Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183508 miejsce

Bez amunicji? Arsenal - Middlesbrough - 1:1

Arsenal Londyn, finalista poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, po trzech kolejkach Barclay's Premiership nadal bez zwycięstwa. Jednak, Kanonierzy nadal nie odpadli ze stawki faworytów do zwycięstwa w Premiership (kurs 7:1).

Choć Londyńczycy przeważali przez cały mecz z Middlesbrough, to jednak właśnie oni musieli odrabiać straty po pierwszej bramce meczu – w 21 minucie młody James Morrsion niespodziewanie zdobył prowadzenie po ładnej akcji dwójkowej z Yakubu Aiyegbeni. Po wyjściu na prowadzenie Middlesbrough, drużyna przyjezdna grała ostro i pewnie w defensywie (w całym meczu sędzia pokazał im sześć żółtych kartek), a Kanonierzy nie wykorzystywali swoich sytuacji strzeleckich.


Dopiero czerwona kartka Georgea Boatenga w 61. minucie i karny wykorzystany przez Henry'ego w 62. minucie (po faulu Stuarta Downinga na Fredriku Ljungbergu), pozwoliły kibicom zgromadzonym na Emirates Stadium odetchnąć z ulgą. A Arsenal, choć miał przewagę jednego zawodnika, nadal nie wykorzystywał okazji. Middlesbrough grało konsekwentnie, co w połączeniu z brakiem pewności w ofensywie londyńczyków pozwoliło im "dowieźć" korzystny wynik do końca. Tak więc mecz zakończył się zaskakującym remisem 1:1

W trzech dotychczasowych kolejkach Kanonierzy zgromadzili zaledwie dwa punkty, a w każdym spotkaniu tracili pierwszą bramkę i byli zmuszeni do pogoni za przeciwnikami.

Co może być przyczyną słabszej formy? Po pierwsze, zmiany personalne – odeszli A. Cole, R. Pires i A.Reyes, a sprowadzeni na ich miejsce Baptista, Rosicky i Gallas bardzo powoli wdrażają się do składu. Co więcej, zmienił się też stadion – klub przeniósł się z Highbury na nowiutki Emirates Stadium. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Arsenal był jednym z najliczniej reprezentowanych na Mundialu klubów, ale nawet biorąc te kwestie pod uwagę, trzeba przyznać że jak do tej pory drużyna Arsena Wengera zawodzi. W następnej kolejce Kanonierzy spotkają się z Manchesterem United – zwycięstwo nad tą drużyną z pewnością zatarłoby dotychczasowe złe wrażenia kibiców.

Garść statystyki:

Bramki:

Morrison 21, Henry 62 (k)

Kartki:

Emanuel Pogatetz, Andrew Davies, Lee Cattermole, Stewart Downing (Middlesbrough), Robin Van Persie (Arsenal)

George Boateng (Middlesbrough)
Strzały: Arsenal 12, Middlesbrough 1
Rzuty rożne: Arsenal 15, Middlesbrough 0
Bilans historyczny: 62 zwycięstwa Arsenalu, 32 Middlesbrough, 29 remisów

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

witam pozdrawiam i zachęcam do komętowania i oceniania własnych kometarzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.