Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15958 miejsce

Bayern Monachium z Pucharem Niemiec. Pożegnanie Lewandowskiego

Piłkarze Bayernu Monachium pokonali w sobotę Borussię Dortmund 2:0 w finale Pucharu Niemiec. Tym samym, Bawarczycy obronili pucharowe trofeum podobnie jak wcześniej w lidze mistrzowski tytuł.

 / Fot. PAP/EPA/KAY NIETFELDChoć dwubramkowe zwycięstwo wskazuje na dominację Bayernu Monachium, tak wydarzenia boiskowe znacznie temu przeczą. Piłkarze mistrza Niemiec byli zdecydowanie lepsi w kluczowej statystyce strzelonych bramek, jednak szalę zwycięstwa po wyrównanym, lecz stojącym na przeciętnym poziomie meczu przechylili na swoją korzyść dopiero w drugiej części dogrywki.

Regulaminowy czas gry nie przyniósł bramek. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. W 65. minucie spotkania, po dośrodkowaniu Nuriego Sahina piłka po przedłużeniu podania przez zawodnika Borussii wylądowała na głowie Matsa Hummelsa. Gracz BVB idealnie znalazł się w polu karnym i szczupakiem posłał futbolówkę do bramki. Drużynę Pepa Guardioli przed utratą gola uratował Dante. Sędzia uznał, że piłka nie przekroczyła całym swoim obwodem linii bramkowej i nakazał grać dalej. Sytuacja jest o tyle trudna do oceny, że ani decyzja sędziego, ani powtórki telewizyjne nie dają stuprocentowej pewności, czy piłka zgodnie z przepisami gry przekroczyła całym swoim obwodem linię bramkową.

Pomimo, że mecz nie był na wysokim poziomie i nie obfitował w sytuacje strzeleckie, to jednak piłkarzom obu ekip napsuł sporo zdrowia. W dogrywce zmęczenie dało mocno o sobie znać, a piłkarzom zaczęły doskwierać skurcze. Warto się jednak zastanowić, czy było to zmęczenie wywołane grą w tym konkretnie meczu, który w zdecydowanej części rozgrywał się w środkowej części boiska, czy całym sezonem. Z drugiej strony, obie ekipy od dłuższego czasu o nic nie walczyły, a Bayern Monachium wręcz grał tak, jakby był już w fazie przygotowawczej do nowego sezonu. Ustawienie i gra piłkarzy Pepa Guardioli wskazywały właśnie na tę drugą tezę. Brak Mario Mandżukicia nawet w szerokiej kadrze, któremu trener dość wyraźnie przed meczem finałowym dał do zrozumienia, że ma sobie szukać nowego klubu oraz obecność młodego Duńczyka Pierra-Emelie Hoejbjerga w wyjściowym składzie, który wcześniej nieczęsto znajdował uznanie w oczach Katalończyka, potwierdzają poszukiwania taktyki na nadchodzące rozgrywki.

 / Fot. PAP/EPA/KAY NIETFELDPo lepszej połowie dodatkowego czasu gry w wykonaniu Borussii, Bayern zaatakował już na początku drugiej części. W 109. minucie Kevin Grosskreutz stracił piłkę, a jego błąd wykorzystał Jerome Boateng. Gracz Bayernu dośrodkował na dalszy słupek, piłka minęła wszystkich obrońców BVB i wylądowała przed Robbenem. Mocno spóźniony Łukasz Piszczek dał się wyprzedzić Holendrowi, który strzałem z bliskiej odległości pokonał bezradnego Romana Weidenfellera.

Borussia przez kolejne dziesięć minut dążyła do wyrównania. Szanse na przedłużenie meczu do rzutów karnych były spore, lecz szczęście było po stronie Bawarczyków. Znakomitą sytuację na 1:1 zmarnował Marco Reus. Po 120 minutach gry Bayern wygrywał 1:0, lecz sędzia nie zakończył spotkania. W doliczonych minutach piłkarze mistrza Niemiec ruszyli jeszcze z kontrą. Długie podanie otrzymał Thomas Muller, który w sytuacji sam na sam przypieczętował dublet Bayernu.

W zespole Juergena Kloppa wystąpiło dwóch reprezentantów Polski: Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski. Dla drugiego, świeżo upieczonego króla strzelców Bundesligi był to ostatni mecz w barwach żółto - czarnych. W przyszłym sezonie będzie występował w teamie Guardioli. Lewandowski, podobnie jak i cała Borussia kończy sezon bez drużynowego trofeum. Bayern natomiast obronił dwa z trzech tytułów, które wywalczył przed rokiem - mistrzostwo i Puchar Niemiec. Szczęścia zabrakło mu w Lidze Mistrzów, gdzie rywalizację zakończył w półfinale po dwumeczu z Realem Madryt.

Borussia Dortmund - Bayern Monachium 0:2 (0:0, 0:0, 0:0, 0:2)

Bramki: Robben (107.), Mueller (120.)
Kartki: Kroos, Hojbjerg, Boateng, Van Buyten, Robben

BVB: Weidenfeller - Piszczek, Papastathopoulos, Hummels, Schmelzer - Jojić (83. Aubameyang), Sahin - Mchitarian (60. Kirch), Reus, Grosskreutz (110. Hofmann) - Lewandowski.

Bayern: Neuer - Lahm (30. Ribery, 109. Pizarro), Boateng, Dante, Rafinha - Hojbjerg (102. Van Buyten), Martinez, Kroos - Robben, Goetze, Mueller.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.