- IPN uszanuje wolę rodziny Stanisława Pyjasa - powiedział rzecznik Instytutu, Andrzej Arsyniuk. Kilka minut wcześniej Piotr Pyjas, kuzyn Stanisława, powiedział telewizji TVN24, że większość krewnych sprzeciwia się ekshumacji.
Bogusław Sonik dodał, że jednym z inspiratorów inwigilacji Pyjasa był "Bill", ówczesny szef jednego z wydziałów Służby Bezpieczeństwa, skazany w połowie lat 90 - tych za zacieranie śladów tej zbrodni. Bogusław Sonik dodał, że do połowy lat 90 - tych śledztwo było kierowane ne boczne tory, gdyż nawet prokuratorzy nie mieli dostępu do tajnych archiwów SB.
Prokurator IPN zdecyduje o tym, kiedy zostanie przeprowadzona ekshumacja. Ciało studenta Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 roku w bramie kamienicy przy ulicy Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, twierdząc, że Pyjas sam spadł ze schodów. Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była od początku niewiarygodna, bo wiedzieli, że interesowała się nim bezpieka.
Minister sprawiedliwości ma nadzieję, że decyzja IPN o ekshumacji Stanisława Pyjasa została poprzedzona rozmową z rodziną studenta. Krzysztof Kwiatkowski zaznaczył, że takie sprawy są zawsze niezwykle delikatne.
O decyzji w sprawie ekshumacji ciała Stanisława Pyjasa poinformował dziś IPN.
Minister dodał, iż nie chce oceniać tej decyzji, gdyż nie zna powodów, z jakich Instytut Pamięci Narodowej ją podjął.
Zdaniem szefa resortu sprawiedliwości, decyzja o terminie ekshumacji powinna zapaść jak najszybciej. Jak przypomniał, nie można jej przeprowadzać, gdy temperatury są coraz wyższe.