Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > Bez lubelskiego lipca nie byłoby sierpnia 80. Relacje świadków

Pozycja materiału w rankingach:

29696 miejsce

Dział: Historia

Ocena: 11pkt

Oceń:

Bez lubelskiego lipca nie byłoby sierpnia 80. Relacje świadków


W lipcu 1980 strajki objęły w sumie 90 tys. osób ze 170 zakładów pracy całej Lubelszczyzny. Oto relacje tych, którzy tam byli.

W roku 1980 pierwszymi strajkami na terenie Lublina były akcje protestacyjne MPK i PKP. W lipcu strajki objęły w sumie 90 tys. osób ze 170 zakładów pracy całej Lubelszczyzny. Strajki kolejarzy odegrały rolę o tyle istotną, że przez Lublin i okolice wiodły linie zaopatrzeniowe dla wojsk radzieckich stacjonujących w Polsce i Niemczech. 8 lipca 1980 roku w WSK Świdnik załoga rozpoczęła strajk. Po raz pierwszy w historii PRL władza komunistyczna została zmuszona do podpisania porozumienia. Doświadczenia lubelskie, w których zrezygnowano z wychodzenia na ulicę na rzecz protestów w zakładach pracy, z powodzeniem wykorzystano w sierpniu 1980 roku.

Moi rozmówcy nie chcą ujawnić swoich nazwisk. Pozwalają jednak na przytoczenie podstawowych informacji, ułatwiających zrozumienie ich ówczesnej sytuacji.

ROZMÓWCA NR 1 - Skrót: A
Miejsce zamieszkania w momencie opisywanych zdarzeń: Lublin.
Miejsce pracy w momencie opisywanych zdarzeń: Lublin, Świdnik.
W momencie opisywanych zdarzeń student medycyny, później pracownik ZOZ w Świdniku.

ROZMÓWCA NR 2 - Skrót: D
Miejsce zamieszkania w momencie opisywanych zdarzeń: Lublin.
Miejsce pracy w momencie opisywanych zdarzeń: Lublin.
W momencie opisywanych zdarzeń – studentka geografii, później sekretarka w biurze projektów.

Zobacz także:

Katarzyna Anna Głuszak OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Anna Głuszak

Napisz do autora

Artykuły (12) Galerie (0) Średnia ocen (4.34)

Miejscowość: Lublin / Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Absolwentka filologii polskiej i kulturoznawstwa. Kontynuuje edukację na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Ewa Łazowska 10.09.2011 15:10

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

W lipcu tamtego roku byłam na Olimpiadzie w Moskwie i tam dowiedziałam się o tym, co dzieje się na Lubelszczyźnie. Gdy naszą grupę turystyczno-sportową odwożono w drogę powrotną do Polski na Dworzec Białoruski - Rosjanie bardzo spontanicznie reagowali na nasz widok. Dworzec był gęsto obstawiony milicją na koniach. Nasz pociąg relacji Moskwa-Brześć pobił chyba wtedy rekord szybkości. Zostaliśmy ciupasem odstawieni do granicy. Pamiętam, że pociąg wtedy nie zatrzymał się na żadnej stacji pośredniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.