Facebook Google+ Twitter

"Betonowy ogród" - opowieść mroczna i imponująca

Jest to pełna mitologicznych tropów, znakomicie skonstruowana powieść o czwórce dzieci, które po odejściu rodziców stopniowo przejmują ich rolę. Próbują zmierzyć się z nową rzeczywistością i odnaleźć się w relacjach z sobą i światem.

Betonowy ogród - Ian McEwan / Fot. Wydawnictwo Znak„Betonowy ogród” jest debiutancką powieścią Iana McEwana, która przyniosła mu rozgłos, uznanie krytyki i sławę makabrysty. Beton w książce ma wymowne i symboliczne znaczenie. Martyna Jakubowicz śpiewała kiedyś, że „w domach z betonu nie ma wolnej miłości”. Ale mimo tego, że jest zimny i twardy to jeszcze posiada jedną cechę, która bardzo uwydatnia się w książce – beton scala. Zaprawa cementowa najpierw zalewa latami pielęgnowany ogród przed domem. Z twarzą w betonie umiera ojciec, a po nim zaprawa cementowa zalewa zdrętwiałe ciało zmarłej matki.

„Betonowy ogród” to błyskotliwe studium psychologicznego napięcia. W książce nie brakuje scen z trupem w roli głównej. By uchronić się przed rozłączeniem i czekającym ich domem dziecka postanawiają śmierć chorej matki zachować w tajemnicy. Sami zajmują się jej pochówkiem. Podczas upalnego i sennego lata rozgrywa się prawdziwy dramat. Po śmierci rodziców wśród zaniedbanego domu, kurzu i gruzów rozwalonych okolicznych budynków snuje się gęsta i mroczna opowieść o czwórce dzieci.

Żyjąc na granicy jawy i snu, na granicy dzieciństwa i dorosłości bohaterowie powoli przejmują całkiem nowe dla nich role. W pełnej erotycznego napięcia atmosferze odizolowanego domu dojrzewają do własnej tożsamości, odkrywają seksualność i próbują odnaleźć się w relacjach z sobą i światem. Dom staje się ich azylem mającym zapewnić bezpieczeństwo i ochronę. A piwnica chowa największą tajemnicę rodziny – betonowy grobowiec.

Narratorem w książce jest Jack, który próbuje przekazać swój, jak sądzi, racjonalny punkt widzenia. Jednak to nie on, a najstarsza z rodzeństwa Julia staje się przywódcą i gwarantem bezpieczeństwa całej czwórki. Między nią a Jackiem dochodzi często do zgrzytów. Jack nie zgadza się na feminizację swojego młodszego brata Toma. Doprowadza to do dość burzliwej dyskusji na temat stereotypów wykształconych w społeczeństwie na temat płci i granic między nimi: „Dziewczyny mogą nosić dżinsy i strzyc krótko włosy, nosić koszule i sportowe buty, bo dziewczyna może wyglądać jak chłopak – to zaszczyt dla niej! Ale jeśli chłopiec wygląda jak dziewczynka, to – twoim zdaniem – poniża go, w skrytości duszy wierzysz, że upokarzające jest być dziewczyną”.

Chłopcom bardzo brakuje zmarłej matki, a stopniowa dominacja kobiecej siły doprowadzi ich do tego, że znajdą się obaj nadzy w dziecinnym łóżeczku z kciukami w ustach. Jack niedojrzały emocjonalnie znalazł się w próżni między pragnieniem miłości rodzicielskiej ze strony matki, a pragnieniem miłości i fizycznego kontaktu z inną kobietą. Świadoma izolacja ze światem zewnętrznym sprawia, że starsza siostra staje się obiektem jego zainteresowania. Autor nie stroni od śmiałych opisów intymnych relacji między rodzeństwem. Kazirodczy proces inicjacji seksualnej pomiędzy Julią a Jackiem kończy kontrowersyjną opowieść McEwana.

Stopniowo poprzez kolejne strony powieści autor zakwestionuje chyba wszystkie archetypy modelu rodziny. Niczym zbuntowany powiernik ludzkich sekretów i psychoterapeuta z utraconym zaufaniem wyciągnie na światło dzienne wszystkie tajemnice swojego gabinetu. „Betonowy ogród” opowiada historię, o której nie należy opowiadać. Odkopuje ruiny dzieciństwa i sprawy, które często dorosły próbuje wymazać na stałe ze swojego życiorysu.

I choć postawiona została końcowa kropka to nie wszystko zostało wyjaśnione. Autor pozostawia czytelnika z pytaniami bez odpowiedzi i skazuje go na domysły. Coś jednak nie pozwala zapomnieć o czwórce dzieci – historia podświadomie powraca. A jej zakończenie staje się początkiem rozumienia całości.

Ian McEwan
"Betonowy ogród"
Wydawnictwo ZNAK
Kraków 2008

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak masz racje debiutem McEwana jest zbiór opowiadań "Pierwsza miłość, ostatnie posługi" - ale to są opowiadania. A ja w recenzji napisałem, że "Betonowy ogród" jest jego debiutancką powieścią, bo to była jego pierwsza powieść. Subtelna różnica, a jednak.:) Czytajmy ze zrozumieniem.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

wszystko pieknie, jest tylko male ale...
debiutem McEwana jest zbior opowiadan "Pierwsza milosc, ostatnie poslugi".
Tyt. org. "First love, last rites".
pozdrawiam
ms

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.