Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19029 miejsce

Bazyliszek zawitał do Kanady

Teatr Króla Maciusia (King Matt’s Theatre) przy Teatrze Polskim w Vancouver (dawny Teatr Popularny) rozpoczął swój kolejny sezon w Vancouver BC, wystawiając po angielsku bajkę dla dzieci „Legenda o Bazyliszku” autorstwa Wandy Chotomskiej.

Bazyliszek na scenie w Vancouver BC, Canada / Fot. Michał RadoszewskiSądzę, iż polskiemu czytelnikowi nie trzeba przedstawiać Legendy o Bazyliszku – bajki dla dzieci autorstwa Wandy Chotomskiej. Myślę jednak, że należy poinformować o cennej inicjatywie prezentacji tej sztuki po angielsku, kanadyjskiemu odbiorcy – dzieciom, które z racji swego stanu zdrowia potrzebują wszytkich możliwych środków by ukoić swe cierpienia, uzyskać rozrywkę i radość. Sposobem na taki efekt okazało się pomysł wystawienia Bazyliszka.., reszta była już banalnie prosta: Teatr Polski wystąpił do Zaiksu o zezwolenie na korzystanie z praw autorskich – uzyskano od Pani Wandy Chotomskie wspaniałomyślne zrzeczenie się honorarium, tłumaczenia tekstu i rażyserii sztuki podjął się Marek Czuma - kanadyjski aktor i reżyser polskiego pochodzenia, no i przystąpiono do prób z grupą polonijnych dzieci. Cel był bardzo wzniosły – 17 marca br. premiera sztuki zainicjowała charytatywną akcję zbierania funduszy na rzecz szpitala dziecięcego (BC Children’s Hospital Foundation)w Vancouver, Kolumbia Brytyjska.

Kolejny spektakl odbył się 6 kwietnia w Polskiej Szkole przy Parafii Św. Kazimierza w Vancouver – tym razem dla dzieci Polskie Szkoły przy Parafii Św. Kazimiera w Vancouver. W przerwie dzieci mogły zrobić sobie zdjęcie z Bazyliszkiem oraz połasuchować, gdyż zadbano o ciasteczka z polonijnych piekarni.
Po przerwie nastąpiła kolejna atrakcja - był to występ gościa z Polski Pani
Ewy Chotomskiej
, córki autorki Bazyliszka (gdyż Ona sama, ze względu na stan zdrowia, nie mogła przybyć na premierę). Ewa Chotomska kontynuuje zaszczepiony w rodzinnym domu bakcyl pracy z dziećmi i dla dzieci jako „Ciotka Klotka”, kierownik zespołu „Fasolki” oraz autorka wielu książek i piosenek dla naszej dziatwy. Podzieliła się z widzami specjalną niespodzianką w postaci video-korespondencji od swej mamy oraz opowieściami o tym jak ukształtowała Jej karierę, jak również zaprezentowała szereg własnych utworów wciągając do wspólnej zabawy dzieci. Po spektaklu można było nabyć książki z dedykacjami obu autorek.

„Legenda o Bazyliszku”, „The Basilisk” - Tłumaczenie i reżyseria Marek Czuma, Produkcja Andrzej Gajos, Muzyka Adam Markiewicz, Choreografia Aleksandra Grodecki, Asystent Kasia Gabińska, Scenografia i kostiumy Joanna Koplinger, Marek Reysner, Kasia Cisoń, Kierownictwo sceny Bogumiła Siedlanowska, Koordynator projektu Jolanta Najfeld,
Charakteryzacja Bożena Gajos, Obsługa Techniczna Andrew Popiołek, Organizacja widowni Anna Król, Projekt plakatów Joanna Koplinger.
Obsada: Alicja Cichecka, Nikodem Cichecki, Philip Cison, Weronika Dziurka, Kasia i Natalia Gabińska, Remi Grodecki ,
Patryk Jankowski, Jan Karcz, Filip Karwowski , Alicja Kowalczuk-Siy, Dominika Kruszyna, Adrian Mazurkiewicz, Emily McCormick, Marek Obajtek, Xavier Sierant

Zapraszam na fotorelację

Na kanwie dalekowzrocznych i ambitnych poczynań tej garstki pasjonatów promocji
Polskości, pozwolę sobie na refleksje z perspektywy polonijnej, piędziesięcio tysięcznej diaspory w Kolumbii Brytyjskiej. Właśnie pasja i chęć działania polonijnej grupy związanej z Teatrem sprawia, że osiągają efekty, które powinny być domeną tych którzy z racji szczytnego obowiązku czy wręcz powinności powinni to robić profesjonalnie i na codzień.

Niestety rzeczywistość „Polonijnej Placówki nad Pacyfikiem” wygląda niewesoło – nasza mniejszość etniczna wewnętrznie obumiera, niknie w tutejszej wielokultorowej społeczności.
Składa się na to szereg przyczyn natury lokalnej jak również zewnętrznej.
Wymienię kilka z nich: - decyzją MSZ likwiduje się tutejszy Kosulat RP (pociąga to za sobą wysłanie do Paso Robles w USA fortepianu J.I.Paderewskiego, który ocalony przez Polonię znalazł schronienie w siedzibie Konsulatu), - zlikwidowacja Redakcji Polonia dla Polonii w Polskiej Agencji Prasowej, - całkowity marazm centralnego i lokalnego Kongresu Polonii Kanadyjskiej, którego miejscowy szef zdaje się być bardziej zainteresowany samopromocją przy jednoczesnej dbałości o to by tu się nic nie działo, - zlikwidowanie wersji internetowej lokalnej Gazety Informacyjnej, która w papierowym wydaniu pozwala sobie teraz na zwroty typu „..,Dlatego też Europejczycy się buntują . Nie chcą w Paryżu oglądać wystawionych do modlitwy tyłków muzułmańskich blokujących ulice i szantażujących swą bezczelnością rdzennych mieszkańców..,” - zlikwidowanie internetowego lokalnego „Polonia News Magazine”, który zapewniając interaktywny dostęp do miejscowych wiadomości nie znalazł wsparcia miejscowych sponsorów, - całkowity brak aktywności Polskiego Towarzystwa Zgoda, które po odbudowie finansowej popadło w kolejny okres letargu, - Stowarzyszenia Polskich Kombatantów (Odział III), które mając tylko czterech członków założycieli, tylko czeka na sposobność sprzedaży kombatackiej spuścizny, - na koniec darmowy dostęp do internetowych programów prosto z Polski oraz rozmów z rodzinami. Jak z tego widać nic nie wskazuje aby polonijna działalność mogła ożyć lub rozwinąć się w Kolumbii Brytyjskiej na większą skalę - każdy sobie rzebkę skrobie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.