Niejedna dziewczyna marzy o karierze modelki. Wyobraża sobie siebie samą na wybiegach i okładkach pism. Jednak świat modelingu to nie tylko blichtr i sława, ale także niebezpieczeństwa...
Pewnego dnia początkująca modelka otrzymuje informację o tym, że została wybrana do sesji dla "Vogue'a". Czyż mogło ją spotkać większe szczęście? Oto nagle ma szansę zrealizować swoje marzenie o pojawieniu się na okładce jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie magazynów o modzie. W euforii nie zwraca uwagi na pewne niejasności oferty. Przecież o wiarygodności oferty świadczy fakt, że podpisuje się pod nią sama Alexandra Shulman, redaktor naczelna brytyjskiej edycji "Vogue'a" od 16 lat. I to właśnie sprawia, że uradowana dziewczyna powinna skonfrontować swoje marzenia z rzeczywistością.Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa/Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Pochodzę ze Szczecina, studiuję dziennikarstwo i arabistykę i uczę się wszystkiego w praktyce :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michalina Guzikowska 03.02.2009 23:45
SPROSTOWANIE:
Bohaterka mojego tekstu występuje pod pseudonimem unze79. Za błąd przepraszam.
dorota kiesielewicz 03.02.2009 03:39
mysle ze powinno sie poruszac kazdy temat bo w sumie kazdy temat zaliczyc mozna do tabu klepiemy i klepiemy.
a za 3 lata i tak koniec swiata ahhahahah wiec klepmy ile sie da. jak nie o vogue to chociazby o hm......
no wlansie np. pudelku ehhehe tam jest co poczytac. pozdrawiam
dorota kiesielewicz 03.02.2009 03:30
ona tylko ostrzegla inne panie.a reszta sama sie potoczyla. nikt nie szuka tu slawy.
pozdrawiam
Piotr Marski 03.02.2009 03:19
Temat rzeka i stary jak świat, odgrzewany niczym bigos. Może kiedyś trudniej było wytropić oszustów, ale nie było to niemożliwe.
Wracając do tekstu:
- bohaterka rozmowy używa innego nicka na forum internetowych, a cała "rozmowa" moim zdaniem służy podreperowaniu upadającego zainteresowania osobą i ofertą. Jako że pismacy to leniwce - zaraz zbiegną się następni do wywiadów. Będzie podobnie jak z bohaterem dodatku do "wyborczej" ;)
- temat oszukańczych agentów i "pożal_się_Boże_fotografików" to stały fragment gry na WSZYSTKICH forum internetowych (nie tylko polskich), dotyczących pozowania do zdjęć i "bywaniu_modelką" . Prawdziwe agencje modelek (realni fotografowie) do takich zagrywek się nie zniżają. Nie muszą.
- można było (by) temat rozwinąć i opisać metody uwiarygadniania ofert, ale po co?
Tak zrobił się news tabloidowy, z wykorzystaniem chwytliwej nazwy miesięcznika. No że każda wersja terytorialna wyżej wymienionej gazety jest inna to wiedzą wtajemniczeni.
Przestrzegam przed pokazywaniem mechanizmów ściem - zaraz się znajdą naśladowcy. Jak z grą w 3 karty/kubki czy tzw."bankami_twarzy".
Czekam na ciąg dalszy - Warszawa to doskonałe żródło informacji, ale najwięcej ofiar takich zagrywek znajduje się w Polsce "B". Odkrył to niekwestionowany mistrz gatunku Cezary M., bohater telewizyjnej ballady, bijącej rekordy oglądalności w TVP1
Aleksandra Jursza 29.01.2009 10:41
Uświadamiający tekst... W sumie, ja nigdy nie trafiłam na takich natrętów (no, może raz, ale odmówiłam, bo uznałam, że i tak jestem za gruba), ale temat jest ważny. Ja nie wiem, czemu młodzi ludzie mają tak wielką naiwność... Jasne, sama też jestem i byłam taka, ale bez przesady --' Szczególnie, jeśli osoba interesuje się modą, to powinna wiedzieć, że nagie zdjęcia w Vogue są podejrzane.
Ewelina Błaszczyk 28.01.2009 16:11
Fajnie, że poruszyłaś ten temat. Z doświadczenia wiem, że takie rzeczy naprawdę się dzieją i dziewczyny (właśnie zwłaszcza młodziutkie, a przecież w takie ta branża obfituje) naprawdę dają się na to nabierać...
Jarogniew Milewski 28.01.2009 16:06
Dzięki za tekst. Będę uważał na natrętów.
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +667)