Facebook Google+ Twitter

Będzie kontrola w CKE

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-06-25 07:39

Minister Edukacji Narodowej zleciła pilną kontrolę w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej - donosi "Rzeczpospolita". Jest ona następstwem błędu CKE dotyczącego egzaminu gimnazjalnego.


Dziennik przypomina, że tuż przed końcem roku okazało się, iż na zaświadczeniach o wynikach egzaminu gimnazjalnego komisja zaniżyła uczniom punktację. Błędy były następstwem pomyłkowego zszycia w drukarni dwóch różnych wersji tego samego testu matematyczno-przyrodniczego. Gimnazjaliści mogli w ten sposób stracić 11 na 50 punktów z testu.

Poprawione zaświadczenia uczniowie mieli dostać przed zakończeniem naboru do liceów. Tymczasem - jak pisze "Rzeczpospolita" - nie wszyscy gimnazjaliści otrzymali je do tej pory.

Kontrolę w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej prowadzi biuro kontroli i audytu resortu edukacji. Ma ona wyjaśnić, jak doszło do pomylenia kartek testu oraz opóźnienia w wydaniu poprawionych zaświadczeń. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że wyjaśnienia w sprawie pomyłki złożył już w CKE drukarz. Powiedział on, że materiały do druku otrzymał dość późno i pracę wykonywał w pośpiechu.

Kontrola potrwa do połowy lipca. Więcej na jej temat - w "Rzeczpospolitej"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Po co te kontrole. Całe przedsięwzięcie zostało pomyslane tak, że musi prowadzić do tego typu sytuacji. Jak nie drukarz to listonosz albo nauczyciel kodujący. Łańcuch jest długi, na każdym ogniwie mogą się pojawić pomyłki. (Tak przy okazji, już sobie wyobrażam drukarza składającego wyjaśnienia w CKE, o ile dobrze pamiętam urząd może wykonywać jedynie te działania do których został ustawowo zobowiązany, a nie bardzo pamietam, żeby do nich należały przesłuchania).
Nie wiem kto to tak wymyślił, ale z inżynierii procesów pała.
Podstawowe błędy:
1. Od decyzji nie można się odwołać.
2. Jest niejasna i tajna - przychodzi informacja tyle a tyle punktów i koniec. Nie wiadomo za co, nie wiadomo gdzie było dobrze a gdzie źle.
3. Nie można obejrzeć swojej pracy - tak wiem, że teoretycznie można, ale tak to zostało pomyślane że w praktyce nie jest to możliwe.

Nie można by po prostu założyć, że takie błędy są i będą i potraktować je jako normalne.
Oddawać uczniom prace (albo ich opracowania), ten punkt taka odpowieź taka ocena, krótke uzasadnienie ocen punktów otwartych. Dzieci już bardzo dokładnie zweryfikują swoje oceny, jak coś się będzie nie zgadzało złożą odwołanie. Błąd się poprawi i już. Nieuzasadnione dowołania odrzuci.

Inaczej będzie narastało poczucie zmanipulowania i oszustwa. W tej chwili moje zaufanie do rzetelności oceny jest niskie. Za chwilę zostanie wylane dziecko z kąpielą i cała skąd inąd słuszna idea niezależnego egzaminu zostanie zarzucona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.