Facebook Google+ Twitter

BeerFest 2009 - trzydniowe święto polskiego piwa

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-08-31 07:34

W ostatni weekend wakacji Chorzów zamienił się w piwną stolicę Europy. Beerfest to festiwal piwa, jakiego jeszcze nie było. Śląscy piwosze przez trzy dni smakowali specjałów z całego świata.

BeerFest zaprasza gości z całego świata! / Fot. Joanna OrełOd piątku 28 sierpnia do niedzieli 30 sierpnia w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku cała Polska świętowała obchody Międzynarodowego Roku Piwa. Patron imprezy, browary Tyskie, przygotowało dla miłośników złotego trunku szereg atrakcji piwnych i nie tylko. Wszystko to z okazji jubileuszu 380-lecia nadania prawa warzenia piwa Tyskim Browarom Książęcym. Przedstawiamy trzy dni w piwnej rozpuście.




Główna gwiazda trzydniowego święta, piwo Tyskie. / Fot. Joanna OrełPierwszy w Polsce prawdziwy festiwal piwa rozpoczął się w piątek o godzinie 16. Po przywitaniu gości i występie kabaretu Rak goście rozsmakowali się w trunkach rodem z Ameryki. Pierwszy dzień imprezy upływał bowiem pod hasłem "Odkrywamy piwną Amerykę". Różnych gatunków piwa można było spróbować w specjalnie przygotowanej, piwnej alejce, a Maciej Chołdrych opowiadał o amerykańskich piwach. Czołowy polski degustator złotego trunku wprowadzał nas w tajniki tego specjału. Po takiej lekcji smaku wiemy jak rozpoznawać i nazywać określone trunki. Później miłośnicy chmielowego napoju mogli sprobować swoich sił w konkursie na temat największych wynalazków piwnych z Ameryki. Dzień zakończył się występem zespołu Feel.


Muzyka rodem z Bawarii i profesjonalna nauka jodłowania. Amatorzy tańca i zabawy nie mogli narzekać na brak rozrywek. / Fot. Joanna OrełW sobotę Ślązacy świętowali już od godziny 14. Pokaz i pojedynek orkiestr z całej Europy był tylko przystawką przed wielkim smakowaniem piwnej Europy. Piwa z naszego kontynentu zagościły w specjalnej alejce. Węgierski Dreher, czeski Radegast, Gambrinus oraz Velkopopovický Kozel Černý i Arany Ászoka to smaki Europy, chorzowskiego Beerfestu. Bawarska muzyka i popisy jodłowania dodatkowo nadawały imprezie swojskiego klimatu. Szybko znaleźli się pierwsi tancerze i amatorzy schuhplattera, tradycyjnego bawarskiego tańca. Na scenie głównej gości bawił zespół Kararockers. Na koniec muzycznych popisów dla piwoszy żądnych adrenaliny nadszedł czas finałowych rozgrywek w kapsle. Po dniu wypełnionym wrażeniami, późnym wieczorem, na polach Marsowych zagrała Coma, żegnając się z piwoszami do niedzieli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.08.2009 21:06

Dziękuje, przyda się:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra relacja, ale mam kilka uwag/rad :) Fajnie byłoby przeczytać i się nie nudzić. Przeczytałem, bo chciałem dowiedzieć się czy jest czego żałować ;) Otóż następnym razem postaraj się skondensować rozmiar tekstu, żeby czytało się krócej i ubarwić nieco tekst jakimiś metaforami, epitetami, nieraz ironią i żartem po to z kolei, żeby czytało się milej.

Pozdrawiam ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.