mędrców, stały się symbolem luksusu.

Koronacyjna szata Królestwa Lombardii i Wenecji / Fot. Andreas PraefckeO odziewaniu się naszych najstarszych znanych protoplastów skórami, dowiadujemy się w zasadzie z dwóch podstawowych źródeł: naskalnych prehistorycznych malowideł oraz przekazów o podłożu religijnym, w tym w Księdze Rodzaju.

Zwierzęce skóry stanowiły i nadal stanowią ważny element nie tylko garderoby, ale również szeroko rozumianej galanterii. Postaram się w wielkim skrócie poprowadzić czytelników przez meandry historii ludzkich potrzeb, namiętności i interesów.

Skóra zawsze była jednym z najmocniejszych materiałów wykorzystywanych przy produkcji odzieży, butów, toreb, pasków, etc.. Futra zaś stanowią jedne z najlepszych okryć izolujących od zimna.

Do dzisiaj futrzane okrycia noszone są w wielu zimnych regionach świata i ubierane często na nagie ciało. Naskalne malowidła sprzed wielu tysięcy lat uświadamiają, jak ważną rolę stanowiły futrzane odzienia w przetrwaniu ludzkiego gatunku. Znaczenie biblijne jest może mniej istotne z punktu widzenia przetrwania (tym bardziej, że mówi raczej nie o futrze a o wyprawionej skórze), jednak nie pozostaje bez znaczenia jeśli chodzi o wykorzystanie zwierzęcych szczątek celem okrycia człowieka.

Wraz z rozwojem i zwiększaniem się liczebności ludzi wzrosło również zapotrzebowanie na takie towary jakim są skóry i futra.Tchórz (źródło: http:// commons.wikimedia.org/wiki/User:Malene) / Fot. Malene Thyssen
Jednymi z pierwszych poważnie dorabiających się na śmierci zwierząt byli traperzy Ameryki Północnej, pośrednicy oraz odbiorcy produkujący futrzaną odzież. Dało to podstawy do powstania przemysłu futrzarskiego na skalę przemysłową. Wraz z przetrzebieniem całych populacji zwierząt dostarczających cennego surowca, przy jednoczesnej nasilającej się konsumpcji i zapotrzebowaniu na futra, pojawiła się też konieczność zmiany sposobów ich pozyskiwania. Podobnie jak wiele tysięcy lat wcześniej zaczęto hodować zwierzęta na mięso, tak od kilkudziesięciu lat prowadzi się hodowlę zwierząt futerkowych.

Polaryzacja środowisk

Naprzeciwko siebie stanęły środowiska ekologiczne oraz hodowcy zwierząt futerkowych. Która strona ma słuszność prezentując swoje przekonania? Zdefiniowanie tego problemu wcale nie jest takie proste, jakby to mogło się wydawać.
Naukowcy z katedry Hodowli Zwierząt Futerkowych i Łowiectwa Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego mówią wręcz o ekologicznych aspektach hodowli zwierząt futerkowych, stając tym samym w obronie takich hodowli.

Podając przykłady ratowania zagrożonych gatunków poprzez rozpoczęcie ich hodowli, przedstawiają jednocześnie pozytywny wpływ na zdrowie człowieka i otaczające środowisko dotyczące wykorzystania naturalnych futer. Starają się przekonać do sensowności hodowli zwierząt futerkowych z ekologicznego punktu widzenia. Zwolenników wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych nazywają wręcz pseudoekologami.

Co na to oponenci? Oponenci starają się udowodnić niehumanitarne traktowanie zwierząt, porównując hodowle wręcz do obozów zagłady. Trzeba przyznać, że nie odbiegają daleko od prawdy, gdyż wiele z gatunków zwierząt futerkowych jest zagazowywanych w specjalnie na ten cel przystosowanych komorach.

Kto ma rację?

Zasadniczo rację po części mają obie strony. Społeczeństwo jednak stoi przed koniecznością dokonania wyboru. Ważne, by wybór był świadomy i oparty na faktach, nie zaś na przekrzykiwaniu się stron i przyznaniu racji temu, który krzyczy głośniej.
Póki co głośniej krzyczą środowiska opowiadające się za zakazem hodowli zwierząt futerkowych. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że te same osoby bojkotują noszenie futer w ogóle.
Przyznam, że trudno jest mi się zgodzić z taką postawą. Nie nazwał bym jej pseudoekologiczną, ale raczej ekologicznie niedouczoną.
Można w tym miejscu przedstawić prosty przykład związany z koniecznością odstrzału redukcyjnego lisów. Nie bardzo rozumiem dlaczego zwierzę, które oddało już swoje życie, nie miało by być "uhonorowane" i wystąpić pod postacią pięknej, ciepłej lisiej czapy. Zdrowo, ładnie, ciepło i ekologicznie. Na pewno bardziej ekologicznie niż czapka wyprodukowana z materiałów syntetycznych, powstających drogą polimeryzacji ropy. Ropy, którą trzeba wydobyć = skażenie środowiska, przerobić = skażenie środowiska i ostatecznie zutylizować = poważne skażenie środowiska.

Wybór w obliczu ustawy obywatelskiej, dotyczącej wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych w Polsce

Na dzień 24 listopada z okazji Ogólnopolskiego Dnia Bez Futra, zaplanowano w Warszawie przemarsz z placu Zamkowego pod Sejm. Do tej pory udział w przemarszu zadeklarowało kilka tysięcy osób. Główne przesłanki mobilizujące demonstrantów, to niehumanitarne traktowanie zwierząt oraz bezsensowność hodowli norek w Polsce. Oczywiście nie tylko norki stanowią podmiot w futrzarskiej batalii, ale wszystkie zwierzęta futerkowe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kiedyś bardzo dawno mieliśmy przydomową hodowlę owiec na wełnę,kożuchy i mięso dla własnych potrzeb rodziny ja odmówiłem kozucha gdyż moje zdanie jest takie że w skórach to chodzili pierwotni ludzie i nie potrzebuję kozucha dla wygody moli

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sens w tym aby w przyrodzie zachować równowagę , nie można przeginać ani w jedna, stronę . Człowiek jak chce to potrafi panować nad zwierzętami , ale na pewno zwierzęta nie maja, panować nad człowiekiem , we wszystkim trzeba zachować umiar . Itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pamiętam akcję, o której już tu kiedyś wspominałam, plakatową.
naga kobieta w futrze obok obdartego z futra zwierzaka, ociekającego krwią.

brrrr. może się przyśnić. Ale ... czyż nie npsimy butów ze skóry? kładziemy skórę owczą na lub krowią na podłodze? króliczą na plecy, a co innego tchórzofretki, białe lisy i inne zwierzaki.
Co do mięsa króliczego, to jest nidocenione. nie zawiera cholesterolu i podobno jest zdrowsze od kurzego i innych hodowanyych masowo zwierząt konsumpcyjnych. Sztuką jest przyrządzenie go tak by smakował królik nie króliczo a królewsko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł, dziękuję. Pozdrawiam serdecznie +5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, zgadzam się z pozytywnym wpływem naturalnych futer na ludzkie zdrowie, jednakże cierpienie tych zwierząt przez całe swoje życie w strasznych warunkach, a na koniec "w nagrodę" komora gazowa jest dla czymś przerażającym i okrutnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.