Facebook Google+ Twitter

Bergson Śląsk wygrał w Słupsku z Czarnymi

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-10-19 10:58

Turów wysoko prowadził z Anwilem w pierwszej połowie, ale w drugiej odsłonie wicemistrzowie odrobili straty i wywieźli ze Zgorzelca skromne zwycięstwo.

Krzysztof Roszyk (z prawej) / Fot: SPGW W II kolejce ekstraklasy koszykarzy ponownie mieliśmy wielkie emocje. Turów słabo zaczął spotkanie z Anwilem, kompletnie nie radząc sobie ze strefową obroną gości. W drugiej kwarcie podopieczni trenera Saszy Filipovskiego jak natchnieni trafiali za trzy punkty, grali szybko i efektownie, rzucając 16 punktów z rzędu. Prowadzili już 27:13, ale nie zagwarantowało im to wygranej.

W drugiej połowie ponownie dała znać o sobie obrona strefowa, wicemistrzów Polski. Ważne punkty zdobywał spod kosza Brandon Kurtz, a Andrzej Pluta (mimo specjalnego krycia i tak był najskuteczniejszy w Anwilu) dobił gospodarzy, trafiając dwa ważne osobiste na 17 sekund przed końcową syreną. Zryw w końcówce i trójki Łukasza Koszarka i Roberta Witki niestety nie zapewniły ekipie ze Zgorzelca dwóch punktów.
Warto jednak zauważyć, że to właśnie polski duet ponownie – tak jak w meczu z Bergsonem Śląskiem – wystąpił w rolach głównych (Witka i Koszarek byli najlepszymi strzelcami Turowa i w końcówce to oni mieli szanse na doprowadzenie do remisu).

Tymczasem w Słupsku, gdzie grali wrocławianie, zacięta walka trwała przez całą pierwszą połowę. W trzeciej kwarcie Bergson Ślask zbudował przewagę (nawet 9 oczek) po serii rzutów za trzy punkty (Kisner, Stefański) i punktach Hyżego spod kosza. Ten skrzydłowy dobrze spisywał się w obornie (7 przechwytów) i był skuteczny w ataku. Miał jednak fatalną skuteczność rzutów wolnych (nie trafił żadnego z 7 wykonywanych), a w samej końcówce zanotował prostą stratę. Na szczęście nie odbiło się to na wyniku i wrocławianie dowieźli do końca wygraną.
Tym samym Andrej Urlep po raz pierwszy pokonał Igora Griszczuka. Przed rokiem – jako trener Anwilu – dwa razy z nim przegrał. Słoweniec wygrał, co prawda, mecz z Czarnymi na turnieju przed sezonem, ale jednak to nie to samo, co liga...

Ligowa karuzela na dobre nabiera tempa. Już w czasie weekendu kolejne mecze. Turów wyjeżdża do Gdyni, gdzie o krok od porażki był niedawno Prokom, zaś Bergson Śląsk zainauguruje sezon we własnej hali – w niedzielę o godzinie 18 w Orbicie podejmie Polpharmę Starogard Gdański.

Michał Lizak
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.