Facebook Google+ Twitter

"Beatrycze i Wergili" najnowsza powieść autora "Życia Pi"

Yann Martel to pisarz, którego książki pobudzają czytelników do refleksji. Tak było z „Życiem Pi” i tak jest również z kolejnym dziełem tego autora, wydanym w 2010 roku przez Wydawnictwo Albatros, a noszącym tytuł "Beatrycze i Wergili".

Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach: realnym, w którym bohaterami są pisarz Henry oraz stary, antypatyczny taksydermista (zajmujący się od wielu lat preparowaniem różnych gatunków zwierząt, aby jak twierdzi, zachować o nich pamięć) i wyimaginowanym, będącym miejscem sztuki, uporczywie pisanej przez tego drugiego. Okładka książki sugeruje, iż jest to także
powieść o zwierzętach. W pewnym stopniu te przypuszczenia sprawdzają się, bowiem tytułowi Beatrycze i Wergili (oślica i wyjec) to bohaterowie owej tajemniczej sztuki, której fragmenty poznajemy przy okazji czytania powieści.

Losy tych dwóch mężczyzn splatają się, gdy pisarz amator prosi Henrego o pomoc. Ten zaczyna interesować się dziwnym projektem, tym bardziej, iż po perypetiach związanych z wydaniem swojej ostatniej książki dotyczącej Holokaustu porzucił pisanie.

Poznajemy więc Beatrycze oraz Wergilego i uczestniczymy w ich nietypowych rozważaniach dotyczących marzeń o zjedzeniu gruszki, sensu wiary czy umiejętności słuchania ciszy. Powoli orientujemy się, że imiona zwierząt nie są przypadkowe, gdyż tak jak ich imiennicy u Dantego, pełnią one w sztuce rolę przewodników oprowadzających czytelnika po okropnym świecie horrorów, będącym alegorycznym środkiem do przedstawienia zbrodni Holokaustu.

W swojej najnowszej książce Yann Martel przywołuje pamięć ofiar, daje świadectwo okrutnej prawdzie, ale porusza także problem katów oraz dręczącego ich (a może jednak nie?) poczucia winy, zmuszając czytelnika do refleksji nad postępowaniem taksydermisty, który okazuje się
byłym nazistą. Czy jego powojenne życie (wypychanie zwierząt, pisanie sztuki), to sposób odkupienia win, przedłużenia pamięci o latach świetności, czy też rozpaczliwa próba uciszenia sumienia?

Omówiona przeze mnie książka nie pozostawia czytelnika obojętnym, lecz skłania do zastanowienia, do ponownego doczytania niektórych fragmentów i dlatego warto po nią sięgnąć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.