Facebook Google+ Twitter

Berbeka o Broad Peak: Raki Tomasza Kowalskiego były związane sznurkiem

Według Jacka Berbeki Tomasz Kowalski mógł zginąć, bo miał uszkodzone raki. "Tomek miał dwa modele raków połączone i z tyłu całkowicie, ale to kompletnie, starte zęby" - powiedział RMF FM.

 / Fot. Archiwum PolskapresseJacek Berbeka wyruszył na Broad Pead po ciało brata, Macieja Berbeki. Nie udało mu się go odnaleźć, ale znalazł i pochował ciało Tomasza Kowalskiego. Trzy tygodnie po opublikowaniu raportu komisji badającej wyprawę na Broad Peak zdecydował się ujawnić wstrząsające informacje reporterowi RMF FM.

Jacek Berbeka powiedział, że przyczyną śmierci Tomasza Kowalskiego mogły być uszkodzone raki. "Tomek miał dwa modele raków połączonych ze sobą. To był stary Grivel, a z tyłu... najpierw myślałem, że to są stare Campy, które miały kompletnie, ale to całkowicie starte zęby. Okazało się, że to są raki do skialpinizmu, aluminiowe. Te raki miały całkowicie starty tył" - powiedział reporterowi.

Jak się okazuje, raki już wcześniej sprawiały himalaiście problemy, ciągle spadały, złamał się też łącznik. Feralnego dnia lewy rak po prostu się odpiął. "Nie mógł już iść dalej. Był w pionie, w takim kominku kilkumetrowym i ten rak spadł mu, niestety, właśnie w tym miejscu. Tomek wisiał na "małpie" (...) Jeżeli w pobliżu byłyby inne osoby, które by mu zapięły ten rak i pomogły, to wydaje mi się, że możliwe było zejście do 7800 m, a potem jest już bardzo łatwy teren" - mówił Berbeka.

Alpinista zwrócił też uwagę na warunki atmosferyczne, jakie panowały na Broad Peak: temperatura oscylowała w granicy -27 stopni, było bezwietrznie. Pogoda więc w żaden sposób nie przyczyniła się do tragedii. "Organizm na tej wysokości, jak to się mówi, łapie już drugi oddech (...) więc przy tych warunkach, gdyby ktoś pomógł, gdyby cała czwórka razem działała i pomalutku sobie schodzili do przełęczy, to myślę, że nic by się nie stało" - stwierdził.

Jacek Berbeka powiedział też, że Tomasz Kowalski nie miał czołówki ani plecaka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

cyt: "Jeżeli w pobliżu byłyby inne osoby, które by mu zapięły ten rak i pomogły, to wydaje mi się, że możliwe było zejście do 7800 m, a potem jest już bardzo łatwy teren" - mówił Berbeka"

A gdyby ów himalaista poważnie podszedł do sprawy i zaopatrzył sie w PORZĄDNE raki, a nie tani szmelc, to teraz nie byłoby znowu pretekstu by wskazywac jak winnego tego co zdołał sie uratowac...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co by było, gdyby.... . Stało się. Sugerowanie, że gdyby "coś tam, coś tam" można sobie włożyć między bajki. Czyste teoretyzowanie a na dodatek wyczuwa się sugestię obwiniania pozostałych o to, że gdyby szli razem, to nic złego by się nie stało. Żenada, wstydź się człowieku. Dokładasz im do traumy w imię czego ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.