Facebook Google+ Twitter

Beata Kozidrak: „Polacy mają nas na co dzień“

Z okazji festiwalu „Dolański Grom“, który odbył się w Czechach w Karviné dnia 22 czerwca 2013 główną gwiazdą była Beata Kozidrak z zespołem BAJM. Wokalistka na kilka godzin przed koncertem dała zaprosić się na krótką rozmowę.

Fot. Z albumu autorki, Marioli Morcinkové, zdjęcie wykonane podczas spotkania i wywiadu, który odbył się 22 czerwca w hotelu przed koncertem BAJM na festiwalu „Dolański Gróm“ w Karviné / Fot. Fot. Z albumu autorki Marioli MorcinkovéMariola Morcinková: Czy jest to Pani pierwsza wizyta w Czechach?

Beata Kozidrak: Nie. Pod koniec lat 80tych graliśmy w kilku miastach, jeszcze na terenie Czechosłowacji.

Jak zareagowała Pani na zaproszenie na festiwal? Czy pojawiło się zaskoczenie?

-Tak, ale bardzo miłe. Bardzo lubię wracać tam, gdzie już kiedyś byłam i lubię śpiewać dla osób często mieszkających poza granicami kraju. Są to kolejne wyzwania, sprawdzam wtedy wiedzę słuchaczy na temat naszych piosenek.

Ile zagranicznych koncertów ma Pani w planie na letni sezon?

-Tych koncertów jest bardzo dużo. Gramy w Wielkiej Brytanii, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, na Ukrainie, w Norwegii, ale także w Niemczech oraz na Litwie.

Czym różnią się koncerty w Polsce, od tych granych za granicą?

Z okazji festiwalu „Dolański Gróm“, który odbył się w Czechach w Karviné dnia 22 czerwca 2013 główną gwiazdą była Beata Kozidrak z zespołem BAJM. Wokalistka na kilka godzin przed koncertem dała zaprosić się na krótką rozmowę. / Fot. Fot. Archiwum BAJM-Polacy mają nas na co dzień. Natomiast za granicą publiczność widzi nas rzadziej a niejednokrotnie po raz pierwszy. To są bardzo miłe spotkania. Po koncercie ludzie mówią, że nie spodziewali się tak żywiołowego i emocjonalnego koncertu.

Czy zainteresowanie słuchaczy jest takie samo?

-Zainteresowanie jest wielkie. Kiedy ukaże się informacja o koncercie, zgłasza się wtedy mnóstwo ludzi. Dostajemy dużo wiadomości z zapytaniami właśnie o to, kiedy zagramy w konkretnym mieście za granicą.

Czy po tak długim stażu bycia na scenie jest coś, co zaskakuje Panią jeszcze ze strony fanów?

-W piątek graliśmy na Śląsku, w Gliwicach atmosfera była cudowna, było wtedy bardzo gorąco, ale fani czekali na mnie po koncercie ponad godzinę. To było bardzo miłe i zaskakujące.

Swego czasu wzięła Pani udział w programie „Bitwa na głosy“, reprezentując Lublin. Jakie zachowała Pani wspomnienia?

-Bardzo miłe. Do tej pory udaje mi się utrzymywać kontakty z uczestnikami. Nawet jedna osoba z programu śpiewa ze mną w chórkach. Żałuję tylko, że tak wcześnie odpadliśmy, bo mieliśmy wielkie plany i chciałam zrobić tak, aby w każdym odcinku solówkę śpiewała inna osoba. Dopiero po programie można było zobaczyć, jak się zmienili.

Czy udało się Pani „wyłapać“ jakieś wartościowe talenty wśród „swojej“ 16-tki?

-Oni wszyscy byli bardzo utalentowani, zgraliśmy się bardzo! Czułam się świetnie, mieli ogromny szacunek dla mnie, ale traktowali mnie po przyjacielsku i to najbardziej mnie cieszy. Wtedy czułam się, jakbym miała 20 lat.

Wracając do festiwalu „Dolański Gróm“, czy zaprezentuje Pani coś nowego podczas koncertu?

-Zastanawiam się nad tym. Na pewno będą najbardziej znane piosenki jak np. „Biała armia“, czy „Ta sama chwila“ oraz piosenki z mojej płyty solowej. Chciałabym, aby to pierwsze spotkanie było oparte na starych piosenkach.

Jakie ma Pani oczekiwania wobec publiczności?

-Nie mam pojęcia, ale mam nadzieję, że ludzie przyjmą nas bardzo serdecznie.

Pytanie na koniec – w czym, według Pani obserwacji tkwi fenomen zespołu BAJM?

-W obecnym składzie, w którym gramy jesteśmy ze sobą 21 lat. Po tylu latach świetnie się dogadujemy. Jesteśmy siłą na scenie. Nie mam pojęcia w czym tkwi fenomen, ale myślę, że nie tylko staram się za każdym razem zaskakiwać publiczność, ale także utrzymywać wysoki poziom artystyczny. Jestem w trakcie nagrania trzeciej solowej płyty. Fani chyba wiedzą, że fajne są ze mną te muzyczne podróże. (Śmiech). Na koncertach nie ma dla mnie barier, widzę wtedy łzy i radość w oczach. Kiedy praca wywołuje te dwa żywioły, jest najpiękniej. Może dlatego jesteśmy tak kochani i w sumie cały czas na fali. To dzięki Wam.

Dziękuję za możliwość spotkania, poświęcony czas i miłą, sentymentalną rozmowę

(Rozmawiała Mariola Morcinková)










Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.