Facebook Google+ Twitter

Bestsellerowy debiut literacki Vikasa Swarupa

Nie należę do wielkich fanów książek, ale to nie znaczy, że nie czytam. Staram się starannie dobierać lektury i raczej nie sięgam po coś "niesprawdzonego". Jednak po powieść Vikasa Svarupa "Slumdog. Milioner z ulicy" sięgnąłem po obejrzeniu filmu pod tym samym tytułem, aby zobaczyć czy jest się czym zachwycać ...

Okładka książki. / Fot. Okładka książki.Film Danny'ego Boyle'a obejrzałem dwa razy. Przed i po przeczytaniu książki. Moje odczucia w tych dwóch przypadkach były zupełnie inne. Ale nie chodzi przecież o film, bo on się nie zmienił, lecz o powieść Swarupa, po przeczytaniu której człowiek zmienia zdanie na temat dramatu Boyle'a.

Może moim błędem było sięgnięcie najpierw po Oscarowego zwycięzce, lecz tak naprawdę dopiero po obejrzeniu dowiedziałem się, że najpierw powstała książka, której pierwotny tytuł brzmi "Q and A". Wcześniej miałem masę szczęścia, bo "Ojca Chrzestnego" i "Polowanie na Czerwony Październik" najpierw przeczytałem, a oglądając film wiedziałem, co zdarzy się za chwilę. Myślałem, że po tym jak obejrzałem film Boyle'a, książka będzie jedynie ciekawym rozszerzeniem. Pomyliłem się ... na szczęście.

Bohaterem jest Ram Mohammad Thomas, który po odpowiedzi na 12 pytań i wygraniu miliarda rupii został aresztowany. Nikt nie mógł uwierzyć w to, że biedny sierota, który nigdy nie chodził do szkoły mógł sobie poradzić z trudnymi, nawet dla wykształconych ludzi, pytaniami. Historia przedstawiona przez Swarupa zaczyna się w momencie, gdy młody chłopak siedzi już w areszcie. Okazuje się jednak, że ktoś wierzy w jego niewinność i chce mu pomóc. Tą osobą jest pani adwokat, która wyciąga Rama z aresztu i zabiera go do siebie. Tam toczy się cała historia, a główny bohater, oglądając telewizyjny zapis programu opowiada zdumiewającą historię swojego życia.

Każdy rozdział ma na celu przedstawienie historii, która spowodowała, że znał on odpowiedź. Poznajemy w ten sposób najistotniejsze wydarzenia z życia Rama. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale historia ta sama w sobie jest gorzko-słodka. Jeśli coś dobrego spotyka bohatera, to wiadomo, że zaraz los się obróci o 180 stopni i mu to zabierze.

Emocjonująca opowieść przez cały czas towarzyszy czytelnikowi, lecz prawdziwy punkt kulminacyjny ma miejsce na końcu. Wtedy dowiadujemy się, co kierowało Ramem i i dlaczego zdecydował się na udział w teleturnieju "Kto wygra miliard?". Więcej szczegółów nie zamierzam zdradzać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.