Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174143 miejsce

Beenhakker: jesteśmy trzy kroki od piłkarskiego raju

Trzy mecze do końca eliminacji Euro 2008. Przed reprezentacją Polski jeszcze listopadowe spotkania u siebie z Belgią i na wyjeździe z Serbami. A już za dwa dni w Warszawie mecz z Kazachstanem.

Holenderski szkoleniowiec jest zadowolony ze składu, jakim dysponuje. Przede wszystkim piłkarze nie narzekają na kontuzje i urazy – na początku pobytu we Wronkach lekki uraz leczył tylko Kamil Kosowski, wczoraj pierwszy trening opuścił Łukasz Garguła, jednak obaj będą w pełni przygotowani na spotkanie. We wtorek wieczorem z powodu śmierci ojca reprezentację opuścił obrońca Anderlechtu Bruksela Marcin Wasilewski, jednak wczoraj piłkarz powrócił do Wronek. Pomimo tragedii rodzinnej chce zagrać przeciw Kazachstanowi. Z powodu żałoby polscy piłkarze zagrają z czarnymi opaskami na ramionach.

Dzisiaj piłkarze mieli ostatni trening przed meczem. Jutro autokarem pojadą do Warszawy gdzie w sobotę o 20.30 na stadionie Legii rozpocznie się mecz.

Dotychczas Polska grała z Kazachstanem dwa razy. W 2003 roku reprezentacje spotkały się w Poznaniu. Wówczas drużyna Pawła Janasa, po bramkach Wichniarka, Dawidowskiego i Krzynówka wygrała 3:0. W październiku zeszłego roku w eliminacjach ME reprezentacje spotkały się w Ałmatach – po golu Euzebiusza Smolarka Polska zwyciężyła 1:0.

W poprzednim meczu Polski z Kazachstanem jedyną bramkę strzelił Euzebiusz Smolarek. Teraz zapewne będzie miał szansę, żeby powtórzyć ten wyczyn. / Fot. Słowo Polskie Gazeta Wrocławska/WOJTEK WILCZYŃSKITakże w sobotę Polska będzie zdecydowanym faworytem, jednak w przedmeczowych wypowiedziach piłkarze są ostrożni.
– Kazachowie są zespołem, który potrafi przeszkadzać – powiedział Michał Żewłakow w „Gazecie Krakowskiej”. – Nie można o nich powiedzieć, że próbują coś kreować, tworzyć na boisku. To solidny zespół, skoncentrowany na obronie, grze w destrukcji – dodał.

Ostrożny jest także Jacek Krzynówek: – Dużo mówi się o tym, że jesteśmy murowanym faworytem, że musimy wygrać. Tak, musimy, ale nie możemy Kazachów zlekceważyć.

Trener Kazachstanu, Holender Arno Pijpers, zapowiada, że jego reprezentacja nie będzie grać jedynie bronić bramki.
– Nie zamkniemy się przed własnym polem karnym, bo nigdy tak nie robimy – powiedział w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”. Pod wodzą Pijpersa Kazachstanowi udało się m.in. pokonać Serbię.

– Na pewno nie będzie lekko, łatwo i przyjemnie, dlatego musimy zagrać naprawdę dobrze – powiedział Krzynówek. Będzie to 17. mecz Leo Beenhakkera na stanowisku trenera reprezentacji Polski. Dotychczasowy reprezentacja Polski pod jego wodzą zaliczyła osiem zwycięstw, pięć remisów i trzy porażki.

Oprócz meczu Polski z Kazachstanem w sobotę w grupie A zagrają jeszcze Armenia z Serbią, Azerbejdżan z Portugalią i Belgia z Finlandią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.