Pozycja materiału w rankingach:
Turyści przyjeżdżający w Beskidy szukają nowych wrażeń. Coraz częściej wybierają spanie na sianie albo w lodowych jamach na górskim szlaku, wypady do mokrych jaskiń czy szaleństwo na poduszkowcu.
Marian Żabiński prowadzi w Bładnicach Dolnych koło Skoczowa rezydencję agroturystyczną "Gajówka". Ośrodek jest znany z... noclegów na sianie. - Podpatrzyłem to w Bawarii - opowiada właściciel.
Pokoje wyglądają jak w zwykłym małym hoteliku. Zadbane, z łazienką i
telewizorem. Niezwykłe są tylko łóżka, w których zamiast materaców jest
siano przykryte prześcieradłem. - To musi być siano spod kosy, bo wtedy
jest grubsze. Ponadto musi być z poprzedniego sezonu, już zwietrzałe -
uśmiecha się Żabiński. - Ludziom podoba się takie zbliżenie z naturą.
Jeżeli siano w hotelowym pokoju to jeszcze za mało, to inna firma oferuje turystom wycieczki na nartach z mroźnymi noclegami w namiocie albo jamie śnieżnej na górskim szlaku. Noc pod gołym niebem spędzić można na Stożku, Wielkiej Raczy czy Pilsku. - Podczas takich wypadów często robimy szkolenia, jak przeżyć w zimie czy po przysypaniu lawiną - mówi Jarosław Gutek, właściciel firmy Gou-Tec z Bielska-Białej.
Bardzo popularne w ostatnich miesiącach jest zwiedzanie beskidzkich jaskini. - Jest ich, o czym wiele osób nie wie, bardzo wiele i można je eksplorować zarówno latem jak w środku zimy - mówi Patrycja Styrna z firmy Kamelleon, która zapewnia turystom przyjeżdżającym do Szczyrku najróżniejsze atrakcje.
Wycieczki do jaskini Trzy Kopce na stoku Klimczoka, Salmopolskiej czy Malinowskiej, która służyła jako schronienie najpierw zbójnikom Ondraszka a potem husytom i ewangelikom podczas prześladowań, trwają kilka godzin i kosztują 60-100 zł od osoby. W cenę wliczona jest opieka instruktora taternika jaskiniowego Polskiego Związku Alpejskiego. - Każdy turysta dostaje też kombinezon, kask i rękawiczki - mówi Jarosław Gutek z firmy Gou-Tec organizującej eksplorację beskidzkich jaskini.
Jeżeli ktoś lubi mocne wrażenia powinien pojechać do Szczyrku wyszaleć się na qudach, dżipach albo poduszkowcu, który gna po łące z prędkością nawet 80 km/h. - Mamy dwie sztuki. To jedyne takie maszyny w południowej Polsce - zapewnia Patrycja Styrna. Niestety, zabawa do tanich nie należy. Wypożyczenie dwóch maszyn na kilkanaście godzin dla całej grupy kosztuje 5 tys. zł.
Ogromnym powodzeniem cieszą się też kuligi, bo sanie potrzebują niewiele śniegu. - Turystom nie wystarczy już tylko ognisko, herbatka z prądem i kiełbasa - mówi woźnica z Wisły. Dlatego niektóre firmy organizują pozorowane ataki zbójników.
Niewiele śniegu potrzebują też narciarze biegowi. Gdy na nartostradzie na Czantorii zaczęła wychodzić trawa, właściciel wyciągu wytyczył trasę biegową pod szczytem góry i tak zapewnił sobie częściowe obłożenie dla nowego wyciągu krzesełkowego, na który jesienią wydał 15 mln zł. - Pętla ma 2,7 km i prowadzi przez urokliwy las - zapewnia Czesław Matuszyński, prezes Kolei Linowej Czantoria w Ustroniu.
Nowa atrakcja czeka również na turystów, którzy pojawią się na ustrońskiej Równicy. To całoroczny tor saneczkowy, gdzie można gnać i z prędkością 40 km/godz. - To prawdziwy rollercoaster. Jedyny taki w Polsce - zapewnia Tomasz Lipiński, dyrektor Extreme Park na Równicy.
Tor zbudowany został z nierdzewnych rur ułożonych w serpentyny. Ma
650 metrów długości. 36 dwuosobowych saneczek może w ciągu godziny
przewieźć nawet 600 osób i to o każdej porze roku. Tor jest bowiem tak
wykonany, że deszcz i śnieg przeciekają między szynami, po których
poruszają się saneczki. - Gdy pada, wtedy na saneczki montujemy daszki,
żeby turyści nie mokli - mówi Tomasz Lipiński.
Aby zabawa była bezpieczna, saneczki są wyposażone w pasy samochodowe, po bokach toru umieszczone zostały siatki zabezpieczające, a na dole zjazdu automatyczna hamownia.
Tor rusza oficjalnie po raz pierwszy w najbliższą sobotę i będzie czynny w godz. 10.00-22.00. Za jeden przejazd zapłacimy 4 zł.
- To będzie jedna z największych atrakcji Beskidów, więc spodziewamy się tłumów - liczy dyrektor Extreme Park.
Wojciech Trzcionka
Zobacz także:
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +667)