Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4840 miejsce

Bez prywatności, ale ze sławą. O ekshibicjonizmie w telewizji

„To żałosne, wiesz, cały czas grasz jak na scenie Tak jak całe twoje życie to jest jedno przedstawienie Chcesz być w cenie? masz kaprys, jak narcyz patrzysz się w lustro (…) wystarczy to, żeby zostać zwykłą kukłą”

Tak w utworze ”Wszystko na sprzedaż” śpiewa o życiu grupa Sokół i Pono. Porównują oni ludzi do zwykłych kukieł, które Gdyby nie ta sława... / Fot. Klaudia Twardazapatrzone w siebie, potrafią wystawić na publiczną sprzedaż własną prywatność. Czy aby nie mają racji? Czy świat mediów nie idzie w kierunku obnażania i wyjawiania publicznie wszystkiego co prywatne i intymne?

Niemalże wszystkie aspekty życia, począwszy od tych bardziej ogólnych, a skończywszy na najbardziej intymnych i osobistych coraz częściej dostępne są szerokiej publiczności. Ekshibicjonizm w mediach związany z wyjawianiem szczegółów z życia prywatnego stał się po prostu na topie. Media bez przerwy zasypują nas pikantnymi informacjami z życia gwiazd i nie tylko, bo coraz częściej to właśnie życie i codzienne sprawy zwykłych ludzi są w cenie. Ciężko więc o zachowanie prywatności, która jak się okazje jest już bezwartościowa. W mediach na każdym kroku mówi się o uczuciach, zwierzeniach, a przede wszystkim prywatnych sprawach ludzi. Im więcej prywatności tym wyższe wskaźniki oglądalności! Ale...nie tylko prywatność stanowi centralny punkt zainteresowania medialnego, ważny jest też aspekt cielesności. Człowiek jako z natury jedność cielesno-psychiczno-duchowa powinien we wszystkich tych wymiarach stanowić punkt zainteresowania mediów. Dzieje się jednak inaczej. Media propagują wizję człowieka, która sprowadza się tylko do pierwszego wymiaru - cielesnego. Wmawiają tym samym, że powinien on interesować się tylko i wyłącznie swoim ciałem dbając o swój zdrowy wygląd.

Oczywiście nie twierdzę, że kult ciała jest dla wszystkich ludzi priorytetem, jednak zauważa się obecnie w mediach tendencje kultu cielesności, jako recepty (środka) na życie, a którą my jako odbiorcy łatwo „połykamy”. Łącząc ze sobą elementy cielesności oraz obnażania z prywatności, może powstać gotowa „mieszanka wybuchowa” stanowiąca doskonały sposób do pokazania się w mediach i zrobienie pseudo kariery. W tej sytuacji należy dobrać tylko odpowiedni środek dostępu do publiczność i efekt gwarantowany. Środkami, jakie wykorzystują ludzie do tego rodzaju zwierzeń są według mnie programy typu reality show i talk show, którymi telewizja bombarduje nas każdego dnia.

W programach tego typu (nie będę wymieniać ich tytułów, bo to nie o to tutaj chodzi) zwykły człowiek może stać się na chwilę gwiazdą, bo zwierza się ze swoich intymnych spraw a inni tego słuchają. Nie byłoby w tym nic poruszającego, ale ludzie ci potrafią opowiadać o najbardziej osobistych sprawach - domu, pracy, seksie. Dosłownie o wszystkim i wszystkich. Do tego najlepiej jak jeszcze wyeksponują swoje - pokazanie nóg, biustu czy innych części ciała nie jest już teraz niczym zaskakującym. Ludzie potrafią „sprzedać” światu niemalże wszystko, nie tylko prawdę, ale często bzdury wyssane prosto z palca i nie mające związku z rzeczywistością. Liczy się przecież efekt końcowy - dobre pięć minut w programie. „Gwiazdki” programów nie kierują się w swoich dążeniach prawdą czy szczerością, ale często fałszem i kłamstwem. Udają kogoś, kim w rzeczywistości chciałyby być. Ślepo naśladują innych, wierząc, że przyniesie im to pozorne szczęście:

Zmierzając ku końcowi moich rozważań można zapytać-co powoduje, że ludzie skłonni są do obnażania się ze swoich prywatnych spraw przed milionami widzów? Co popycha ich do takiego zachowania? Według mnie nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi- przyczyn takiego zachowanie może być wiele - nawyki, wewnętrzna potrzeba, a może osobowość. Innym powodem może być po prostu kultura, o której pisze Michał Bukowski w swoim artykule pt. „O potrzebie gwiazdorstwa: „Czyni nas tym kultura, w której żyjemy. Ona to spowodowała, że nie wzdrygamy się przed obnażaniem wobec innych, a inni nie wzdrygają się przed podglądaniem nas”. Jedno jest pewne - należy znać granice wszystkiego, zwłaszcza granice naszego życia prywatnego i tego, co mówimy o nim publicznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dobry artykuł. Te wszystkie gwiazdy to gwiazdy "chwili" zabłysną i zgasną równie szybko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A celebryci są "znani z tego, że są znani " wiec oglądalność rośnie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Absolutnym priorytetem dla mediów jest OGLĄDALNOŚĆ.
"Gwiazdy" medialne muszą zrobić więc wszystko, by ową oglądalność utrzymywać na jak najwyższym poziomie, który to poziom nie oznacza bynajmniej wysokiej jakości programów. Niestety, WSZYSTKO JEST NA SPRZEDAŻ, a więc niektórzy zarabiają na byciu "celebrytami", które to zajęcie wymaga dostarczania stałej pożywki na swój temat, tak by telewidzowie i czytelnicy wciąż pamietali...za WSZELKA cene.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.