Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12128 miejsce

Beksińscy według Grzebałkowskiej

„Zwykłem robić to, co lubię, a nie to, co trzeba”. Zdzisław Beksiński

 / Fot. internetMagdalena Grzebałkowska – Beksińscy. Portret podwójny. Wydawn. Znak 2014

O autorce:
Magdalena Grzebałkowska urodziła się w 1972 roku. Jest pisarką i reporterką „Gazety Wyborczej”.
Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie Gdańskim.
Jest laureatką Nagrody Grand Press oraz Śląskiego Wawrzynu Literackiego.
W 2016 nominowana do Nagrody Literackiej „Nike” za książkę „1945. Wojna i pokój”.
Mieszka w Sopocie.
Napisała:
- Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego
- Beksińscy. Portret podwójny
- 1945. Wojna i pokój.

O książce:
Na okładce książki ojciec i syn stoją tyłem do siebie. Zapewne wybrano je nieprzypadkowo.
Autorka opisuje obu panów pokazując jak nie byli sobie bliscy.
Miała mnóstwo materiału do przeczytania, wysłuchania i obejrzenia, albowiem Zdzisław nie tylko prowadził dziennik pisany ale i nagrywał rodzinne rozmowy a później filmował siebie, żonę i syna.
Pisywał także bardzo dużo listów, fragmenty wielu z nich autorka przytacza.
Oprócz dokumentów o bohaterach wypowiadają się przyjaciele, znajomi i krewni obu panów.

Narracja książki jest dwojaka – w trzeciej osobie płynie opowieść o Beksińskich, w pierwszej autorka informuje w jaki sposób pozyskiwała informacje o tej rodzinie.
Poznajemy więc rodziców malarza, zasady jakie synowi wpajano i ich stosunek do religii. I jakie skutki przyniosło zmuszanie go przez ojca do aktywności fizycznej.
Jakie studia były jego marzeniem i dlaczego ukończył architekturę oraz czego substytutem było dla niego fotografowanie.
Dowiadujemy się też które książki lubił czytać i którego z polskich pisarzy bardzo cenił.
Jakie miał natręctwa, nawyki i pasje oprócz malarstwa.
Autorka cytuje pozytywne i negatywne recenzje krytyków o twórczości Zdzisława Beksińskiego.
„Będąc doktorem Jekyllem, wypluwał z siebie mister Hyde`a na obrazach”.
O jego charakterze przyjaciel powiedział:
„Zdzisław był trudnym rozmówcą, bo miał wiele rejonów pozamykanych w sobie. Kiedyś mi powiedział, że nie odwiedza swoich piwnic, gdzie jest ciemno, pajęczyny, koty i szczury. Miał w gruncie rzeczy maskę…”.
O Tomku z czasów szkolnych ktoś powiedział „Miły chłopiec ale obsesyjny…”.
Aby obraz rodziny był pełny potrzebny jest także portret kobiety – żony Zdzisława a zarazem matki Tomka. Jaką rolę pełniła w domu i jak się zachowywała w stosunku do męża, syna, matki i teściowej.
Geny przodków różnie się układają w potomstwie, Tomkowi się w tym względzie nie poszczęściło.
Ojciec i syn byli bardzo różni, nie umieli ze sobą rozmawiać, każdy z nich uważał, że to co on robi jest jedynie słuszne i najważniejsze. To najczęstszy powód braku porozumienia różnych pokoleń.
Właściwie tylko w jednym byli do siebie podobni: obaj chcieli bezwarunkowej miłości i akceptacji.
Poznajemy kolejne sympatie, dziewczyny, przyjaciółki Tomka – oznaczone przez Grzebałkowską literami alfabetu. Niektóre z nich nie chciały z autorką biografii rozmawiać.
„Tomek był Jackiem Nicholsonem z filmu Lepiej być nie może, ale nie każda dziewczyna jest kelnerką z tego filmu”.
Oczywiście zostaje pokazana droga zawodowa obu panów – ich sukcesy i porażki.
Przy okazji jawią się nam różne realia PRL-u. Braki w zaopatrzeniu. Lekceważące traktowanie prac i wykorzystywanie finansowe artystów.
Autorka nie podaje diagnozy medycznej stanu psychicznego i charakteru ojca oraz syna. Może takiej nikt nigdy nie dokonał.
Polecam.






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bardzo dołująca, ale i bardzo ciekawa lektura!

Komentarz został ukrytyrozwiń

sluszna decyzja :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.