Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31130 miejsce

"Batman - Rycerz Gotham"

Batman pojawił się w wielu odsłonach: w komiksach, na ekranach kin i w telewizji. "Batman - Rycerz Gotham" to pierwsza próba ukazania Mrocznego Rycerza w konwencji anime.

Batman- Rycerz Gotham (2008) / Fot. Materiały dystrybutoraBatman jest jedną z najciekawszych postaci wykreowanych przez sztukę komiksową. Historie o nim są mroczne, mają klimat (głównie dzięki miejscu akcji - miastu Gotham). Batman jest również najlepszą serią komiksową przeniesioną na ekrany kin. Pierwsze dwie części wyreżyserowane przez Tima Burtona osiągnęły status kultowych. Choć jest bohaterem ciekawym, blednie przy swoich wrogach. Joker, Pingwin, Strach Na Wróble, tak w komiksie, jak i w filmie są postaciami ciekawszymi, lepiej przemyślanymi. Są szaleńcami, którzy wzbudzają sympatię i fascynują odbiorcę.

Obiektem tej recenzji będzie projekt stworzony przez amerykańskich i japońskich twórców:
"Batman – Rycerz Gotham". Jest to symbioza tradycyjnego amerykańskiego komiksu z japońskim stylem manga-anime. Efekt jest ciekawy, lecz nie spektakularny.

Film składa sie z sześciu części stworzonych przez różnych scenarzystów i reżyserów. Batmana podziwiamy z różnych perspektyw: jako budzącego podziw superbohatera, nieustraszonego łowcę przestępców, cierpiącego człowieka, czy dążącego do doskonałości ucznia. W tych różnych ujęciach starano się nam pokazać złożoność psychiczną postaci. Łączy ona cechy superbohatera walczącego o sprawiedliwość; mściwego, mrocznego rycerza, osieroconego w dzieciństwie przez morderców jak i znudzonego życiem bogacza, który urozmaica sobie codzienność, wdziewając kostium nietoperza i nocami walcząc z przestępcami.

Przedstawienie sztandarowej pozycji amerykańskiego komiksu w konwencji anime jest udane. Postać Batmana nabiera świeżości i zostaje pokazana w sposób bardzo plastyczny i sugestywny. Rysowane ręcznie sceny do filmu sprawiły, że postać Człowieka Nietoperza wyraża wiele emocji i staje się... bardziej ludzka.
Animacja jest naprawdę mocną stroną tego filmu. Słabą są scenariusze historii zawartych w tym przedsięwzięciu. Pomijając niespójność, zapewne zamierzoną, żadna z historii nie jest wciągająca. Scenarzyści nie wykorzystali potencjału wspaniałych animacji, na bazie których mogli stworzyć barwne, mocne opowieści. Skoncentrowali się na bijatykach i łzawej historii młodego Bruce Wayne’a.

Człowiek - Nietoperz nigdy nie był krystalicznie czystą postacią. Motywem jego działań była zemsta. W Rycerzu z Gotham ów motyw nie został dobrze ukazany, a szkoda. Sporym brakiem jest też pominięcie wielu wspaniałych i ciekawych wrogów Batmana. Tylko na chwilę pojawia się Scarecrow a zamiast Jokera czy Kobiety Bluszcz, występują groteskowi mafiosi z Rosji i Włoch.

Forma ewidentnie przyćmiła treść, a przecież animowany Batman jest filmem z ogromnym potencjałem. Gdyby za scenariusz wziął się Neil Galman, mielibyśmy arcydzieło, a tak mamy ciekawy wizualnie film, który ogląda się, niestety, bez większych emocji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.