Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

160362 miejsce

Berlusconi tylko powtórzył określenie "Opalony Obama"

Cały świat w mgnieniu oka dowiedział się, że premier Włoch popełnił gafę, określając nowego prezydenta USA jako "opalonego”. Jednak, jak się okazuje, ten termin został użyty parę dni wcześniej przez znanego dziennikarza La Repubblica. Wtedy jednak nikt nie zareagował...

Screen strony, gdzie ukazał się art. dyrektora Zucconi / Fot. screenBerlusconi, uważany przez opozycję za narodowego clowna, tym razem nadużył praw autorskich. Określenie, "opalony" Obama nie jest bowiem jego autorstwa. Zostało już opublikowane przez La Repubblica sześć dni przed słynną konferencją prasową Berlusconiego w Moskwie. Posłużył się nim znany lewicujący dziennikarz, uważany za „guru” tego typu dziennikarstwa, w swoim blogu na temat wyborów prezydenckich w USA napisał o Obamie„ opalony Senator”.

Mowa o Vittorio Zucconi, dyrektorze dziennika online „La Reppublica.it” i radia Capital, od wielu lat mieszkającym w Waszyngtonie. Repubblica jest jednym z najbardziej poczytnych dzienników włoskich. Wiadomości pochodzące z wyżej wymienionego blogu nie raz znajdowały się na pierwszych stronach gazety. Tysiące ludzi czytało z zaciekawieniem bieżące relacje z przebiegu kampanii wyborczej w USA.

Co ciekawe, określenie „opalony Senator” nikomu nie przeszkadzało. Nie poruszyło lidera opozycji, Valtera Veltroniego, który przecież nie mógł zorganizować publicznego protestu przeciwko osobie, która tak jak on ma wyznania lewicowe. To nie wypada. Tym bardziej, że to właśnie poprzez kłótnie i niezgodności między sobą komuniści przegrali wybory.

Ale to, co najbardziej razi, to sama pozycja włoskiego dziennika , który sześć dni później, po opublikowaniu tekstu pana redaktora Zucconi wytoczył działa przeciw Berlusconiemu. La Repubblica, opisując słowa premiera używała tymczasem przymiotników typu: "rasistowskie, żenujące, wstydliwe, podłe" ...

Czyżby pan redaktor był zazdrosny o rozgłos, jaki te słowa przyniosły premierowi? W sumie to do niego należą prawa autorskie a premier Berlusconi ich nadużył. Wydaje mi się, że za to nadużycie praw autorskich słono jednak już zapłacił ...

Wiadomość tę podał dwa dni temu włoski dziennik "Il Giornale", jednak prasa zagraniczna przemilczała ten fakt. Dlaczego?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Stefanus, zgadzam się z tobą w pełni, dziekuję za te słowa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem zdecydowany sprzeciw wobec przejawom rasizmu. Rozumiem, popieram i sam mógłbym iść w pierwszym rzędzie manifestacji protestującej przeciw próbom oceny ludzi po kolorze skóry. Ale tak samo nie oceniam ludzi po kolorze włosów, fryzurze, miejscu zamieszkania itd. Proszę mi zatem powiedzieć dlaczego możemy żartować z głupich &#8211; ponoć &#8211; blondynek, z łysych, mieszkańców Wąchocka, z tych co wsi (jestem ze wsi, co widać...), nie mówiąc już o naszych sąsiadach zza wschodniej i zza zachodniej granicy, a określenie >opalony< na czarnoskórego wywołuje aż takie oburzenie? Czy nie daliśmy się trochę zwariować?
A może, to nie aż tak >rasistowskie, żenujące, wstydliwe, podłe<, a po prostu niezbyt wyrafinowany żart? Ja tak to odebrałem &#8211; jako nie najwyższych lotów żart właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • R L
  • 12.11.2008 19:32

Jest różnica między dziennikarzem a szefem państwa, więc nie rozumiem czemu dziwi, że słowa te wywołały zbulwersowanie dopiero w ustach Berlusconiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.11.2008 18:45

(+) Aniu, nie lubie Berloscuniego. Kazdy z nas ma swoje przekonania i tyle. Natomiast Twoj artykul jest swietny. Krotki, logiczny, nie wzbudzajacy protestow wsrod milosnikow jezyka polskiego i zakonczony prosta, jasna i konkretna pointa. Bravissimo!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za ciekawą informację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.