Facebook Google+ Twitter

Beuron. Pierwszomajowa wędrówka po ziemi niemieckiej

Beuron (Badenia-Wirtembergia) znane jest nie tylko z benedyktyńskiego klasztoru założonego w 1863r. w miejscu, gdzie tradycja życia klasztornego sięga IX w, ale także z pięknej doliny Górnego Dunaju, wymarzonego miejsca na rodzinne wędrówki.

Pomnik wędrowca z Beuron. / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik W Niemczech, zgodnie z tradycją Nocy Walpurgii, wiosna zaczyna się tak naprawdę dopiero z dniem 1 maja, czyli po nocy, w której to czarownice zlatują się na sabaty na szczytach gór. Po przeżyciu „ciężkiej” nocy z czarownicami i duchami w tle (co obecnie uzewnętrznia się psikusami robionymi przez dzieciaki, polegającymi np. na wiązaniu aut papierem toaletowym, lub smarowaniem szyb pastą do zębów), 1 maja, kto żyw, rusza na wędrówkę. Każdy (no, prawie każdy) chce w ten sposób uczcić początek wiosennego karnawału. Ludzie wędrują wzdłuż i wszerz Niemiec. Jak tradycja, to tradycja!

Ja ze swoją grupą wędrowaliśmy po Jurze Szwabskiej, a dokładnie, po pięknej dolinie Dunaju w gminie Beuron. Dolina Dunaju w gminie Beuron. / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik

Wędrówkę rozpoczęliśmy spod imponującego klasztoru benedyktyńskiego (Opactwo św. Marcina). Klasztor benedyktyński z 1863r. (Opactwo św. Marcina) / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik

Kierunek wędrówki wskazał nam Wędrowiec z Beuron. Kierunek wędrówki wskazał nam Wędrowiec z Beuron. / Fot. Fot. Halina Krüsch Czopowik Wędrowaliśmy wzdłuż koryta Dunaju. Widoki były przepiękne. Pogoda dopisywała, wędrowało nam się więc wspaniale.

No to niech się święci 1 maja! Co kraj, to obyczaj…


Więcej zdjęć z tej wędrówki zamieściłam w galerii.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A jasne, że wszystkiemu winne są czarownice... a tradycji musi stać się zadość! Chociaż w ostatnich latach zauważyłam, że coraz mniej dzieciaków robi takie psikusy. Jedne pewnie już wyrosły z tego, a inne wolą zabawiać się w inny sposób, np. grami komputerowymi. Takie czasy. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam te niemieckie 1 majowe zwyczaje, szczególnie na wsiach i w małych miejscowościach są bardzo pielęgnowane. W noc Walpurgii robi się "kawały i psikusy" sąsiadom, smaruje się łajnem klamki, wyciąga drzwi z zawiasów itp. naturalnie wszystkiemu są winne czarownice, no cóż... tradycji musi stać się zadość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.