Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Berek Joselewicz? Nie, nie znam…

Pozycja materiału w rankingach:

16474 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 16pkt

Oceń:

Berek Joselewicz? Nie, nie znam…


Wydarzeniem ostatnich dni na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu była premiera sztuki w reżyserii Remigiusza Brzyka pod tytułem „Berek Joselewicz”.

Zapowiedź lutowej premiery spektaklu / Fot. Janina BieleńkoW zapowiedziach wymienia się dwa źródła inspiracji: utwór „Rok 1794” Zenona Parviego (zm. w lutym 1910), czyli „dramat na tle historycznem w pięciu aktach, oryginalnie wierszem napisany” oraz popularny w okresie międzywojennym musical „Berek Joselewicz” Jakuba Waksmana (zm. w marcu 1942) - autora, który pisał sztuki w języku jidysz i przyczynił się do powstania teatru żydowskiego w Lublinie.

Bohaterem sztuki jest Berek syn Josla, zwany Joselewiczem. Postać historyczna, inicjator powołania żydowskiego oddziału lekkiej jazdy w czasach insurekcji kościuszkowskiej. Po uzyskaniu akceptacji naczelnika Kościuszki, Joselewicz zwrócił się do rodaków słowami:
"Walczmy za ojczyznę, póki w sobie mieć będziemy kroplę krwi. Gdyby i my się nie doczekali, to dziatki nasze przecież mieszkać będą bezpiecznie i swobodnie i nie będą się tułały jak dzikie zwierzęta…” W trzy tygodnie, dysponując kwotą ledwie 3 tys. złotych, utworzył z 500 ochotników Pułk Lekkokonny Starozakonny i został, z mianowania Tadeusza Kościuszki, jego dowódcą.

Był to niewątpliwie ewenement, gdyż w powszechnej opinii Żydzi nie mieli predyspozycji do żołnierskiego rzemiosła. Z natury ostrożni a nawet lękliwi, postrzegani byli jako kosmopolityczni egoiści skupieni na swoich finansowych interesach. Nie przywiązywali się do żadnej ojczyzny, zatem daleko im było do poświęcenia się w jej obronie. Nie mniej stanowili duży procent ówczesnej ludności. Na warszawskiej Pradze, w roku 1794, na 7000 mieszkańców przypadało 5000 Żydów. Sporo z nich oddało życie w jej obronie, podczas najazdu rosyjskich żołnierzy.
Na potrzeby powstania kościuszkowskiego sami warszawscy Żydzi wyasygnowali niemałą kwotę 72 tys. złotych a krawcy uszyli żołnierzom mundury.
Przejście z ulicy Świdnickiej do jednej z siedzib Teatru Polskiego, zwanej popularnie Teatrem Kameralnym / Fot. Janina Bieleńko W tym domu, proszącym się o remont, miał w przeszłości siedzibę Dolnośląski Teatr Żydowski / Fot. Janina Bieleńko Gabloty w mrocznym korytarzu wykorzystano do wprowadzenia do spektaklu / Fot. Janina Bieleńko Wyjście z teatru w stronę ulicy Świdnickiej / Fot. Janina Bieleńko Odruchowo zrobione zdjęcie (telefonem komórkowym) reklamy ulicznej przedstawienia. Na pierwszym planie Naczelnik na koniu-szkielecie / Fot. Janina Bieleńko W gablotach zdjęcia z istniejących w kraju ulic im. Berka Joselewicza / Fot. Janina Bieleńko Wejście główne do teatru w lekko zaniedbanym otoczeniu / Fot. Janina Bieleńko Gabloty ze zdjęciami ulic, śladów pamięci o żydowskim pułkowniku / Fot. Janina Bieleńko
Janina Bieleńko OFFline profil autora

Autor: Janina Bieleńko

Napisz do autora

Artykuły (56) Galerie (72) Średnia ocen (4.65)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: Udzielam się: SUBIEKTYWNIE - http://fotoreporter24.pl LOKALNIE - http://www.mmwroclaw.pl/user/YanBi/1823 GLOBALNIE - http://www.panoramio.com//user/1156852 Lubię obserwować świat i rejestrować w słowie i obrazie ulotne wrażenia.... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Piotr Wierzbicki 09.10.2010 00:22

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 92

Isabell, rzeczywiście świetna, ale ja nie mogę tak długo przy jednym ślęczeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maria

Maria 30.08.2010 14:18

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 72

Bardzo udana recenzja. Zachęciła mnie do obejrzenia spektaklu. A ulica Berka Joselewicza jest też w naszym mieście. Kiedyś była na tej ulicy synagoga...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabella Degen 09.03.2010 18:59

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 84

Recenzja świetna, może na ten portal zbyt długa...ludzie czasu nie mają czytać, nawet ci co sami piszą. Warto jednak przeczytać !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 27.02.2010 20:10

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 89

Dobra sztuka oglądałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janina Bieleńko 27.02.2010 15:43

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 82

Hmmm, temat dla socjologa z psychologiem włącznie :) Mogłabym, co najwyżej, wypowiedzieć się (a i to po głębszym zastanowieniu) dlaczego ja nie zawsze czytam do końca (jeśli już czytam) i co jest tego przyczyną. Mogłoby się okazać, że "lenistwo umysłowe" wcale nie jest jedynym ani najważniejszym powodem... Może rację ma aktor Bronisław Cieślak (taaaak, znamy, znamy, filmowy Porucznik Borewicz, z serialu "07 zgłoś się"), którego wypowiedź w telewizyjnym programie wpadła mi w ucho: "produkujemy więcej informacji, niż jesteśmy w stanie skonsumować". Pozdrawiam, Janina
PS. Dziękuję za zaproszenie, ale lepiej zostańmy na forum W24. Może ktoś się włączy do dysputy z zupełnie nieoczekiwaną refleksją i w sposób samoistny powstanie szczególna "praca zbiorowa na temat".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janina Bieleńko 25.02.2010 20:39

Ocena: Ocena pozytywna 92 Ocena negatywna 83

Panie Andrzeju, dziękuję za życzliwy komentarz i uzupełniające informacje. Faktycznie wyszłam z teatru oczarowana widowiskiem i konstruktywnie zaciekawiona przeszłością. Chciałam się podzielić i jednym i drugim. Nie spodziewałam się, że tekst zajmie aż 5 stron! Masakra! Kto to przeczyta? ;) Pozdrawiam, Janina

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.