Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3044 miejsce

"Bestiariusz słowiański" - skrzaty, wodniki i rusałki

"Bestiariusz słowiański" Pawła Zycha i Witolda Vargasa to leksykon opisujący legendarne stwory, demony i dobre duszki.

okładka / Fot. wydawnictwo BoszNiedawno miałam okazję zapoznać się z niezwykłą publikacją "Duchy polskich miast i zamków" Witolda Vargasa i Pawła Zycha. Lektura ta tak mi się spodobała, że byłam ciekawa innych książek tego duetu. I tak trafiłam na "Bestiariusz słowiański".

"Bestiariusz słowiański. Rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach" to niezwykły leksykon stworzeń znanych z baśni, podań i legend, które miały dobre lub złe usposobienie. Jedne pomagały ludziom, inne wprost przeciwnie - uprzykrzały im życie lub nawet przyczyniały się do jego nagłego zakończenia.

Jak piszą autorzy: Studiując rodzime baśnie, podania i legendy, odnosimy nieodparte wrażenie, iż nasi przodkowie kochali niesamowite opowieści. (...) Przez setki lat historii naszego kraju powstał olbrzymi, barwny i ludny świat polskich wierzeń ludowych. Bestiariusz (...) jest skromną próbą zilustrowania tego bogactwa i ukazania choćby jego części współczesnemu Czytelnikowi. Zapraszamy do podróży śladami opowieści naszych przodków, mitów pełnych słowiańskiej magii tak rzadko obecnej we współczesnej polskiej kulturze.

ilustracje / Fot. wydawnictwo BoszNa kartach książki przewijają się znane stworzenia, takie jak m.in. bazyliszek, duchy i zjawy, gryf, krasnoludki, rusałka, syreny, wilkołak oraz te, o których słyszałam po raz pierwszy - m.in. bezkost (szczególnie obrzydliwy podgatunek wampira, jego szkielet nie istniał, przypominał worek), kłobuk (zły duch niższego rzędu, który zamieszkiwał leśne tereny, jednak w czasie ulewy podchodził pod ludzkie domostwa i próbował się tam wkraść), morowa dziewica (demoniczna postać, która była personifikacją zarazy), poroniec (skrzydlaty demon), szalej (zły i demoniczny stwór zamieszkujący śląskie kopalnie kruszców), trusia (wielki, kilkunastometrowy wąż, występujący w górach i lasach całego dorzecza Raby), utopiec (wodny demon powstały z samobójcy, który się utopił).

Niektóre nazwy są po prostu komiczne, np. bełty (demony polne, które wabiły bezdrożnych na bezdroża), bzionek (duch opiekuńczy, który bronił obejścia przed złymi czarami), ćmok (potwór z pradawnych czasów), mrucek (niegroźny domowy stworek, który najbardziej upodobał sobie zapiecek), paskudnik (szkaradny i złośliwy stwór, który zamieszkiwał stajnie, obory i wozownie), srala (demon wiru powietrznego), szątopierz (zły duch, który za oddanie duszy potrafił uczynić człowieka niewyobrażalnie bogatym).

Opisy są ciekawe - czasami zabawne, czasami mroczne. Być może nieco przypominają leksykonowe hasła, gdyż są krótkie, ale na pewno nie nudne. Bibliografia zawiera raptem 36 pozycji, jednak to wystarczyło, by przedstawić całą plejadę skrzatów, wodników i rusałek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ja już nie mogę się doczekać kolejnej książki - Święci i biesy" :) Zapowiada się ciekawie: "Dowiecie się między innymi czym walnąć w głowę faceta, żeby za was wyszedł, kto był patronem złodziei, dlaczego nie wolno nosić butów z chleba i jak zostać wirtuozem skrzypiec nie wyjmując rąk z kieszeni" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też mam. Chyba od dwóch lat:-) Razem były w sprzedaży:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam także "Duchy polskich miast i zamków" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już kupiłam! Zgadzam się - świetny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.