Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > Baza wojsk USA w Gruzji nie jest potrzebna

Pozycja materiału w rankingach:

62190 miejsce

Dział: Polityka

Ocena: 25pkt

Oceń:

Baza wojsk USA w Gruzji nie jest potrzebna


Departament Stanu USA poinformował, że Waszyngton nie planuje rozmieszczenia baz wojskowych w Gruzji w odpowiedzi na dyslokację wojsk rosyjskich w Abchazji.

Baza wojskowa USA / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fd/Lajes_Air_Base_1989_DF-ST-89-07752.jpg/480px-Lajes_Air_Base_1989_DF-ST-89-07752.jpgPrzedstawiciel Departamentu Stanu USA, pełnomocnik do spraw Kaukazu, Matthew Bryza oświadczył, że nowa administracja Stanów Zjednoczonych zdecydowana jest rozwijać stosunki w regionie Kaukazu w oparciu o zasady ustanowione w Procesie Genewskim. Celem staje się więc redukcja natężenia działań wojskowych w regionie i pomoc w przemieszczaniu się pokrzywdzonej ludności. Problemy na Kaukazie powinny być rozwiązywane w drodze uzgodnionych między stronami decyzji politycznych.

Dlatego decyzja Rosji o otworzeniu nowej bazy wojskowej w Oczamczyrie uznana została przez administrację Baracka Obamy za krok błędny. Stany Zjednoczone nie planują jednak rozmieszczenia swoich baz wojskowych na terenie Gruzji w odpowiedzi na zwiększenie obecności wojsk rosyjskich w Abchazji. Barack Obama nigdy nie planował takich przedsięwzięć, wręcz jest ich przeciwnikiem. Nie wycofuje się jednak z podpisanego jeszcze przez administrację George'a Busha w dniu 9 stycznia 2009 roku Porozumienia o strategicznej współpracy między Gruzją i USA.

Polityka Stanów Zjednoczonych w stosunku do Gruzji wraz z objęciem rządów przez nową administrację zmieniła się jednak całkowicie. W odróżnieniu od Busha Barack Obama nie potrzebuje fikcyjnych symboli wolności i demokracji w międzynarodowym wizerunku Gruzji. Pod nowym przywództwem USA nie chcą konfrontacji z Rosją, zmienia się też ich polityka wobec Iranu.

Wcześniej te dwa czynniki mogły wyjaśniać zainteresowanie rozmieszczeniem baz na gruzińskim terytorium. Prezydent Bush mógł rozmieścić amerykańskie bazy wojskowe w Gruzji, czego jednak nie uczynił pomimo, że prezydent Gruzji Michail Saakaszwili prowadząc intensywne negocjacje z ówczesną administracją amerykańską zaproponował Stanom Zjednoczonym niezwykle korzystne warunki - wydzierżawienie na 90 lat tysięcy hektarów gruntów bez jakichkolwiek podatków i opłat.

Porozumienie o strategicznej współpracy między Gruzją i USA dopuszcza różne formy współpracy, w tym w sprawach bezpieczeństwa i wzmocnienia gruzińskiej armii, aby skutecznie mogła bronić swojego terytorium. Na takiej właśnie pomocy będzie opierać się wzajemna współpraca wojskowa w ramach zawartego porozumienia. Zdaniem obecnego lokatora Białego Domu Stany Zjednoczone powinny współpracować z Gruzją w dziedzinie bezpieczeństwa, energetyki, ekonomiki i rozwoju demokratycznych reform.

Ostateczne formy, jakie przyjmie ta współpraca, zostaną określone w ramach szczegółowych negocjacji poszczególnych resortów i ministerstw. Aktualnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwo Obrony Gruzji zgodnie twierdzą, że rozmieszczenia amerykańskich baz wojskowych na gruzińskim terytorium nie będzie i dementują informacje prasowe, jakoby podczas niedawnej wizyty amerykańskich wojskowych w Tbilisi omawiano problem rozmieszczenia w Gruzji wojskowych baz USA. MSZ Gruzji stwierdza jednoznacznie, że nie jest to potrzebne ani Gruzji ani Amerykanom. Pod przywództwem prezydenta Baracka Obamy Amerykanom rzeczywiście nie są potrzebne bazy wojskowe w Gruzji.

Źródło: Interfaks
Bogusław Sielecki OFFline profil autora

Autor: Bogusław Sielecki

Napisz do autora

Artykuły (122) Galerie (3) Średnia ocen (4.48)

Wiek: 59 | Miejscowość: Mikołów | Kraj: Polska

O mnie: Wykształcenie wyższe . Kocham kochać... Ludzi... Błędów nie robi ten, co nic nie robi. W swoim ponad półwiecznym życiu zrobiłem ich mnóstwo - taki ze mnie pracuś! :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Michal K.

Michal K. 25.10.2010 18:17

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 26

Dzieki polityce demokratow sowieci znowu sa agresorem w Europie i Euroazji. Tylko republikanie sa w stanie dac sowieta w nos. 2012...nie moge sie juz doczekac!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Ciwis 07.02.2009 14:21

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 25

(+) A to ciekawa informacja! Plus dla Autora i plus dla Obamy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 07.02.2009 05:48

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 14

+ Czy i nas nie zawiedli podobnie "domniemani" sojusznicy w 1939 roku?... Gruzini sami zaczną emigrować do USA.... Wielka polityka ponad głowami obywateli - to bardzo znamienny proces w erze globalizacji współczesnego świata. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiktor S 07.02.2009 01:34

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 18

Demokraci zawsze prowadzili miękką politykę wobec Ruskich i za każdym razem kiepsko na tym wychodzili.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 06.02.2009 20:29

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 21

Czyli plus dla Obamy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Nosiadek 06.02.2009 20:10

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 30

(+) To dobrze, że Obama stara się realizować swoją pokojową politykę. Ciekawy artykuł na aktualny temat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.