Pozycja materiału w rankingach:
- Polska wpada w pułapkę zadłużenia, w pułapkę Gierka - mówił podczas wczorajszej konferencji prasowej Marek Goliszewski, prezes Business Center Club.
Zdaniem ekspertów tej instytucji za kilka lat możliwe jest
doprowadzenie naszej gospodarki do takiego stanu, jaki właśnie
osiągnęły Węgry. - Trzeba dawać ludziom wędki, nie ryby -
przypomniał wczoraj Goliszewski, krytykując zwiększanie kosztów
socjalnych państwa. W projekcie budżetu na 2007 rok przewidziano bowiem
8,5-procentowy wzrost wydatków. - To dwa razy więcej niż przewidywany
na 4,6 proc. wzrost gospodarczy - alarmują eksperci BCC.
Same
wydatki socjalne mają wzrosnąć o 4,2 procent. Jest to jednak pomaganie
na kredyt. Dług dewizowy naszego kraju wynosi bowiem obecnie 42 mld
dolarów, podczas gdy w 2002 roku było 29 miliardów. Polska musi wydać
na obsługę swojego zadłużenia 60 mln złotych.
Eksperci BCC
krytykowali projekt budżetu na 2007 rok głównie za niewystarczające
obniżenie podatków, spadek wydatków na naukę, przeszacowanie prognozy
wzrostu PKB.
- W ciągu jednego dnia minister finansów znalazł
dodatkowe środki na wydatki tylko dzięki samodzielnej pracy
intelektualnej - ironizował członek Rady Głównej BCC, Maciej Grelowski.
KB (APP)
Zobacz także:
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1475)